Walenty zmarznięty, ale uśmiechnięty! W tym roku nie było czekoladek ani innych podarków, miała być wycieczka taka, jak lubimy! Las, jezioro, obiadek - to i co, że zimno? ulubione miejsce, przestrzeń i niewielki mrozik, aż człowiek czuje, że żyje! a ile tropów zwierzęcych na śniegu, można z nich układać całe opowieści!
Jezioro skute lodem, ale to nie przeszkoda dla łyżwiarzy i wędkarzy. Wprawdzie po kilku dniach odwilży nie odważyłabym się śmigać na łyżwach czy łowić pod lodem, ale ja strachliwa jestem.
Jednak już kompletny podziw dla pana, który kąpał się w przeręblu, a chwilę później, spokojnie na ławce zakładał ubranie, gdy nam ręce marzły w rękawiczkach nawet.
Na rozgrzewkę herbatka z termosu, kilka łyków i można wędrować dalej...
Spacer po lesie, to jak powrót do domu!
Nowy most rośnie w oczach, zlikwidowano kładkę tymczasową dla pieszych i rowerów, jest już przejście mostem.
Na koniec spacerów nad Jeziorem Ślesińskim wstąpiliśmy na pizzę z pieca mozaikowego. Pizza o śmiesznej nazwie Narwana, bo z szarpaną wieprzowiną. Wokół naszego stolika rezerwacje w ramach walentynkowego weekendu. Miło i smacznie:-)
By podwoić przyjemności, dokonaliśmy rezerwacji na wielkanocny weekend, który spędzimy z rodziną w kompleksie wypoczynkowym nad jeziorem, ale już innym. Zero gotowania, relaks 100%, baseny, siłownia, spacery i SPA!
No i jeszcze walentynkowa karta z art żurnala...
Dobrego tygodnia!







Taki spacerek bardzo mi się podoba. A jeszcze bardziej podobają mi się plany świąteczne:)
OdpowiedzUsuńSpacerek był świetny, dzień udany, dzięki, że wpadłaś:-)
Usuńteż lubię sie włóczyć po lesie ale wczoraj wybraliśmy pole i też tropów, śladów na niezadeptanym ludzką stopą, śniegu było sporo.
OdpowiedzUsuńdobrego dnia jotko.
plany świąteczne świetne.
UsuńNa polu mocniej wiało, ale tez zajrzeliśmy, sarenek mrowie!
UsuńMilo spedzony dzien z perspektywa. Na most. A termosowa zawartosc potrafi rozgrzac nawet... serce.
OdpowiedzUsuńU nas Walentynki to Dzien przyjacil (przyjazni) wiec dotyczy szwrszego grono. Serduszka mnie wzruszaja choc sa niby infantylne. A moze dlatego. Czasem czlowiek lubi i takie slodkie infantylnosci.
Zdjecia maja tez czerwony element :)((