Pewnie pamiętacie, że wygrałam obraz w konkursie blogowym. Autorka wysłała go kilka dni przed świętami i miał dotrzeć w czwartek, my wyjeżdżaliśmy w piątek. Nie martwiłam się licząc, że najwyżej listonosz zostawi awizo, poczta blisko.
Wróciliśmy, minęło kilka dni, więc napisałam e-maila do Poli, bo coś długo to trwało. Pola z drugiej strony niepokoiła się, że się nie odzywam. Po krótkim śledztwie okazało się, że przesyłka utknęła na poczcie, kurier nie zostawił awiza, a poczta nie przysłała powiadomienia lub ponownego awiza.
Pani w okienku paczkę wydała, przeprosin nie było, jedynie dowodu tożsamości nie żądała.
Z niecierpliwością rozpakowałam paczkę, obraz był świetnie zabezpieczony i dotarł w idealnym stanie, nawet paczka nie była pognieciona!




Miejsce idealnie pasuję. Całość wygląda bardzo przyjemnie.
OdpowiedzUsuńObraz swietny, ale jednak troche bez jajek.
OdpowiedzUsuńmiejsce luksusowe mi się podoba bardzo, lubie industrial
OdpowiedzUsuńno i dobrze, że się obrazek odnalazł :-)
UsuńObraz bardzo ładny, oryginalny i dobrze pasuje w Twoim kąciku pisarskim.
OdpowiedzUsuńMnie poczta w tym roku zaskoczyła. Wysłałam kartkę na początku świątecznego tygodnia, priorytetem. I doszła jeszcze przed świętami.
Pozdrawiam
Bardzo źle dzieje się z Pocztą Polską. Ja w lutym miałam otrzymać dwie przesyłki, obie ponoć awizowane, choć w mojej skrzynce awiza nie było. Nadawcy dwukrotnie musieli je wysyłać, ale za drugim razem sama dzwoniłam na pocztę z pytaniem czy paczka jest, bo znów nie było powiadomień. Na szczęście moja reakcja była na czas. Gratuluję wspaniałej pamiątki. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńAch te blogowe prezenty, niespodzianki, życzenia, słowa wsparcia - niech nam nikt nie mówi, że to tylko wirtualne znajomości. To wiele radości i uśmiechniętych dni.
OdpowiedzUsuńAle miło! A pani z poczty mogłaby się poczuć do zwykłego "przepraszamy za zaistniałą sytuację", czy to tak dużo kosztuje?
OdpowiedzUsuń