niedziela, 19 kwietnia 2026

Zapiski codzienności cz.36

Zbiór rozmaitości rozpoczynam opowieścią grozy. Sąsiedzi z ostatniego piętra musieli zrobić remont mieszkania, bo po zimie otrzymali niechciany spadek. Śniegu było tego roku sporo, topił się powoli na przedwiośniu. Sąsiadka kilka razy wycierała wodę z okien, ale nie przyszło jej na myśl, że to z dachu leci, wszak niedawno był remontowany. 
Wyjechali z mężem w góry, mieszkanie zamknięte, niewietrzone, ciepłe...


Po powrocie przywitał ich znajomy zapach , zaczęli oglądać mieszkanie. Spod tapety wyszedł niezły grzyb, bo woda pod tapetami ściekała po ścianie. Zdjęcie jest z Internetu, ale identyczne miała sąsiadka w swoim telefonie.  Podłogi też do wymiany, bo woda podciekła pod panele. Współczuję bardzo, bo oboje na emeryturze chcieli mieć już spokój, a tu taki klops!



Na zdjęciach powyżej udało się utrwalić zjawisko echa słonecznego czyli tęczowego pierścienia wokół Słońca. Zdjęcia nie oddają wrażeń, jakie powstają w realu... 


Mała wieża ciśnień, która stoi blisko stacji kolejowej, nie wiem czy działa nadal...




Kolejne obrazki domorosłych artystów, otoczenie mało radosne, całość z cyklu "pochwała brzydoty".



Mały wypad do miejscowości Bobrowniki, a tam ruiny zamku z pięknym widokiem na Wisłę.



Z Bobrownik podjechaliśmy do Włocławka, bo ruiny zajęły nam niewiele czasu.
O wycieczce szerzej napiszę w podsumowaniu kwietnia.


Czasami sięgam po przybory do szycia, by poprawić coś w garderobie wnuka. Tym razem spodenki już na lato, nigdy nie wiadomo, kiedy zrobi się bardzo ciepło...


Stosik z księgarni, a pilnuje go mój miś z biblioteki, w okularach, bo za dużo czytał nocami...





Odwiedziliśmy ostatnio palmiarnię w naszym parku, a tam niespodzianka! Duża woliera dla ptaszków, a niektóre latały między roślinami. To chyba zeberki i mewki...


Na koniec karta AJ o Pałukach, też turystycznie :-)

A co Was ostatnio zachwyciło?

88 komentarzy:

  1. Nigdy nie widziałam tego echa i bardzo Ci zazdroszczę
    Kilka lat temu byłam u przyjaciółki we Włocławku i kupiłam kilka fajnych rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajans wraca do łask, najpopularniejszy wzór, to kobaltowe kwiaty:-)

      Usuń
  2. Co nas zachwycilo? Echo slonca choc ja o nim mysle jak o zjawisku halo.
    Karta bardzo, bardzo turystyczna, informacyjna i dobry zapisek pamieciowy. Taka karta seniora :))
    Palmiarnia z ptaszkami? Czemu nie? Wiosna tez uwidacznia wiele przypadkow ptasich gatunkow i to jest zawsze mile.
    Mis z biblioteki? Dobra ma u Ciebie emeryturke. :)))
    Wycieczki, wycieczki... kwietniowe tez sie dobrze zapowiadaja.
    Tej wiwisekcji mieszkania nie zazdroszcze.
    Tych, nawet kolorowych, malunkow wszedzie jakos nie lubie.
    Ladny masz koszyczek z przyborami krawieckimi. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez go lubię i choć długo szukam czasami nici, to i tak nie zamienię na szufladki...

      Usuń
  3. No, sąsiadom nie zazdroszczę. W tym wypadku chyba ubezpieczenie ze spółdzielni powinno pokryć szkodę - choć ono i tak nigdy nie pokrywa w całości wydatków związanych z remontem.
    U mnie w piątek malarz zakończył robotę i NA RAZIE zacieków po zalaniach nie widać, mam nadzieję, że tak zostanie.

    W Dżendżejowie pamiętam, że kilka lat temu widziałam ogłoszenie na tamtejszej wieży ciśnień - była na sprzedaż. Ale chyba nikt nie było chętnych.

    Fajne nożyczki 😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby żadnych zacieków i niespodzianek już nie było!
      Te nożyczki mają masę lat i nigdy nie trzeba było ostrzyć, kosztowały wtedy sporo, ale są super!

      Usuń
  4. Wzruszyły mnie maleńkie ptaszki wróbelkopodobne które obsiadły krzak nad Wisłą I rozrabiały w nim okrutnie aż cały się trząsł.... A ile hałasu robiły !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, tez mijam takie wrzeszczące wróblami krzewy, uwielbiam!

      Usuń
  5. a nas ostatnio zachwyciła zagroda naszych przyjaciół we wsi, która jest skansenem. piękna szachulcowa owalnica i dom szachulcowy ech.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach i mam kilka fajansowych talerzy, które dostałam i zamierzam wieszać na belce na tarasie :-)

      Usuń
    2. No wyobrażam sobie, będę w czerwcu W Smołdzinie i Klukach, to przypomnę sobie to i owo...
      Twój taras, to dzieło sztuki!

      Usuń
  6. Piękne widoki! Ta palmiarnia w parku mnie bardzo zaciekawiła, bo kocham takie miejsca :) Wczoraj zachwycił mnie Książański Park Krajobrazowy, bardzo przyjemny spacer z ptasim radiem w tle :) Cała okolica obfituje w rododendrony, mają już piękne liście i pączki, więc niedługo będzie festiwal barwnych kwiatów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książ tez nas zauroczył, jest gdzie spacerować i co podziwiać!

      Usuń
  7. Się zachwycam kwitnąca brzoskwinią za oknem. Ostatnio pogoda sprzyja wycieczkom, ale na wsi to raczej wycieczki do ogródka ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje osiedle budowano na miejscu starej wsi, wiec kwitnących drzew owocowych mamy tu jeszcze mnóstwo, na osłodę blokowiska:-)

      Usuń
  8. Echo słoneczne, niesamowite nawet na zdjęciach, szkoda, że nie udało mi się tego zobaczyć na żywo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My tez byliśmy zaskoczeni, mały spacer w wielką atrakcją!

      Usuń
  9. Koszyczek na przybory świetny! Pytasz, co mnie zachwyciło ? Miedze w kwitnącej bielą szacie z tarnin przecinające zieleń pól, przepiękne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę to, a niebawem pola rzepaku zaczną kwitnąć!

      Usuń
  10. ostatnio, tak bardzo ostatnio, to mnie zachwyciło, centralnie kilka minut temu ostatni post na blogu Ani z miasta Łodzi...
    za to palmiarnia z ptakami skojarzyła mi się z taką jedną knajpencją w Krakowie, fajne, niedrogie, swojskie jedzonko oraz ptaszki i roślinki do towarzystwa... aczkolwiek ten mini drób nie lata luzem, siedzi grzecznie w klateczkach, bo wiadomo, jeszcze coś do talerza komuś wpadnie i może być dziwnie...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam, czytałam i przedostatni też super!
      No tak, naleśniki z ptasią kupą nie bardzo...

      Usuń
  11. Palmiarnia sliczna a takich malunków na murach też nie lubię, koszyk na przybory śliczny, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Palmiarnia mała, ale zawsze cos ładnego i ptaszki milutkie:-)

      Usuń
  12. Te malunki na murach to mnie przy życiu trzymają- osobiście wolałabym by po prostu każdy kawałek ściany miał własny, gładki kolor bez obrazka. No ale w każdym mieście świata, nie tylko w Polsce są namiętni "mazacze" każdej niemal gładkiej powierzchni, więc może takie gotowe już obrazy chronią mur przed jeszcze gorszymi "dziełami". A ja bardzo lubię wizyty w ...motylarni, bo wiele motyli lata tam swobodnie i czasem przysiadają człowiekowi na głowie lub ramieniu. I zdarzyło mi się, że jakiś "cytrynek"
    przysiadł mi na ramieniu i nawet zrobiłam kilkanaście kroków z nim na ramieniu. Bardzo ładny ten koszyczek na przybory do szycia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W motylarni jakoś tak duszno i zapach gnijących owoców nie bardzo...ale motyle - cudo!

      Usuń
  13. Zachwyciło mnie, że zrobiło się bardzo ciepło i mogłam jechać moim kabrioletem na trasie Gryfów -Złotoryja. Czapeczka na głowie, rozwiany włosy i czułam się 40 lat młodsza.

    OdpowiedzUsuń
  14. Co mnie ostatnio zachwyciło 🤔
    hmm!!
    Tak jakby nic 🤨

    OdpowiedzUsuń
  15. Superaśne słoneczne halo udało ci się uchwycić! Takie olbrzymie na całe niebo widziałam tylko raz.
    Piękny masz koszyczek na przybory do szycia.
    Mnie zachwycają pustułki które znowu mają gniazdo nieopodal mojej kamienicy. Dzisiaj przysiadły sobie na dachu domu naprzeciwko mojego kuchennego okna :) A popołudniu po niebie kręciły się jerzyki albo jaskółki, jak latają wysoko to trudno je rozróżnić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olbrzymie było to Halo/Echo, nie ma takiego aparatu, by objąć całość!
      Ptaki na osiedlu to zawsze radość, oprócz gołębi oczywiście...

      Usuń
  16. Witaj, Jotko.

    U Ciebie bardzo dynamicznie:)
    A mnie, zupełnie przyziemnie, zachwyciło, że wreszcie mogłam się wyspać:)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, ile można nie dosypiać, to niedobre dla serca i głowy!

      Usuń
  17. Co mnie ostatnio zachwyciło? A ,tak, powiem Ci! Absolutnie, totalnie i bezbrzeżnie zachwyciły mnie... TWOJE NOŻYCZKI!!! Pierwszy raz takie widzę, a ja jestem przewlekle obłąkana na punkcie nożyczek, mam chyba ze 20 par albo i więcej. Takie cudne widzę pierwszy raz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te nożyczki są najprawdopodobniej wyprodukowane w zabrzańskiej wytwórni przyrządów medycznych, dziś już nieczynnej. Mam takie same, są nie do zdarcia.

      Usuń
    2. Napisu nie mogę odczytać, ale faktycznie są niezniszczalne i wielofunkcyjne, można otwierać kapsle, łupać orzechy i przykręcać śrubki, a ostre niesamowicie :-)

      Usuń
    3. Przede wszystkim to one są PIĘKNE!

      Usuń
    4. Piękne i praktyczne:-)

      Usuń
    5. Będę takich szukać, nawet na końcu świata. Muszę je mieć!

      Usuń
    6. Mąż dawno temu kupił, ale może gdzieś znajdziesz, trzymam kciuki!

      Usuń
    7. Namierzyłam. Kosztują jakieś horrendalne pieniądze, ale się nie powstrzymam, w maju będą nowe pieniądze...

      Usuń
    8. To zdradź ile, nie wiem jaki skarb mam w domu...

      Usuń
    9. Widziałam ceny od 160 zł do... 700 zł!

      Usuń
  18. Zachwyciły mnie wysokie fale, mogę się wpatrywać godzinami z klifu. Świetne zdjęcia :) miejsca i kolaż, ekstra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie Na Krecie zachwycały klify!
      Fale nawet na jeziorze robią wrażenie, gdy był silny wiatr, to spore jezioro było niczym morze!

      Usuń
    2. O to właśnie chodzi. :)

      Usuń
  19. To słabo z tym mieszkaniem. Pewnie będą musieli większość z własnej kieszeni pokryć straty.

    OdpowiedzUsuń
  20. Też się zawsze zastanawiam, czy te "kolejowe" wieże ciśnień jeszcze mogą działać...
    No tak, babcia zawsze zaceruje. :) Moja też to praktykowała, ja kompletnie nie umiem w takie rzeczy - dobrze, że mój facet potrafi. :)

    Bardzo podoba mi się czytelniczy miś, a i palmiarnia bardzo ładna - w Łodzi też jakaś jest, może kiedyś się wybierzemy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mis brał udział w Święcie Pluszowego Misia, ile dzieci widział, to tylko on wie!

      Usuń
  21. Faktycznie, duża nieprzyjemna " niespodzianka" z tym mieszkaniem.
    Bardzo ładny mural we Włocławku, przypomina dawne czasy. Oj, zbierało się włocławski fajans, zbierało.
    Prześliczne zdjęcie z ptaszętami. Mają trochę przestrzeni do fruwania, choć w sumie nie za dużo. Ale przyjemnie na nie popatrzeć.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam kiedyś papużki, mogłam patrzeć godzinami na ich figle:-)

      Usuń
  22. Nic mnie nie zachwyciło, choć nasłuchiwałam i rozglądałam się nader uważnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. kwitnący sad w pełnym słońcu, to jest banał, ale co roku wzrusza mnie ten widok - soczysta zieleń trawy, drzewa całe w kwiatach, błękit nieba i delikatne brzęczenie pszczół, prostota, ale po wielu miesiącach brzydoty, szarości głębiej i spokojniej oddycham

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie banał, to właśnie cały urok wiosny po długiej zimie!

      Usuń
  24. Drzwi garażowe, z twórczością nawiązującą do współczesnych trendów ,,bajkowych,, ? lepsze niż obłażaca farba- co czasem zdarza się. Połatany wyjazd/podjazd podkreśla różnicę ,potencjałów,, :-)
    Palmiarnia ...ha, przyjemnie z tym oczkiem wodnym...Dobre nożyczki to połowa sukcesu podczas prac wszelakich. Mam stare, krawieckie i małe szkolne zakupione w większej ilości przez córkę na poczet przyszłych strat i zapomnień wnuczki. Dwie sztuki dostały się babci :-)
    Zachwycam się spokojną , nudną ( wg.innych ) codzienością. Ulubioną kawą, tekstami na blogach, zdjęciami, różnorodnością...Jak długo? -dopóki jest...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka spokojna codzienność, to dla niektórych luksus, cieszmy się nią!

      Usuń
  25. Mural z fajansem cudny i bardzo pomysłowy!
    Bardzo podoba mi się Twój koszyk na przybory do szycia. Pamiętam jak niedawno pisałaś o powtórnym wykorzystaniu pudełek i puszek a u Ciebie nici i guziki w takim stylowym koszyku a nie w puszce po herbatnikach maślanych jak u większości 😀. Dobrego tygodnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, nici itp. tylko w koszyku, włóczki mam w wiklinowym większym!

      Usuń
  26. A te spodenki to tak ręcznie będziesz poprawiać, czy maszynowo? Ja nawet naprawiłam swoja stara maszynę do szycia, bo tez mam 2 wnuków ( w tym 1 "urwipołcia") .Spodnie na nich są jakieś takie "niewytrzymałe" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wdziewam gumy z regulacją, bo maluchowi wszystkie spadają, za chudy na swój wiek:-)

      Usuń
  27. Widok Wisły imponujący - zasługuje na miano królowej polskich rzek.

    OdpowiedzUsuń
  28. Asiu ale u Ciebie miks wrażeń! 😄 Historia z zalanym mieszkaniem aż boli — współczuję sąsiadom… Za to echo słoneczne i wycieczka do Bobrownik już zdecydowanie na plus 🌈
    Fajnie też z tym szyciem i książkami pilnowanymi przez misia — klimat pierwsza klasa! Czekam na podsumowanie miesiąca 👍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, będzie co podsumowywać, miesiąc długi!

      Usuń
  29. Byłam...Czytałam...Cieszę się, że u Was w porządeczku...;o)

    OdpowiedzUsuń
  30. Każdorazowo zachwyt słonecznym dniem. Tak bardzo na to czekałam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, wiosenne ciepełko mile widziane...

      Usuń
  31. Echo, a raczej halo piękne, ale na tym drugim zdjęciu to chyba tęcza. W każdym razie wycieczka udana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Halo było jakby podwójne, tęczowe i białe, ale aparatem tego nie uchwycisz...

      Usuń
  32. Mam sporo "włocławków" po mamie. Leżą sobie schowane i czekają na lepsze czasy, może wróci wena na wszelkich płaszczyznach życia i zacznę wyciągać ukryte skarby. Mam też schowany "bolesławiec" kremowo-żółty, nie wiem jak określić kolor dokładnie.
    Zachwycił mnie cudny migdałek, Skitusiowe drzewko, zakwitł tak pięknie, że napatrzeć się nie mogę :)
    Echo słońca niesamowite, udało się zrobić zdjęcie - tylko pozazdrościć 🌞

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcie przez przypadek, zauważyłam nietypowy łuk na niebie, mąż kawałek tęczy i szukaliśmy dalej...

      Usuń
  33. Masz w sobie zachwyt dla ludzi, świata i ciekawość, która pozwala dostrzec to, czego inni nie widzą. "Halo" urzekło mnie na amen.
    Zasyłam serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie duże widziałam pierwszy raz!
      Dzięki za dobre słowo!

      Usuń
  34. Lepszy miś biblioteczny niż myszki jakie biegały po mojej nie bojąc się nikogo, Irena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojoj, myszki miałam kiedyś w mieszkaniu na trzecim piętrze...

      Usuń
  35. Historia sąsiadów straszna. Zacieki jak zacieki, problem estetyczny, ale ta pleśń... Mogą zgłosić szkodę do swojego ubezpieczyciela, a on potem będzie ściągał zapewne z ubezpieczenia spółdzielni. Ale kiedy mi ubezpieczyciel wycenił likwidację zacieku na ścianie i na suficie, to mi jeszcze bardziej humor popsuł.
    Bardzo ciekawy mural z filiżanką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasa jak kasa, ale usuwanie tego paskudztwa, nie zazdroszczę!

      Usuń
  36. To taki wpis, który przypomina, że życie rzadko układa się w jedną opowieść - częściej jest kolażem: trochę kłopotów, trochę zachwytów i drobiazgów, które zszywają dzień do dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Echo słoneczne bardzo chcę zobaczyć. To zjawisko z pewnością by mnie zachwyciło. A wczoraj wróciłam z Pragi, która zachwyciła mnie po raz kolejny:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Pradze byłam raz i stanowczo za krótko, muszę powtórzyć!

      Usuń
  38. Odpowiedzi
    1. Dzieci go także polubiły, w tym mój wnuk:-)

      Usuń
  39. Echo słoneczne świetne! Palmiarnia również! Buziaki ♥️

    OdpowiedzUsuń