czwartek, 28 maja 2026

Święto ulicy

 Święto/imieniny ulicy, to imprezy, które wchodzą na stałe do kalendarza wielu miast. I u nas świętowała ulica Solankowa, która prowadzi od rynku do parku miejskiego o nazwie Solanki.

Ulica długa, pachnąca różami, a przy niej wiele pięknych kamienic, w większości odrestaurowanych, a oprócz kamienic: dwa hotele, skwer z pomnikiem Kasprowicza, Muzeum im. Jana Kasprowicza, sanatoria, pensjonaty, restauracje...


Przy wejściu do parku wystawa starych fotografii, powiększyłam zdjęcie dawnej synagogi. Była imponująca i podobno jedna z piękniejszych w Europie.


Program święta ulicy, to spotkania z rękodzielnikami, przedstawicielami uzdrowiska, małe formy teatralne, fotobudki, popisy cyklistów, zabawy dla dzieci. 


Tańczyły dzieci w strojach kujawskich, maszerowała parada dziwnych postaci, wszędzie kolorowo, radośnie, pogoda dopisała...


Cykliści bawili publiczność swymi popisami cyrkowymi, już wsiąść na te pojazdy nie było łatwo...


Zaaranżowano kilka miejsc w stylu retro, by chętni mogli zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie, były stragany z różnościami.


Spotkałam w parkowej alejce dwie przemiłe panie w kapeluszach. Pstryk i zdjęcie gotowe, a potem pyszne lody w uzdrowiskowej lodziarni.
Piękna sobota!

77 komentarzy:

  1. Piekna sobota, piekna Ty w tym towarzystwie, piekne miasto z pieknymi ulicami, piekne kulturalne wydarzenie. I ... pieknie opisane wrazenia. :))) Choc pewno te piekna nie koncza sie nigdy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szukajmy tego piękna wszędzie, o ileż lżejsze jest wówczas życie:-)

      Usuń
  2. Ale super święto! Podoba mi się wprowadzenie stylu retro. Przemiłe na pewno takie przechadzanie się trochę w atmosferze dawnej epoki. Czemu nie założyłaś kapelusza?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale super, super, super! Cudowna impreza! My mamy swoje Święto Paniagi (ulicy Pańskiej), które trwa trzy dni i w którym biorą udział dzikie tłumy 🙂. Atrakcji jest od groma i ciut, ciut. Kiedyś muszę pójść w Twoje ślady i o tym napisać, ale to dopiero... za rok. W bieżącym nie byłam, nie chciało mi się wyłazić z domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My byliśmy kiedyś na święcie ulicy św.Marcin w Poznaniu i na święcie jednej z ulic w Toruniu:-)

      Usuń
  4. Choć męczą mnie tłumne imprezy i raczej ich unikam, tak by mi się spodobała. Za bogactwo strojów i kreatywności.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię takie wydarzenia. To taka pozytywna energia i integrowanie się z innymi

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem odludkiem i niestety na takie głośne i huczne świętowania nie mam, ani checi, ani czasu ... wolę partyjkę szachów w jakimś parku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Głośno i hucznie nie było, na szczęście, a koło tężni można i w szachy pograć:-)

      Usuń
  7. U nas tylko święto miasta. A tak dla ciekawości: kto to organizuje i czy ciągle ta sama ulica, czy jakieś losowanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Imieniny miasta są w czerwcu, a święto ulicy to też miasto organizuje, bo to reprezentacyjna ulica i wielu kuracjuszy nią spaceruje.

      Usuń
  8. Świetny pomysł i atrakcje! Tak elegancko wyszłaś na tym ostatnim zdjęciu, że tylko dać Ci taką wiktoriańską kieckę! ;)
    U nas w ten weekend będą dni Szczawna Zdroju, zobaczymy co tam wymyślą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to byłam ja, nie mam pojęcia jakim cudem wyświetla mój komentarz jako anonim :D

      Usuń
    2. O, to sprawdź koniecznie i napisz, co ciekawego było:-)

      Usuń
  9. Swieto miasta jest ale są prywatne święta ulic , są to małe ulice z prywatnymi domkami i oni sobie sami organizują , ktoś wystawia grilla,ktoś piecze ciasta, uliczka jest przystrojona ,nazywają to integracją sąsiedzką. No i popatrz, komentuje z Twojej strony bo u mnie Cie jeszcze nie mi.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Integracja sąsiedzka chyba bardziej się sprawdza w dzielnicach domków, w blokach tak średnio, zwłaszcza gdy mieszkania są na wynajem.

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Opóźnienie teraz sięga nawet 2 dni, okropne!

      Usuń
  11. lubię takie akcje, supah...
    można bez kielicha się fajnie bawić?... można...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale klimat starych jarmarków :) Czasem mi brakuje takich smaczków. Dlatego strasznie lubię pchle targi. Przytulaski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, u nas bywa pchli targ, a ja jeszcze nie odwiedziłam!

      Usuń
  13. Bardzo mi się podoba, że ludzie tak się angażują w organizację różnych imprez, aby zabawić innych i pokazać im swoje pasje. Ja, niestety, należę do grupy tych podziwiających widzów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja podobnie, kręcę się tu i tam, by podziwiać:-)

      Usuń
  14. Piękna sobota, zgadza się! I przy okazji można zrelaksować się w innych okolicznościach, oby tylko tłumów nie było 🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście tłumy rozeszły się po parku, co jakiś czas wracaliśmy, by zobaczyć nowe występy...

      Usuń
  15. I pogoda Wam dopisała. To ważne przy takich imprezach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet bardzo, już deszcz uniemożliwia niektóre elementy imprezy...

      Usuń
  16. Wspaniałe wydarzenie! Piękna pogoda i pyszne lody to wisienka na torcie tej mile spędzonej soboty:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pogoda ma znaczenie, no i dobre nastawienie:-)

      Usuń
  17. Zawsze mnie zachwycały te welocypedy 😍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, nigdy takim nie jechałam, ciężko wsiąść nawet...

      Usuń
  18. Elegancko :) święto ulicy, dzieje się :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Park ma ponad 150 lat, a ulica? może podobnie...

      Usuń
  19. Chyba nigdy nie spotkałam święta ulicy...
    A u was ciekawa impreza z klimatem retro, pasującym do tych odrestaurowanych kamienic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dobrze to wymyślono, a impreza godna uzdrowiska!

      Usuń
  20. Fajna ta Laska bez kapelusza...;o)

    OdpowiedzUsuń
  21. Super święto. A fotka z Paniami w kapeluszach cudna. Muszę gdzieś szepnąć, może i u nas by takie święta wprowadził?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz takie możliwości, to koniecznie, zawsze podobne imprezy są mile widziane!

      Usuń
  22. Fajna impreza :). W moim mieście nie ma takiego zwyczaju, może warto się zainspirować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inspiracje napływają z różnych stron, ja pierwszy raz słyszałam o imieninach ulicy w Poznaniu.

      Usuń
  23. Bardzo fajna inicjatywa! Znam takie świętowanie z Hiszpanii, gdzie są święta ulicy, dzielnicy i całego miasta, i wszystko z wielką pompą. Może i w Polsce przyjmie się taka tradycja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie spotkałam jeszcze w dwóch miastach. W czerwcu mamy imieniny miasta właśnie.

      Usuń
  24. Och ta Polska - co krok jakieś święto lub inna lokana atrakcja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, w myśl zasady: chleba i igrzysk!

      Usuń
  25. Takie imprezy to tez sposób na odciągnięcie ludzi od telewizorów i siedzenia w domu. I może w tym czasie chociaż na chwilę przestaną się kłócić i w ten sposób że sobą połączą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Temu też służy chyba turystyka, zwiedzamy, podziwiamy, poznajemy historię, cieszymy się pięknem kraju:-)

      Usuń
    2. Ale nie wszyscy lubią zwiedzać i wędrować... A takie imprezy wyciągają ludzi z domów.

      Usuń
    3. To prawda, w dodatku dla kuracjuszy to tez atrakcja!

      Usuń
  26. no i nadal blogger jest świnia, wiadomo.
    oraz nie słyszałam o święcie ulicy ?? serio. fajny pomysł i powód do spotkania i świętowania.

    OdpowiedzUsuń
  27. Witaj, Jotko.

    Cudne święto:)
    U nas też było, ale ja nie dałam rady dotrzeć, więc fajnie że mogłam sobie poświętować u Ciebie:)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie wiedziałem, że takie coś nazywa się święto ulicy. W Krakowie często są podobne happeningi, gdzie wystawiają różne tablice z tekstami lub zdjęciami. Miło. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak nazywają się w Krakowie, możesz sprawdzić przy okazji...

      Usuń
  29. Brzmi jak udana impreza. :) Chociaż mówiąc szczerze, pierwszy raz widzę i dowiaduję się o takim evencie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas co roku, święto ulicy i imieniny miasta.

      Usuń
  30. Takie święta pokazują, że ulica może być czymś więcej niż tylko miejscem na mapie - może mieć własną pamięć, twarz i serce. Piękna relacja, pełna lokalnego ciepła i dobrych emocji.

    OdpowiedzUsuń
  31. Jeszcze jeden powód, by ruszyć się z domu; jedni idą w ciemno, tj. noc muzeów, inni balują za dnia w plenerze miejskim/krajobrazowym. Byle odpocząć... skutecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noc muzeów, to też dobra okazja do ciekawego spędzenia czasu:-)

      Usuń
  32. Każda okazja jest dobra do wyjścia z domu szczególnie gdy pogoda sprzyja. Irena

    OdpowiedzUsuń
  33. Uwilebiam oglądać tańce w ludowych strojach :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ależ ciekawa inicjatywa! Nie słyszałam nigdy...
    Miło Ci tam było, widać na zdjęciu pięknie uśmiechniętą Jotkę :) Buziaki :**** Pola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było sympatycznie i kameralnie, dziękuję:-)

      Usuń