piątek, 30 października 2026

Na przełomie...

Lubię przełom lata i jesieni, bo dni ciepłych jeszcze sporo, a upały już nie męczą. Dzieci w szkołach, wycieczek dużo mniej, łatwiej trafić na ciszę i spokój oraz bezludne zakątki.

Wpadamy więc w nowe lub ulubione miejsca na jeden dzień, niezbyt daleko, by nie spędzać większości czasu w aucie, a jednak uciec od rutyny codziennych spacerów.

 Pyzdry - unikalny dom podcieniowy, a w nim kawiarnia z ogródkiem, pięknie,  niedrogo i z przemiłą obsługą. To jest właśnie wspaniałe w małych miejscowościach, że ceny są na kieszeń przeciętnego człowieka, a smaki i jakość równie dobre, jak w renomowanych cukierniach.


Strefa relaksu nad wodą - jest pole dla kamperów, wiaty piknikowe i murale opowiadające historię miasteczka. Miło posiedzieć w ciszy i posłuchać szumu rzeki.


Ciążeń - łatwo przegapić na trasie ten kompleks parkowo-pałacowy, tym bardziej , że wjazd na teren niemożliwy, trzeba szukać parkingu w bocznych drogach.


Pałac należał niegdyś do biskupów poznańskich, obecnie mieści się tu dom pracy twórczej. Niestety zwiedziliśmy tylko z zewnątrz, ale i tak warto.
Park nieco zaniedbany, do rzeki coraz dalej, susza w Wielkopolsce potęguje się z każdym rokiem.


Kórnik - tyle razy byliśmy, a tu nowa instalacja, wielki napis, chyba każda miejscowość teraz ma podobne...no i pierwsze oznaki jesieni, ogołocone z liści kasztanowce, walka ze szkodnikami tych drzew przynosi mizerne rezultaty.


Pałuki - kraina jezior, zabytków, ciekawostek i udanych wycieczek...


W lasach też bywamy często, kiedyś zdziwiły nas tajemnicze znaki przy wejściu na ścieżki przyrodniczo-historyczne w Miradzu.


Małe jeziorko w lesie, w miejscowości Suchatówka, zawsze było tu sporo ptaków, teraz cicho i pusto... a wody coraz mniej.


Mamy stałe trasy we wrześniu - Pożegnanie lata w Dziekanowicach, Festyn Archeologiczny w Biskupinie, Jesień w arboretum w Kórniku.

Jesień potrafi nas miło zaskoczyć, nawet w listopadzie, 
więc to nie koniec wypraw dalekich i bliskich. 

45 komentarzy:

  1. Jak to dobrze jest podróżować. Można potem pięknie sobie wspominać- prawda? No i zabierać nas potem na piękne wycieczki i opowieści.
    Dziękuję Ci Asiu...:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podróże, to życie, aktywność i radość, ciągle nowe bodźce:-)

      Usuń
  2. Pałac majestatyczny!
    O Pałukach słyszałam, ma nawet stary przewodnik po przyrodniczych osobliwościach.

    Pewnie, że to nie koniec wędrówek. 2 listopada startuje trzecia tura Lubelskiego Bonu Turystycznego, ale jak dotąd nie udało mi się wygenerować, zawsze się spóźniam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pałuki, to ciekawy region, polecam!
      Muszę poczytać o tych bonach turystycznych...

      Usuń
  3. Paluki to Żnin, prawda? Kojarzę z przejazdów nad morze, to wciąż mi nieznane rejony, kuszą, ale im człowiek starszy, tym mu dalej, niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, kiedyś nie była problemem odległość, teraz kilka godzin w aucie daje do myślenia...

      Usuń
  4. Wspaniałe wycieczki! Jaka różnorodność. Tylko pozazdrościć.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie jesień niczym nie zaskakuje, zawsze wiem, co będzie: I półrocze roku szkolnego, ciemności, kolejne epizody depresji... i tak do wiosny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś nie lubiłam jesieni, teraz nie narzekam...

      Usuń
  6. Swoją drogą, macie te nazwy miejscowości! W takim sensie, że dziwne 😎.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwnych nazw na pęczki, ale to ciekawe właśnie, zawsze się zastanawiam, dlaczego takie...

      Usuń
    2. Etymologia onomastyki zawsze jest ciekawa, bo za nazwami miejscowymi często stoją historia i legendy.

      Usuń
    3. Na pewno, niektóre nazwy bardziej oczywiste: Młyny, Holendry, Gnojno, Knieja, Mrówki...

      Usuń
  7. Przelomowy sezon pomiedzy jesienia a zima moze byc wspanialy a Twe zdjecia pokazuja ze byl.
    Tesknie za taka pora roku bo jak wiesz mieszkam w jednej, oprocz paru stopni chlodniejszej pogody cala reszta taka sama przez caly rok az do znudzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma, u nas wielu tęskni za upałami...

      Usuń
  8. Zdjęcia wyglądają jak zrobione w środku lata a nie u jego schyłku albo na poczatku jesieni. Też bardzo lubię małe mieścinki bo najczęściej mają mnóstwo i fajnych miejsc, i uroku. A i w miejscach dobrze znanych zawsze można zauważyć coś nowego, no i warto do nich regularnie zaglądać żeby być na bieżąco z tym co się dzieje.
    Mnie wczoraj zaskoczyły tłumy na leśnych ścieżkach. Co prawda pogoda była obłędna ale to w końcu środek tygodnia i powinno być spokojniej. Zaraz wskakuję na rower i jadę sprawdzić jak będzie dzisiaj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia z września, a nawet z października, łaskawy początek jesieni.
      Chyba coraz więcej osób docenia łono przyrody i nawet po pracy rowerują:-)

      Usuń
  9. Lubię takie wyprawy, najlepiej z przystankiem na kawę i coś, co skutecznie przekreśli wcześniejsze postanowienia dietetyczne. 😉 Małe miejscowości często mają więcej uroku niż turystyczne pewniaki. Szkoda tylko, że coraz częściej zamiast zachwycać się przyrodą, liczymy, ile jej jeszcze zostało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, w lasach widać skutki wycinki, jeziora wysychają, deweloperzy w natarciu...oby coś zostawili!

      Usuń
  10. Sympatyczne takie jednodniowe wypady i poszukiwanie nowości w miejscach, które się kiedyś już odwiedziło.

    OdpowiedzUsuń
  11. Najważniejsza jest chęć podróżowania, wstania z kanapy, wtedy każda pora roku jest dobra

    OdpowiedzUsuń
  12. Masz duzy wybor interesujacych miejsc na wyciagniecie reki. Te wypady jednodniowe sa najfajniejsze, noc najlepiej jest przespana we wlasnym lozku i gotowosc do nastepnej jednodniowki. Tez tak lubie. Oby jak najdluzej Wam sie dalo wyjezdzac z przyjemnoscia po nastepna przyjemnosc zwiedzania, podziwiania, poznawania, wspominania. Stale wydarzenia czy trasy moga zaskoczyc czym nowym czy innym, choc niby sie juz tam bylo wiele razy i widzialo.
    Jesien moze byc piekna! Tez tak uwazam. U nas juz jesien wchodzi w szarosci, mgly i szarugi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie ma mgieł, ulewnego deszczu czy wielkich mrozów... choć bywaliśmy i w mrozy, oglądaliśmy zamarznięte jeziora:-)

      Usuń
  13. Piękne miejscowości, macie nosa do takich perełek, pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet za bardzo nie trzeba szukać, na szczęście...

      Usuń
  14. Wspaniałe są te Wasze jesienne wycieczki!
    Ta Suchatówka naprawdę robi się sucha, pamiętam troszkę większe to jeziorko....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, wysycha strasznie, po każdym pobycie tam, wydaje się mniejsza ta woda...

      Usuń
  15. Tegoroczna jesień nas rozpieszcza. Zaciekawiły mnie te znaki na leśnej ścieżce, więc poszukałam w internecie, że tam są trzy szlaki - w sam raz coś dla mnie:) https://miradz.torun.lasy.gov.pl/documents/427054/43666043/Nadlesnictwo_Miradz_-_Lesnie_sciezki_edukacyjne.pdf/2ec5f85e-4726-c6ad-e1e9-e4cb4446814e

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeden szlak , ten historyczny byłby jeszcze ciekawszy, gdyby zrekonstruowano choć jeden z grobowców, ale może w przyszłości?

      Usuń
  16. Zazdroszczę Twoim okolicom tej wody, tych stawów i takich rzeczek. Jakże pięknie wzbogacają krajobraz, bo woda tak potrafi urzekać i skłaniać do refleksji, jak nic innego na tym świecie.
    Zasyłam serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawa, małe jeziorko, strumyczek, stawy i już jest mikroklimat...

      Usuń
  17. Źle znoszę czas przesilenia. I fizycznie i psychicznie. Jeszcze wrzesień jakoś ujdzie, ale potem wpadam w dół. Nie mam pojęcia, czemu tak jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sami lekarze nie wiedzą, dlaczego jesienią nasilają się pewne dolegliwości, u mnie tez nie najlepiej, dlatego chodzimy do utraty sił, by zagłuszyć to i owo...małe radości i smakołyki także pomagają.

      Usuń
  18. Przełom lata i jesieni też lubię, taka późna jesień już bywa bardziej męcząca, choć ja lubię też słuchać deszczu i wpadać w listopadowe zamyślenie, a już wtedy malutki tylko krok do mojego ulubionego momentu roku - grudnia. Świąteczny klimat, lampki, choinki, to już niedługo.... Myślę, że każda pora roku jest dobra aby gdzieś pojechać i coś zobaczyć, tylko potrzeba dostosować plany do pogody :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od chęci i możliwości, a i jesienne lenistwo czasem potrzebne, herbatka, kocyk i książki:-)

      Usuń
  19. Lubię Twoje fotorelacje.
    Słabo znam tamten region. Nie byłam w Pyzdrach, ani Ciążeniu, więc tym bardziej oglądam Te miejscowości i czytam o nich.
    Piękne zdjęcia.
    Takie kawiarenki w ciekawych architektonicznie obiektach- super! Sama, gdziekolwiek się ruszę, szukam właśnie, gdzie można przysiąść i uraczyć się czymś smacznym, mając dookoła klimatyczne otoczenie.
    Pięknych wyjazdów i zwiedzania, Jotko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję i wzajemnie.
      Oby nam obu zdrowie pozwoliło cieszyć się nowymi szlakami i emocjami:-)

      Usuń
  20. Piękne, klimatyczne miejsce, zdecydowanie można tam odpocząć i się zrelaksować. Też lubię ten czas jesienny, gdy w mojej górskiej miejscowości robi się cicho i spokojnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różne nastroje są nam potrzebne, rózne aktywności.
      Dzięki za komentarz...

      Usuń
  21. Piękne miejsca na piękną porę roku.

    OdpowiedzUsuń
  22. pomyślałem o ukrytej kamerze: czy ludzie obchodzą magiczny(?) krąg przed bramą, czy przechodzą przezeń jak gdyby nic?...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń