Końcówka roku przed nami, ale wcale nie jest cicho i spokojnie. Ze sklepów znikają herbatki na trawienie i butelki win musujących. Na ulicach namioty z fajerwerkami na Sylwestra. Kiedy nasze społeczeństwo dojrzeje do zaprzestania używania petard i fajerwerków, dla dobra nie tylko zwierząt, ale i ludzi. Hałas, smród, śmieci, pourywane palce i okaleczone twarze, wybuchy w magazynach - czy to naprawdę godne uczczenie Nowego Roku?
Akcent jeszcze poświąteczny. Moje paszteciki z grzybami leśnymi oraz upominek, który przyjechał do mnie z Warszawy. Piękny kalendarz podróżnika, jakie tam są zdjęcia!
Najciekawsze miejsca na świecie, nic tylko podróżować!
Dziękuję, Iwonko!
To zdjęcie przysłała mi koleżanka - malutki drewniany kościółek gdzieś w Borach Tucholskich tuż przed Pasterką.
Jak już wspomniałam, wiele osób wyjechało na święta i to nie tylko ludzie młodzi. Czasami uciekamy od powtarzalności i rutyny, czasami nie ma sił na przygotowanie tych wszystkich świątecznych atrakcji lub unika się spotkań w pewnym gronie.
Zamarzły stawy w naszym parku, kaczki i inne ptaszki spacerują po lodzie i choć wszędzie rozwieszono napisy, by nie karmić ptaków chlebem, nadal uparcie ludzie chleb rzucają, a obok pojemniki z karmą za darmo!
Tutaj stanowisko do karmienia wiewiórek, te małe gryzonie są niezwykle sympatyczne i lubiane, często biorą orzechy z rąk spacerowiczów.
Mój kolejny sweter przybiera na sile, włóczka jest tak miła w użytkowaniu i wydajna, że na pewno zamówię ten sam rodzaj w innych kolorach.
Przyleciała do nas papuga i usiadła wśród książek, mruga okiem do chryzantemy, którą kiedyś pokazywałam:-)
Pojawiają się coraz częściej neony na ulicach, myślę jednak, że technika ich wykonania jest już inna, niż dawniej to bywało, bo dziś wszystko jest ledowe i energooszczędne.
W Sylwestra szaleć nie będę, może zdarzy się wycieczka, jeśli pogoda pozwoli, bo zapowiadają burze śnieżne. Była takowa u nas rok temu , nagrałam telefonem, masakra pogodowa ale jakie widowisko!
Spać tez nie da rady, bo wiadomo...
Uważajcie na siebie, zarówno jeszcze w starym, jak w nowym roku!







Bardzo życiowe spostrzeżenia Asiu.
OdpowiedzUsuńOdniosę się tylko to tego karmienia ptaków. Mnie już ręce opadają jeśli o tę bezmyślność ludzką chodzi. Niedawno grzecznie zwróciłam pewnej pani uwagę gdy chlebem karmiła kaczki w Łazienkach..... a ona była gotowa mnie pobić, że jestem taka wścibska i zwracam jej uwagę....więc szybko odeszłam...
To nie wścibstwo, to troska, ale wielu ludzi jest niereformowalnych!
UsuńCo za babsko. Już uwagi zwrócić nie można bo od razu chcą bić.
UsuńSą ludzie i ludziska, na blogach tez to się zdarza...
Usuńna swojej głuchej wsi spotykam wiele fajnych zwierzaków, ale czekam na powrót właśnie wiewiórek.. powrót, gdyż kiedyś tu było ich sporo, ale /jak mi opowiadała sąsiadka/ jakiś głupol je tępił i się wyniosły... głupol się wyniósł jeszcze przed moim zamieszkaniem tu, ale wiewiórki wciąż nie wracają... przez cztery lata widziałem tylko jedną... smutna historia, ale z drugiej strony ciekawy przykład, jak wiewiórki pamiętają wciąż, aby to miejsce omijać...
OdpowiedzUsuńp.jzns :)
U nas w parku jest sporo wiewiórek, jak i ptaków, drzewa stare , to i zwierzęta dobrze się czują...
UsuńBardzo się cieszę, że kalendarz przypadł do gustu. Dla całej Twojej Rodzinki wszystkiego najweselszego na Nowy Rok.
OdpowiedzUsuńIwonko, przepiękny jest, a w niektóre miejsca pewnie nie dotrę, zawsze jednak zostają marzenia:-)
UsuńNajgorsze fajerwerkowe wspomnienia mam z Pragi, gdzie spędzałam sylwestra na mieście i czułam się jak na wojnie, i z Berlina, gdzie ludzi jakby opętało. Na Słowacji prawo ogranicza możliwość korzystania z tych najbardziej bezsensownych i irytujących, które robią tylko hałas, a tych dozwolonych można używać w określonych godzinach - nie wiem, na ile to jest przestrzegane, ale to jest krok w dobrą stronę, i to w kraju, po którym bym się nie spodziewała.
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o ptaki, powtarza się o tym chlebie i powtarza, ale ludzie wiedzą lepiej... Może kiedyś dotrze.
Papugę kiedyś kupiłam bratanicy, bardzo fajny zestaw, tylko miałam zlecenie na różową, którą trudniej było znaleźć :)
Sama kiedyś robiłam ten błąd i rzucałam łabędziom czy kaczkom chleb, ale po to mamy rozum, by go używać!
UsuńRóżowej papugi nie widziałam...
Tutaj będzie jak co roku petardowe, hukowe szaleństwo aż do białego rana, dodatkowo nagłaśniane syrenami samochodów policyjnych lub straży pożarnej. Oczywiście tak hucznie zabawiają się ci co to przybyli tu ponoć jako "ręce do pracy". W pracy to ich raczej mało widać, ale w noc sylwestrową to i widać a przede wszystkim słychać. Ciekawe ile będzie pożarów tym razem. U mnie dziś +1 na termometrze, a odczuwalna temperatura to -4stopnie.
OdpowiedzUsuńOj, to współczuję, u nas petardy słychać już od tygodnia, gdzie policja i straż miejska, pytam?
UsuńJak tak, to jeżdżą tabunami i mandaty rowerzystom wlepiają!
Koniec roku u Ciebie w wersji „życie samo pisze scenariusz”: trochę refleksji, trochę humoru i dużo obserwacji codzienności 😊 Co do fajerwerków — masz rację, trudno zrozumieć, że wciąż są tacy, którzy wolą huk, smród i ryzyko urwanych palców zamiast ciszy i zdrowego rozsądku.
OdpowiedzUsuńTrzymaj się ciepło😊
Tych obserwacji to znacznie więcej, czasami po publikacji wpisu jeszcze cos się przypomni...
UsuńSpokojnego acz Pięknego:) Nowego Roku z jak najmniejszą ilością spraw niechcianych a z dużą dawką DOBREGO:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Super i wzajemnie!
UsuńLudzi nie zreformujesz ,może za 100 lat, karmią kaczki ,łabędzie, gołebie na rynku i uwalone wszystko a i w blokach karmią gołebie byle czym.Póki nie przyjdzie odgórne zarządzenie a wraz z nim kontrolę na ulicach i placach fajerwerków się nie pozbędziemy.Pozdrawiam i dobrego Nowego Roku.
OdpowiedzUsuńGdyby mi się chciało, to zaczaiłabym się na tego sąsiada, co wywala na daszek jedzenie wszelkiej maści, od chleba po kaszankę i kości z kurczaka, ohyda!
UsuńJak mniej oszołomów w kolejnym roku!
Spokojnego przywitania Nowego Roku!
OdpowiedzUsuńNiestety, potrzeba czasu by coś dotarło do ludzi, cały czas stawiają na spektakularne widowisko...
Bardzo interesujący kalendarz :)
Jeśli pogoda pozwoli, to będzie wycieczka lub długi spacer :-)
UsuńSpokojnego i pełnego nadziei!
Na początku tego szaleństwa zachwycałam się fajerwerkami, ale dość szybko mi przeszło!
OdpowiedzUsuńWystarczyłyby kolorowe zimne ognie lub kilka małych wystrzałów na wiwat, ale nie hukowe petardy do rana!
UsuńA na moim osiedlu od kilku lat, z roku na rok coraz mniej szaleją z petardami. W tym roku dopiero dzisiaj kilka razy słyszałam pohukiwania ale gdzieś w oddali. Cieszy mnie to bo nasz kot im starszy tym bardziej boi się wybuchów.
OdpowiedzUsuńSuperowska ta papuga!
Co do skarmiania resztek pieczywa to w naszym pokoleniu niektórzy mają zakodowane że chleba nie wyrzuca się do śmietnika "bo to grzech". Kilka lat temu poszłam z koleżanką do parku i ona miała ze sobą pieczywo dla kaczek. "Uświadomiłam ją" w tym temacie, a ona mi na to że ona ma wewnętrzne opory przed wyrzuceniem chleba do kubłów na śmieci. A wydaje mi się że kiedyś gdy powszechnie karmiono zwierzęta chlebem, to był on dla nich chyba mniej szkodliwy niż teraz, bo jego skład był inny.
Pomyślnego i zdrowego Nowego Roku Jotko!
UsuńU nas jakby krócej strzelają, ale z kolei zaczynają już w połowie grudnia, a niby jest zakaz.
UsuńWyrzuty sumienia z powodu wyrzucania? chleb można zamrozić lub odgrzać, wiele jest możliwości.
Wszelkiej pomyślności, a zdrowia nade wszystko!
W sumie chleb można też wrzucić do bio ....
UsuńOczywiście!
UsuńFajny karmnik maja te wiewiorki! Duzo ich przychodzi. Mozna je podgladac?
OdpowiedzUsuńSweterek zaczyna przybierac ksztaltow. Szybko dziergasz choc duzo tych oczek i wzor jeszcze.
Lubie ladne ladne i czytelne neonowe napisy. Byle nie pulsowaly. Sa dobrym punktem orientacji.
Oj przymrozilo kaczuszkom, czy miasto je dokarmia? Trudno chyba o pozywienie na zmarzliznie.
Oryginalny kosciolek, na Pasterke w sam raz.
Lego przybralo nowy ksztalt :)))
Kalendarz podroznika :)))). Wymowna nazwa.
Spkojnego Nowego Roku!
Wiewiórek sporo, zawsze po kilka w każdej części parku się kreci.
UsuńKaczki są dokarmiane, postawiono pojemniki z darmową karmą , by kuracjusze i turyści mogli posypać.
Pod choinka też było pudło z klockami, chyba gablotę przyjdzie zamówić:-)
Spokojnego Sylwestra i miłego Nowego Roku!
Pięknie uchwycone chwile w kadrze. Papuga wymiata, też chcę taką. Dziękuję serdecznie za życzenia i również życzę wszelkiej pomyślności na nadchodzący 2026 rok.
OdpowiedzUsuńPapuga wesoła, pilnuje książek, jak wnuk przyjedzie, to może pogadają?
UsuńKarolino, szybkiej realizacji planów, zdrowia i wytrwałości!
Wchodząc do domu , mijam zestaw jakiś pudełek z namalowanymi fajerwerkami i temu podobnymi więc będzie głośno i kolorowo. Ptaki w karmnikach mają karmy do oporu więc pewnie martwieniem się o hałasy zajmą się jak będą najedzone do syta. Wszystkiego dobrego sylwestrowo i w Nowym Roku
OdpowiedzUsuńWiele ptaków skończy z zawałem serca na śniegu, ale pani to nie przeszkadza, micha pełna, sumienie czyste.
UsuńMoże w kolejnym roku zmieni pani zdanie...
Miałam do czynienia z wieloma psami. Dwa z nich bały się wystrzałów ale nie tylko fajerwerków a ot byle większego hałasu więc statystycznie rzecz biorąc powinnam pozostać przy swoim stanowisku. Niedawno na tarasie znalazłam ptaka, który najprawdopodobniej zabił się uderzając szybę. Jak wiele ptaków ginie uderzając w szyby wieżowców, skrzydła wiatraków itp a jakoś nie dostrzegam by ludzie protestowali przeciwko z tego powodu. To tak na marginesie a co ważne, niezmiennie wszystkiego dobrego Pani życzę. Wystrzałowego Sylwestra.
UsuńJotko, przemówiło do mnie gromkim głosem pytanie, o co chodzi w zdaniu "Spać też nie da rady, bo wiadomo...". Mnie nie wiadomo 😕
OdpowiedzUsuńWiadomo, bo hałas nie da zasnąć, ale znam osoby, których wystrzały armatnie nie obudzą:-)
UsuńŻyczę w Nowym Roku dalszej weny twórczej, posłużnych czcionków w laptopie, a także wydawcy, który to wyda. A czytelnikom postów, których będzie bez liku do czytania.
OdpowiedzUsuńUltro, tego samego dla twoich ciekawych wpisów blogowych, a dla Ciebie zdrowia i życzliwości wokół!
UsuńCo do fajerwerków, jestem za całkowitym zakazem ich sprzedaży. Albo, żeby chociaż było tak jak w Australii - że mogą kupować je tylko wyspecjalizowane firmy ze specjalną licencją, które organizują pokazy w większych miastach. Ale mamy XXI w. i naprawdę sporo lepszych i bezpieczniejszych alternatyw...
OdpowiedzUsuńFajny kalendarz. :)
A z tym karmieniem kaczek chlebem, to takie samo mentalne zacofanie jak z niesprzątaniem po psach... "Bo kiedyś kaczki jadły chleb i nic się nie działo" i gadaj z takimi.
No i punktów sprzedaży zbyt wiele, a w sumie nikt nie sprawdza, co sprzedają, a ceny to inna sprawa, mnie porażają!
UsuńFajerwerki mogą byc pięknymi widowiskami. Podziwiałam kiedyś takie 4 lipca w Teksasie. I tym powinny zostać, zorganizowanym widowiskami, z pozwoleniem, w określonych ramach. Boję się jak moje psy zniosą noc.
OdpowiedzUsuńDobrego roku!
Psy, małe dzieci, chorzy...na mnie to tez fatalnie działa, nie lubię hałasu!
UsuńZdrówka i wszelkiego dobra!
Ja nie przepadam za fajerwerkami. To dosłownie puszczanie pieniędzy z dymem :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie i życzę Szczęśliwego Nowego Roku!
O tak, a nikt po sobie nie sprząta, byle wystrzelić!
UsuńU mnie na razie spokojnie i mam nadzieję, ze psina spokojnie załatwi swoja potrzebe przed nocnymi ,,wystrzalami,,. Przed wigilią niektorzy hucznie manifestowali swoje poglądy co do sylwestrowej nocy. Oby bylo krótko i malo hałaśliwie, bo takie wyciszone ,,fajerwerki,, wczoraj widzialam i słyszałam. Ale czy wskutek błędu prod. czy postepu technologicznego- nie wiem. Dobrego Nowego Roku.
OdpowiedzUsuńU mnie petardy słychać było długo przed świętami, teraz cały czas strzelają, ale jest nadzieja, że szybko wyczerpie się amunicja!
UsuńZdrowia i radości, jak najmniej problemów!
I oby twórczy zapał nas nie omijał :-)
UsuńO tak, koniecznie!
UsuńTwój wpis czyta się bardzo naturalnie i z perspektywy kogoś, kto uważnie obserwuje świat wokół siebie. Podoba mi się, że łączysz drobne, codzienne obserwacje – ptaki na lodzie, wiewiórki, papugę wśród książek – z bardziej poważnymi refleksjami, np. na temat fajerwerków i ich wpływu na ludzi i zwierzęta. To daje całości autentyczną, dorosłą perspektywę – nie jest ani przesadnie sentymentalnie, ani na siłę dramatycznie.
OdpowiedzUsuńCiekawy jest też kontrast między świątecznym spokojem a miejskim zgiełkiem, np. nowoczesnymi neonami LED i hałasem petard. Ten balans sprawia, że wpis nie staje się jednym wielkim narzekaniem ani prostą relacją z codzienności, tylko pokazuje Twoją refleksyjność i uważność.
Osobiście doceniam też fragmenty drobnych przyjemności – paszteciki, ciepły sweter, piękny kalendarz podróżnika – które przeplatają poważniejsze obserwacje.
Andrzeju, wspaniałego roku 2026!
Usuń
OdpowiedzUsuńW Szwecji nieważne są karabiny maszynowe,pistolety,noże i kastety.Aby zaostrzyć walkę z przestępczością zorganizowaną Szwecja prosi UE o pomoc w walce z...fajerwerkami.
Szwajcaria chce zakazać fajerwerków 1 sierpnia(Założenie Konfederacji Szwajcarskiej) i w Sylwestra ze względu na traumę wojenną imigrantów.
Szwajcarów zaczyna też denerwować bicie dzwonów kościelnych i krowich dzwonków.
Mamy wystarczająco dużo fajerwerków w Ukrainie i innych miejscach świata. Aby 2026 rok był lepszy od 2025 roku !!
Dzwony kościelne i u nas sobie poczynają, ale to walka z wiatrakami!
UsuńMasz rację, dość wystrzałów , nie tylko w Ukrainie!
Obyśmy doczekali mądrych przepisów w kolejnym roku!
"Dzwony kościelne i u nas sobie poczynają"....W Inowrocławiu dopiero teraz dzwony zaczęły bić ? Nie biły od zawsze?. Powinno się zakazać ...ale zaraz może...
UsuńPoczynają - nie znaczy , że zaczęły - oj anonimie, mały zasób słów, więcej czytaj.
UsuńI stało się.Tragedia w Szwajcarii. Zimne ognie w butelkach szampana. Fajerwerki w piwnicy. Co o tej porze robiły tam dzieci?
UsuńWspółczuję rodzinom ofiar tragedii.
Słyszałam, okropne! nawet nie wyobrażam sobie skutków tego wszystkiego...
UsuńNiektórym ludziom nie przetłumaczysz o chlebie i fajerwerkach. Nie są jeszcze na tym poziomie, oby jak najszybciej doń dotarli.
OdpowiedzUsuńPiękny kalendarz dostałaś, w sam raz dla Ciebie - wytrawnej podróżniczki :)
Najlepszego na nowy rok :)
Dziękuję i Tobie życzę wspaniałego roku, niechaj omijają Cię zdarzenia przykre, a radość gości co dnia!
UsuńPodpisuję się pod Twoimi słowami o fajerwerkach. Za dużo w nich hałasu, a za mało radości.
OdpowiedzUsuńTwoje paszteciki kuszą, kalendarz rozbudza apetyt na podróże, a papuga przywodzi na myśl ciepłe, karaibskie wyspy:-)
Niech nadchodzący Nowy Rok będzie dla Ciebie spokojny, zdrowy i dobry:-)
Dzięki wielkie, niech i podobny będzie dla Was, bez lęku o zdrowie i z marzeniami o podróżach!
UsuńDobrego nowego roku, Jotko!
OdpowiedzUsuńWzajemnie, dla Ciebie i twoich bliskich!
UsuńNerwowy czas przed nami
OdpowiedzUsuńJuż strzelają fajerwerkami, Piesol szaleje.
Wszystkiego co dobre w Nowym Roku
U nas tez, raczej głośno, niż kolorowo, niestety!
UsuńByle do drugiej w nocy!
Zdrowia i cierpliwości dla służby zdrowia...
Kolor twojego swetra to mój kolor 😀. Widzę również pięknego ptaka z lego. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńO, witaj, dawno się nie czytałyśmy, lecę do Ciebie!
UsuńDenerwuję się jak nasze dwa pieski zniosą fajerwerki.... dla młodszego będzie to pierwszy Sylwester.....pamietam do tej pory jak moja ukochana Wiki mimo że trzymałam ją na kolanach całkowicie traciła orientację, gdzie się znajduje.
OdpowiedzUsuńBaw się dziś dobrze Jotko, wszystko nam opowiedz..... życzę dużo nowych wrażeń w 1926r. .... .
Och, Donko:-) nie ma o czym - lampka wina, film i książka, to cały mój bal:-) najważniejsze, że po winie głowa nie boli!
UsuńWszelkiego dobra i piękna w kolejnym roku!
U nas dziś był taki huk o północy, że biedny Lucyfer uciekł do łazienki i kabiny prysznicowej. Lancelot schował się do szafy i długo nie wychodził. Szkoda mi tych zwierzakow. I już po drugiej 1 stycznia 2026. Niewiarygodne. Kiedy to zleciało? Dalej słyszę strzały.
OdpowiedzUsuńU nas nawet aż tak nie strzelali, za to nad ranem niedobitki jeszcze odpaliły ostatnie petardy, ja już nie spałam, ale współczuje innym.
UsuńFajerwrki- ohyda! Zgadzam się w 100% Pozdrawiam noworocznie. Życzę aby był ze wszech miar pomyślny! Pola
OdpowiedzUsuńDziękuję i wzajemnie, pięknego i owocnego roku!
UsuńWitaj moja droga ! Wspaniały post, świetny kalendarz, a ja przyszłam ci życzyć wspaniałego, udanego i zdrowego Nowego Roku, niech sprzyja ci szczęście w każdej postaci.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, ściskam, życzę dobra i uśmiechu na co dzień!
Mogę jedynie serdecznie podziękować i wzajemnie życzyć wspaniałych inspiracji i częstego bywania w ulubionych miejscach!
Usuńprzejechaliśmy cały kraj od południa na północ w 10 godzin i w taką aurę, że mną telepie do teraz...i sie dziwie, że żywi wróciliśmy.
OdpowiedzUsuńDobrego nowego roku, samych fajnych ludzi wokół i zdrowia jotko
Cieszy mnie, ze szczęśliwie wróciliście!
UsuńPogoda nie rozpieszcza, aż strach się ruszać z domu!
Zdrowia dla wszystkich!!!
Fajna papuga, umie już coś mówić, czy to jeszcze przed nią? 😁
OdpowiedzUsuńWszystkiego najlepszego w Nowym Roku 👍
Uczy się, unikamy więc słów niecenzuralnych :-)
UsuńDobrego roku!
Lucky wyspał się dzisiaj jak nigdy...;o) A zadowolony wstał, że hoho...;o) Dostał wczoraj rumianek z walerianą (w tabletkach) i spał jak smoczysko...;o) Strzelanie miał tam, gdzie się pieski wąchają...;o)
OdpowiedzUsuńPapugę masz z górnej półki !! ;o)
Najlepszego...♥
Mąż się tak rozsmakował w Lego, że niebawem miejsca zabraknie!
UsuńSamych cudowności!
Nasze zacofane społeczeństwo nie dojrzało do zaprzestania petard, bo to przecież "tradycja". I przez tę "tradycję" cierpią psy jak mój Buddy, koty, ludzie starsi i dzieci. To jest nienormalne.
OdpowiedzUsuńJa Tobie i Twoim Bliskim życzę na przekór - normalności, radości, wzruszenia i wdzięczności :) Ściskam mocno!
Dziękuję Ci Celcie najmilszy, a ja Ci życzę wielu miłych niespodzianek i nowych czytelników!
UsuńPod względem ciszy i braku petard Japonia zapisuje się na duży plus. Czułam pewien niedosyt, ale obejrzałam pokazy fajerwerków na świecie, m.in w Australii i wystarczyło.
OdpowiedzUsuńWszystkiego najlepszego w nowym roku!
A ja jakoś nie tęsknię za hałasem i dymem, światła mogą być, no i pokazy zorganizowane.
UsuńMiej dobry i zdrowy rok!
Długo jeszcze ludzie nie zrozumieją, że szkoda pieniędzy na strzelanie, zarówno w miastach jak i w lasach. Irena
OdpowiedzUsuńA jeszcze do tego pourywane palce lub inne wypadki!
UsuńI ja lubię wiewiórki ale takich oswojonych nie mamy koło siebie.
OdpowiedzUsuńI ja Sylwestra spędziłam spokojnie, nie trzeba przecież szaleć.
Niech ten Nowy Rok będzie dla nas łaskawy, niech Ci się w nim darzy! Przesyłam noworoczne uściski ♥️
Niechaj będzie spokojnie, ale nie nudno, ze zdrowiem jak najlepszym!
Usuń