Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zawaliska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zawaliska. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 czerwca 2018

Dziura w ziemi...

Moje miasto nazywane jest miastem na soli, nawet w czasach zaborów jego nazwa brzmiała Hohensalza.
Warzelnictwo soli istniało tutaj od najdawniejszych czasów, o czym świadczą odkrycia archeologiczne. Wydobycie soli rozpoczęto w 1873 roku, a szyb kopalni "Solno" wydrążono w 1924 roku. Kopalnia była bardzo prężna, słynna swego czasu w całej Polsce, nie miałam okazji jej zwiedzić, ale na dole był mój mąż i opowiadał, że kolory pokładów solnych były niepowtarzalne, co potwierdzają albumy fotografii wykonanych pod ziemią.
Kopalnia zakończyła wydobycie w 1986 roku, jej wyrobiska zostały zatopione, chociaż nie brakowało zwolenników udostępniania nieczynnej kopalni zwiedzającym.
Dziś w podziemiach Teatru Miejskiego można podziwiać wystawę poświęconą historii kopalni soli w Inowrocławiu. Byliśmy tam w sobotę i nie żałujemy, zrobiłam kilka zdjęć, by przybliżyć Wam ekspozycję.
Ale kopalnie to także problemy dla mieszkańców, o czym doskonale wiedzą mieszkańcy Śląska.
Od czasu do czasu pojawiają się tzw. szkody górnicze, a nawet katastrofy. Tak bywało i u nas, jest nawet ulica ZAPADŁE, przy której mieszkał kolega mojego męża i cała rodzina musiała się wyprowadzić z małego parterowego domku, gdyż pewnej nocy ich podwórko zniknęło pod ziemią...
Na tym terenie stoi jeszcze jeden domek, cała reszta to ogródki działkowe i plac zabaw.
Zdarzały się jednak spektakularne zawaliska, o niektórych słyszałam od rodziców i dziadków.

Na zdjęciu archiwalnym widoczna zawalona kamienica, rok 1912. Zdarzały się także szkody górnicze pod torami kolejowymi, po czasie rozpuszczały się filary oporowe pozostawione między komorami kopalni, znikały warstwy soli i gipsu na różnych poziomach, co prowadziło do powstawania zapadlisk nad wyrobiskami górniczymi. Największe zapadlisko w Inowrocławiu miało 2000 m2.


To natomiast zdjęcie znajdziecie niemal we wszystkich publikacjach dotyczących historii miasta na soli.
Zawalona jedna ze ścian największego kościoła w Inowrocławiu, pw. Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny. Później oczywiście odbudowany, ale do dziś widoczna jest granica między starymi a nowszymi cegłami z okresu rekonstrukcji.

Niezłą zagwozdkę mieli budowniczowie osiedli mieszkaniowych i wszelakich inwestycji w naszym mieście, bo nie wszędzie budowa była możliwa, nie wszędzie wieżowiec można było postawić.
Mam nadzieję, że nie dojdzie więcej do podobnych katastrof.