Miałam nie pisać o polityce, bo nie za bardzo się na niej znam, czasem śledzę ważne tematy,czasem coś u innych skomentuję, ale do eksperta mi daleko.
Jednak dwie sprawy, które mnie poruszyły nie należą właściwie do świata polityki, to raczej sfery: kultury osobistej oraz zdrowego rozsądku.
Oglądam obrady jakiejś komisji sejmowej i co słyszę?
- Zamknij się, gówniarzu! - to powiedział, a w zasadzie wykrzyczał poseł do posła.
Zaobserwowałam nawet odruch sięgania po butelkę przez rozsierdzonego polityka, czyżby chciał nią w owego "gówniarza" rzucić? Mam nadzieję, że jednak poseł chciał ugasić pragnienie.
Nie będę się rozpisywać, co było później, bo to nawet inny temat.
Jak mamy wychowywać młode pokolenie, wpajać kulturę osobistą i kulturę słowa, gdy cała Polska słyszy w mediach w jaki sposób przedstawiciel części narodu zwraca się do przedstawiciela innej części narodu.
Tak nie mówiłam nigdy do własnego syna, tym bardziej do dzieci powierzonych mojej opiece przez innych rodziców. W ten sposób nie mówili do mnie i mojego brata moi rodzice, chociaz mieli tylko średnie wykształcenie.
Nie słyszałam tego nigdy z ust moich dziadków, ani do ich dzieci, ani do wnuków.
Tymczasem dożyłam czasów, gdy poseł krzyczy na innego posła, "gówniarzem" go nazywając i każe mu się zamknąć.
Czyli teraz tak wolno bezkarnie?
Druga sprawa zdumiała mnie porównywalnie i chyba też nie ma z polityką nic wspólnego.
Władze gminy Zakopane jako jedyne w Polsce nie przyjęły do realizacji Ustawy o zapobieganiu przemocy. Samorządowi podobno wolno, tym bardziej, że pani była premier pochwaliła górali za charakter...
Mnie zbulwersowało uzasadnienie jednego z przedstawicieli tejże społeczności, który stwierdził, że " nikt im nie będzie mówił jak mają wychowywać swoje dzieci"!
W domyśle także - że wolno im "prać" swoje żony.
Wszak to taka tradycja, jak się kobity nie bije, to w niej wątroba gnije.
Wobec tego kolejnym krokiem powinno być zabranie dzieci ze szkół, bo tam, panie jacyś niedouczeni nauczyciele wychować próbują, niezgodnie z tradycją. Proponowałabym także nie brać 500+ bo to niehonorowo.
Nie godzi się także na męża pijaka i sadystę donosić, do spowiedzi iść wystarczy, a ksiądz podpowie jak męża udobruchać, bo jak rękę podniósł to na pewno żona winna była.
Chyba na tym skończę, bo i tak pewnie niektórzy przestaną mnie lubić...

