Pokazywanie postów oznaczonych etykietą antykoncepcja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą antykoncepcja. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 czerwca 2017

Powszechnie wiadomo...

Doprawdy, myśl ludzka dziwnymi chadza drogami...
Do czego taki wstęp? Ano usłyszałam rozmowę jednego z posłów (opcja pro-life, prawica Rzeczypospolitej) z lekarzem na temat słynnej pigułki dzień po... temat oczywista przewałkowany, ale nie będą się rozwodzić nad za i przeciw, chociaż nurtuje mnie pytanie: czy ta sama pigułka wydawana na receptę staje się mniej szkodliwa dla zdrowia kobiety, niż sprzedawana bez recepty, może ktoś wie?
Zadziwiająca dla mnie była argumentacja wspomnianego posła, potwierdzająca tezę, że owa pigułka jest środkiem wczesnoporonnym, chociaż nawet ja czytałam, że nie dopuszcza do połączenia jajeczka z plemnikiem, więc o żadnym poronieniu nie ma mowy.
Poseł zapytany, gdzie czytał o działaniu wczesnoporonnym, przy czym z całą stanowczością się upiera odpowiedział, że taka jest POWSZECHNA OPINIA i on czytać nie musi, nie jest lekarzem.
Poseł czytać powinien i to w różnych źródłach, by wiedzieć nad czym debatuje i za czym głosuje.
Gdyby iść za rozumowaniem pana posła, strażnika życia poczętego i kierować się w życiu tym, co powszechnie wiadomo, to musielibyśmy uwzględnić prawdy powszechne takie jak:
- gdy się żony nie bije, to w niej wątroba gnije czyli brudy rodzinne nie powinny wychodzić poza cztery ściany...
- od pierwszego razu nie zachodzi się w ciążę...
- żony ani prostytutki nie można zgwałcić...
- piwo to nie alkohol, więc uzależnić się nie można...
- wszyscy rudzi są fałszywi...
- cukier krzepi, a wódka jeszcze lepiej...
Tak przy okazji, to słyszałam jeszcze inne rewelacyjne wypowiedzi tegoż posła w mediach i gdyby nie zwyczajna ignorancja wobec niektórych tematów, to można by zrzucić ich absurdalność na karb zaawansowanego wieku parlamentarzysty.


A czy Wy znacie jakieś równie mądre prawdy powszechne?