Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tusza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tusza. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 sierpnia 2017

Rozmowa w przymierzalni...

Dziś temat wakacyjny z cyklu: podpatrzone, podsłuchane...


Wybraliśmy się na zakupy, by wybrać coś nowego do mieszkania, w którym robimy mały lifting i korzystając z okazji weszłam do babskiego sklepu, by co nieco przymierzyć.
W przymierzalni obok mnie słyszę jakieś dwie panie, a do rozmowy włącza się ekspedientka, która coś tam donosi, wymienia itd.
- Ale duszno, nie chce mi się przymierzać, bo gorąco.
- Przymierzaj i płać, to szybciej wyjdziemy. Mówiłaś, że musisz kupić spodnie - zachęca koleżanka.
- No tak, muszę mieć nowe do pracy, w plażowych nie pójdę, a inne za ciasne.
- Zaczniesz biegać do pracy to schudniesz.
- Ale ja lubię jeść, więc schudnąć trudno.
- Jeszcze parę lat temu ja też byłam szczupła, mogłam zagryzać golonkę tortem i nic nie przybywało, a teraz mam swoje lata i ciągle tyję...a jem dużo mniej, niż kiedyś.
- Ja nigdy nie byłam szczupła, ale zawsze kochałam jeść.
- Oj, drogie panie, nie tylko wy macie ten problem... proszę, tu jest większy rozmiar - wtrąciła ekspedientka.
- Te granatowe są ładne i gładkie, a ja mam wzorzyste bluzki, ale czy nie będą za ciepłe?
- Te są bardzo przewiewne i wyszczuplające, bo ciemne.
- Jak przewiewne, to biorę, we wzorzystych grubo wyglądam.
- Ma pani po prostu pełną sylwetkę i powiem jeszcze, że lepiej być grubym , niż głodnym!
- Ale to pani fajnie powiedziała, to będzie moje motto życiowe...