Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pan Tadeusz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pan Tadeusz. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 marca 2025

Uroki Żerkowa

 Wielkopolska, podobnie jak Dolny Śląsk ma wiele do zaoferowania. Jeśli lubicie powolne zwiedzanie miejsc historycznych, odkrywanie ciekawostek i piękną przyrodę, to odwiedzajcie Wielkopolskę!


Ta księga na żerkowskim rynku zaprasza do podążania śladami Pana Tadeusza. Nie tylko w Śmiełowie bowiem Mickiewicz bywał. Z tego przewodnika turysta dowie się, jakie miejscowości warto odwiedzić i co mają wspólnego z naszym wieszczem.
Nie chcę się za bardzo rozpisywać, ale dla przykładu:
Gryżyna - odwiedził tę miejscowość Adam Mickiewicz i tu usłyszał legendę o miejscowej brzozie, której odbicie znajdujemy w Dziadach cz.II
Choryń - odwiedzał poeta dwór Taczanowskich, a nawet został ojcem chrzestnym córki gospodarzy, Zosi. W Choryniu powstała Reduta Ordona.
Bielewo - w tutejszych lasach Mickiewicz uczestniczył w polowaniach, a zatrzymywał się w dworze Bojanowskich. To właśnie bracia Bojanowscy, spierający się o swoje charty stali się pierwowzorami Asesora i Rejenta z Pana Tadeusza. 


Ciekawa brama prowadząca do kościoła św. Stanisława oraz obelisk ku czci Bolesława Pobożnego i Przemysła II, spokrewnionych książąt władających Wielkopolską.


Dzwonnica i wnętrze kościoła św. Stanisława.


A to niezwykła zagadka! podchodzę i myślę sobie - zegar słoneczny, jakiś punkt graniczny? Wokół skwer z ławeczkami...
Okazało się, że to psia toaleta :-)


Co krok jakieś ciekawe stare domy, budynki gospodarcze, które pamiętają czasy istnienia zamku w Żerkowie. Na  drugim zdjęciu stajnia i poczta, jak widać dach zabytkowej stajni chyli się ku upadkowi...


Po zamku żerkowskim została brama i murowane ogrodzenie, stróżówka  oraz ślady fundamentów na placu przed muszlą koncertową. Gdy wspięliśmy się na wysokie schody i spojrzeliśmy w kierunku parku, widać było wyraźnie zarysy dawnej budowli. 
Mickiewicz przybył do rezydencji Mycielskich w 1831 roku i oglądał zgliszcza zamkowe po pożarze od pioruna. Zgliszcza owe stały się inspiracją dla opisywanego później zamku Horeszków.


A taki przepastny pień, niczym pieczara, to dopiero gratka dla turystów! 
Jak potężne musiało być to drzewo!


Śladem reklamy przy drodze, trafiliśmy na bistro Tłusty Indyk, po rewolucji Magdy Gessler.
Był problem ze stolikiem, ale właścicielka migiem zadziałała i mogliśmy zamówić obiad.
Jedzenie pyszne, porcje obfite, a czekając na nasze dania spróbowaliśmy chleba ze smalcem.
Ja nie przepadam, ale to nie był smalec, to delicje, jakich nigdy nie jadłam!


Żegnając się ze szlakiem naszej wycieczki zajrzeliśmy jeszcze na punkt widokowy, których na tym terenie jest kilka.



Żadne zdjęcie nie odda przestrzeni, widoków, zapachów, dźwięków i ciepła słonecznego, jakie towarzyszyły nam w czasie przebywania na platformie widokowej. 
Na drugim zdjęciu widać pałac w Śmiełowie.

To już koniec relacji z wyprawy. W minioną sobotę znów byliśmy poza domem, ale nie było już tak ciepło...