Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koza. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 lutego 2016

Koza na ulicy...

Nie goniła mnie rogata przedstawicielka świata zwierzęcego, na szczęście. W ostatkowy poranek siedzę sobie w kuchni przy kawce i zerkam przez okno, słyszę jakieś dziwne dźwięki, potem gwar i śpiewy. Wstaje by sprawdzić jakie jest źródło owych dźwięków i zamieszania. Najpierw widzę na ulicy białe auto z napisem TvP, a później wyłania się zza rogu niezwykle barwny orszak przedziwnych postaci...
Fotkę zrobiłam telefonem z kuchennego okna. W orszaku tańcząco- śpiewającym wędrowali: baba z dziadem, para młoda, turoń, diabeł,kostucha, kominiarz i wiele innych. A wszystko to za sprawą kujawskiego zwyczaju chodzenia z kozą, właśnie w ostatni dzień karnawału. Ciekawostka jest to, iż tradycja ta przetrwała do dziś jedynie na Kujawach, w dodatku orszaki są dwa: koza Mątewska i koza Szymborska. Mątwy i Szymborze były to kiedyś samodzielne miejscowości, teraz są dzielnicami Inowrocławia. W Szymborzu urodził się Jan Kasprowicz, teraz w jego domu rodzinnym jest muzeum poety.
Więcej na temat tego starego zwyczaju można przeczytać tutaj.
KOZA wędruje ulicami miasta, odwiedza szkoły, przedszkola, Urząd Miejski,wywołując uśmiechy na twarzach mieszkańców, czasami diabeł lico komuś usmoli lub przetrzepie plecy widłami, panna młoda zaprosi do tańca, kostucha kosa pogrozi. W orszaku chodzą sami panowie, towarzyszą im grajkowie. Dziś wracałam z pracy przez miasto i wzdłuż ulic oraz na rynku ustawiali się ludzie, by powitać orszak i zrobić zdjęcia.
Czy w waszych stronach też są kultywowane jakieś ostatkowe tradycje?