Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papier. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 lutego 2025

Archeologia śmieciowa...

 

Inspiracją do tego wpisu była rozmowa w mediach z archeolożką oraz spacer po małej miejscowości. Domki małe i większe, a wtorek, to wywóz papierów, kartonów, opakowań, gazet itd.

Na spacerze mijam kolejne worki i sterty. Ile z ich zawartości można się dowiedzieć! Co kto je, pije, jakie leki zażywa, czy gotuje sam, czy może zamawia z restauracji na wynos. Ogólnie królują kartony po pizzy.

Czasopism nie zauważyłam, jedynie sklepowe reklamówki i foldery, gazetka lokalna, instrukcje obsługi. Sporo kartonów po meblach i urządzeniach AGD, znaczy ludziom się jednak powodzi.

Rozmowa w mediach z panią archeolog potwierdziła, że dziś trudno odkryć zapomniany zabytek czy spektakularny skarb, dlatego naukowcy grzebią w śmieciach naszych przodków z różnych epok. Ileż to razy widujemy w muzeach posklejane skorupy naczyń, zrekonstruowane posągi, zbutwiałe buty, fragmenty architektoniczne, które ktoś wykopał w śmieciowiskach właśnie.

Ciekawe, co odkryją archeolodzy w śmieciach naszego pokolenia, a raczej co ich zadziwi, bo co przetrwa próbę czasu, to raczej wiadomo.

Ostatni akapit, to wyraz mojego zdumienia na kolejny ruch nowego prezydenta zza oceanu. Nie ma widać ważniejszych problemów do rozwiązania, bo aby uczynić America Great Again, podpisał w błysku fleszy odwołanie zakazu używania plastikowych słomek do napojów. No w końcu drinki z palemką,  to ważna rzecz! Słomki uczynią naród amerykański wielkim!

Jeszcze bardziej dziwi argumentacja dla podjętej decyzji:

Co taka słomka może zrobić rekinowi?

Naprawdę? już dzieci w szkole podstawowej wiedzą, a pan prezydent nie wie? On nie musi, on wyznaje zasadę - po nas choćby potop! A to na razie tylko lub aż słomki...