Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dedykacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dedykacja. Pokaż wszystkie posty

środa, 31 marca 2021

Bałagan czy ład inaczej ?

 


Wiersz dedykuję Yolanthe (chyba wie dlaczego) oraz tym wszystkim, którzy szukają ucieczki od ponurych wiadomości,  dołujących statystyk, konferencji prasowych i zrzędliwych sąsiadów.

 



Bałagan w głowie

Wkradł mi się

do głowy bałagan.

Chaos w mych

myślach zagościł.

Ale wcale źle

mi z tym nie jest.

Może bajzel to

symbol wolności?

Może wiosny i słońca

to wina,

że tak w głowie

zielono i sielsko?

Może inna to

wszakże przyczyna,

że mym myślom

tak błogo i lekko?

Wszędzie covid,

pandemii trucizna.

Wszędzie pogoń

za AstraZeneką,

a mą głową dziś

rządzi poezja,

Czas jak wariat

przede mną ucieka.

Tu krokusy, tam

bazie, żonkile,

moc kolorów

się z ziemi wychyla.

A mnie cieszą beztroskie

te chwile.

Czas dzieciństwa

się przypomina.

Mam bałagan

i w głowie, i w myślach

Sprytny chochlik

gdzieś w duszy harcuje.

Ale jak tu zachować

powagę -

kiedy z wiosną

 świat cały flirtuje?

J.K. 2021


środa, 20 grudnia 2017

Sami twórzmy magię...

Przypomniało mi się powiedzenie seniorów mojej rodziny, że jacy będziemy w Wigilię, tak przetrwamy cały rok.

Oznacza to ni mniej ni więcej, że o klimat tego dnia, nasze nastawienie do świata i siebie samego musimy zadbać osobiście.

Nie piętrzyć niepotrzebnych problemów, nie śpieszyć się i nie burczeć na wszystkich wokół, przymykać oko na brak perfekcji i niedostatek śniegu za oknem.
Liczy się także nastrajanie duszy, na co każdy z nas ma inną receptę. Jedni słuchają kolęd i oglądają filmy, inni pucują i dekorują mieszkanie, jeszcze inni chodzą na koncerty lub biorą udział w akcjach charytatywnych.
Ja staram się spotykać z dawno nie widzianymi znajomymi, wysyłam kartki, lubię słuchać świątecznych melodii, a dzięki mojej pracy mam możliwość bywać w teatrze , fabryce bombek lub w muzeum piernika.

Wczoraj byłam właśnie w teatrze BAJ POMORSKI w Toruniu na "Opowieści wigilijnej" według Dickensa.
Na zdjęciu powyżej widoczne jest wejście główne do teatru, zaprojektowane po remoncie jako wielka szafa. Niektóre dzieci myślały, że to dekoracja do Opowieści z Narnii.
Wewnątrz zrobiłam kilka fotek, na przedstawieniu nie wolno...


Musicie uwierzyć na słowo, że scenografia była bardzo klimatyczna, piękne kostiumy i Silent night grana na starej katarynce...
Nie będę pisać co mi się nie podobało, niech to zostanie przykryte milczeniem, by nie psuć nastroju, a jutro jadę do fabryki bombek w Gnieźnie.
Uwielbiam oglądać wystawy w takich miejscach, czuje się jak mała dziewczynka w sklepie z zabawkami.

Na dopełnienie miłego nastroju ostatnia w tym roku dedykacja, której początek powstał na spacerze, resztę dopisałam w fotelu...

Lustro niezwykłe

Tak jak OKO nie patrzy nikt
tak jak OKO niewielu widzi
i choć prozę woli niż rym,
przed poetą się nie zawstydzi.

Na każdy temat i w każdym miejscu
nie zwalnia biegu o krok,
pisaniem każdy szczegół smakuje
pisaniem odgania mrok.

Luster wiele, zwierciadeł niemało
lecz w to jedno nie spojrzeć nie sposób,
bo choć słów pięknych się wiele czytało -
tutaj zawsze czujesz niedosyt.

My czytamy coraz zachłanniej
dziwiąc się słowom i treści,
bo tyle w nich poezji prawdziwej
bo tyle w nich sensu się mieści...

Nie dorównam autorowi w żonglerce słowami, ale dedykacja płynie z serca i polecam, zajrzyjcie na blog LUSTRO...

środa, 30 marca 2016

Z wizytą u pani L. oraz na Plantacji u Gai

Oj coś ta wiosna łaskawa dla mnie, przynajmniej twórczo, bo co chwilę jakieś rymy się mnie czepiają, ale jeśli myślicie, że to sam miód to nic mylnego, bo idziesz sobie ulicą, a tu wciskają się do głowy słowa, wersy, obrazy i musisz zapisać, wyrzucić to z siebie, bo głowa pęknie...
Tym razem padło na dwie blogerki, których pisanie bardzo cenię, każde za co innego.
Pierwsza do głowy pchała się pani L. i oto co wyszło:


Gdy pani L.
się rozejrzy
i pstryknie parę fotek
przemyśli i poszpera
napisze kilka notek -
już blog powstaje
niezwykły
ciekawy jak sama
stolica.
Do pani L. wstępując
oglądam i się zachwycam.

Budynki,
stare podwórka
wystawy i tajemnice,
żywa barwna ulica
i piękne kamienice.
Jak mawiał
ongi poeta
gdy lipą zachwycał się
usiądź sobie
wygodnie
i zajrzyj do pani L.




Druga dedykacja pojawiła się niemal po pierwszej, umówiły się chyba czy co? Rzadko się zdarza, żebym układała dwie jednocześnie. Ale jak już kiedyś mówiłam niewiele zależy ode mnie, właściwie ja tylko zapisuję, co tam po głowie lata...
A oto link do Plantacji



Gaja - to imię bogini,
tajemnicze wielce,
w autorce Plantacji
wielkie bije serce.

Wyhoduje myśli,
refleksje pozbiera
optymizm i empatia,
radość ją rozpiera.

Tu i tam poczyta,
poglądy wykłada,
refleksji pozytywnych
już cała szuflada.

Na Plantację do Gai
wybierz się koniecznie!
Poczujesz się tu swojsko,
miło i bezpiecznie.

środa, 16 marca 2016

Dwie dedykacje....

Dziś kolejne dedykowane rymowanki.Pierwsza spłynęła na mnie nagle w drodze do pracy, wprawdzie zimno było , a na drzewach szadź, ale jakoś mózg mi nie zamarzł. Druga powstawała stopniowo bo ciągle mi czegoś brakowało, po głowie tłukł się tylko motyw.
Co jakiś czas, jak wiecie, chodzi coś za mną i muszę to zapisać, najpierw chodził mi po głowie obrazek prozą Leny z jej bloga, a wiersze są równie magiczne...
Zauroczona zawartością brulionu Leny polecam go wszystkim wrażliwym na piękne słowo i obrazy, które powstają pod powiekami po przeczytaniu kolejnych kartek...

KARTKI Z BRULIONU
Jest taki brulion,
z którego kartek
obrazy
spływają
na dno ciszy
by tam
ich magię
słów czarem
popartą
w tej ciszy
lepiej usłyszeć...

Jest taki brulion,
w którym liryka
z prozą
idzie pod rękę,
pewności
nie masz
co bardziej
zachwyca
swoim ulotnym
pięknem.

Jest taki brulion,
którego kartki
cenniejsze są
od ciszy,
a słowa
cudne
w nich zawarte
chętnie
po wielekroć
usłyszę...

Druga dedykacja poświęcona jest pewnej niezwykłej blondynce, która twierdzi, że bywa ruda, przynajmniej z usposobienia, co faktycznie wyczytać można w jej postach na blogu, ale tak w ogóle świetna z niej babka.

U Rudej Blondynki

Blondynka czy ruda?
nie masz pewności
lecz humor Jej
to rzecz pewna.
U rudej blondynki
masz swojskie klimaty,
na każdą okazję
zdjęcia.


Dowcipnie i lekko
napisze o wszystkim
i uśmiech na twarzy
zapewnia.
Dwa blogi prowadzi
i zawsze chętnie
odpowie na każdy
komentarz.

sobota, 27 lutego 2016

Dusza pewnej blogerki...

Tak jak napisałam adresatce dzisiejszej dedykacji, chodził za mną zamysł tego wiersza, a gdy wczytałam się w starsze posty i zakładki, na co zawsze brak czasu, to poszło lawinowo...
Zapraszam na blog Gabuni i jeśli macie dość czasu i chęci, warto poznać autorkę, czytając więcej niż ostatni post na stronie głównej.
Mogę tylko żałować, że pisanie swojej historii skończyła na czasach szkolnych, proszę więc o więcej, bo liczę, że to przeczyta.
A to dedykacja dla Gabuni....

Czy można
w tak kruchej postaci
bogactwo cnót wszelkich
pomieścić?
czy można
w drodze przez życie
być dzielną jak z kart
powieści?

Czy można
mądrze i szczerze
tak dialog cudny
prowadzić,
by pogląd swój
dobrze przedstawić,
nikogo słowem
nie zranić?

Czy można
w Sieci na blogu
ciekawe tak dobrać
treści,
by czytelników
tak różnych
wciągnęły te opowieści?

Zgadniecie, wiem to
na pewno
o jakiej blogerce tu mowa -
o cudnej duszy Agnieszki
co za nickiem Gabunia
się chowa...

niedziela, 21 lutego 2016

No to lecimy....

Dziś zapraszam w podróż na bagna, ale nie bójcie się, nie spotka Was nic złego, wręcz przeciwnie, czeka nas wspólnie wspaniała uczta, bo na blogu, na który zapraszam znajdziecie wszystko, czego dusza pragnie, trochę poezji i proza także, przezabawne limeryki, które czynią dzień nowy weselszym i ....co ja tam będę wymieniać, sami sprawdźcie!


Znam ja ci czarownicę
co talentami zachwyca,
umysłem świeżym, otwartym
i afirmacją życia.

Na bagnach lirycznych mieszka
i śpiewać pięknie potrafi,
limeryk lub fraszkę napisze
w dorobku ma kilka grafik.

Ta wiedźma lata na miotle
i ełckie Mazury sławi,
w swym wielkim blogowym kotle
raz pieprznie, raz słodko przyprawi.

Gdy wpadłam tylko na chwilę
by z wiedźmą sobie polatać,
to wkrótce się uzależniłam
od Jej magicznego świata...


czwartek, 11 lutego 2016

Zaproszenie do Kawiarni

Dawno nie było żadnej dedykacji, nawet nie wiem dlaczego...tłumaczyć to można tylko tym, ze tak wiele blogów ostatnio podczytuję, że muza zgłupiała i nie mogła zdecydować się, przy kim zatrzyma się na dłużej.
Dziś zapraszam do KAWIARNI, której gospodarz słowem potrafi zauroczyć i duszę omotać... jednakże nie każdego atmosfera tam panująca skusi.
Mnie skusiła i zaglądam tam często, a autorowi tą skromną dedykacją za kunszt Jego chcę podziękować:

Jest w sieci taka kawiarnia
co blogiem czasem też bywa,
gospodarz i autor tekstów
sens życia na świat wydobywa.

Tu słowem pięknym zachwyca,
tam dźwięków podsunie parę,
zdjęcia z podróży podrzuca,
opisy miast, ludzi, krajów.

W uroczej tej klubo-kafejce
snują się opowieści,
gości zacnych przybywa
i wiele jeszcze pomieści.

Jeśli zatęsknisz wieczorem
za pięknem słowa i pieśni,
by serce i duszę nasycić
wstąp ze mną do kawiarenki.

piątek, 23 października 2015

Na rowerze z Hegemonem

Sama lubię podróże małe i duże. Jeśli pogoda pozwala wyruszamy w każdy weekend na wyprawy, odkryć nowe miejsca, porozmawiać z ciekawymi ludźmi, popróbować nowych smaków. Dlatego też chętnie zaglądam na blog Hegemona, który pięknie opisuje i ilustruje swoje wyprawy. Jeśli lubicie więc podróże, także palcem po mapie i szukacie inspiracji, zajrzyjcie do Hegemona.


Zafiksowany na drodze

Hegemonie globtroterze
cudne twe podróże
świat przemierzasz na rowerze
czas Ci się nie dłuży.

Czy to bliska okolica
czy kraju rubieże -
wszystko zwiedzisz, spenetrujesz
słowami ubierzesz.

Piękne z wypraw zdjęcia
w każdej opowieści,
ile wzruszeń, zachwytów
każda z nich pomieści.

My czytamy zdumieni
z rumieńcem na twarzy,
jak Hegemon z zapałem
o podróżach swych gwarzy.