Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sejm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sejm. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 stycznia 2024

Wierzyć się nie chce...

 

Przyjechałam po 2 tygodniach do domu, włączyłam wiadomości i oczom ani uszom nie wierzę!

To, co nie tylko dla mnie  jest proste czy oczywiste, okazuje się świetną okazją do mataczenia przez polityków i dolewania oliwy do ognia przez dziennikarzy. Zachowania wielu posłów przekraczają wszelkie  granice, przepisy prawa jakimś cudem  można interpretować dowolnie, a wypowiedzi  prezydenta RP przyprawiają o ból głowy!
Niektórzy nie mogą pogodzić się ze zmianą władzy, zaklinają rzeczywistość wbrew zdrowemu rozsądkowi, a obawy polityków o poniesienie odpowiedzialności za zwykłe draństwa i łamanie konstytucji powodują u nich niebywała agresję wobec przeciwników.

To po kolei:

* Okazuje się, że mamy więźniów politycznych, którzy głodówką próbują zmusić PADa do podjęcia kroków w celu ich uwolnienia. Czy prezydent ułaskawi wszystkich głodujących więźniów? O ile wiem, więźniem politycznym trudno nazwać przedstawiciela rządu, który został prawomocnie skazany za nadużycie władzy. O zachowaniu żon owych skazanych zmilczę, nie dobija się leżącego...

* Podobno księża w parafiach biorą zwolnienia lekarskie, by wymigać się od kolędowania po domach, bo to dla nich traumatyczne przeżycie, zwłaszcza po wypowiedziach medialnych biskupów i przedstawicieli PIS. Może warto skończyć z tym kolędowaniem, a poza tym, co to za przywódca duchowy, który boi się swoich owieczek?

* Oburzyła mnie wypowiedź posła Błaszczaka, który skrytykował udział służb mundurowych w 32 finale WOŚP. Dlaczego? Bo poseł Błaszczak nie zauważył, że prywatna fundacja (?) kupuje od lat sprzęt medyczny dla placówek państwowej służby zdrowia, a rozmach tego przedsięwzięcia, jak żadne zjawisko czy wydarzenie jednoczy Polaków z różnych opcji i religii!
Byłabym za tym, by przeciwników WOŚP wyłączyć z leczenia sprzętem z serduszkami WOŚP.

* Zachowanie posła Czarnka bywało już oburzające w okresie, gdy ten był ministrem edukacji, ale poziom chamstwa, jaki teraz reprezentuje przekracza granice logiki, przyzwoitości, inteligencji - nie wiem już czego, a stawanie dziś w obronie nauczycieli w sprawie podwyżek to już skrajna bezczelność!
Nie tylko zresztą  Czarnek ośmiesza mandat posła , wypowiedzi wielu parlamentarzystów z prawej strony sceny politycznej przerażają, zniesmaczają i wystawiają empatię przeciętnego człowieka na wielką próbę! 

* Każdego dnia dowiadujemy się o nadużyciach finansowych i organizacyjnych  poprzedniego rządu, a wszystko, co do tej pory słyszeliśmy, to czubek góry lodowej. Mnie najbardziej zdziwiły remonty kościołów realizowane z funduszu CPK, czy zakupy dla kół gospodyń wiejskich z funduszy na rzecz ofiar przemocy Ministerstwa Sprawiedliwości. 
Konkursy dla swoich, dofinansowania dla swoich, premie i nagrody wielomilionowe oraz obstawa i drogie limuzyny - im się po prostu należały.

* Czekam tylko, kiedy przedstawiciele obecnej opozycji założą koszulki z napisem Konstytucja, bo tyle razy już powołali się na jej paragrafy, zapominając jak łatwo przychodziło im przez minionych 8 lat jej łamanie i podporządkowywanie partyjnym priorytetom każdej dziedziny życia i funkcjonowania państwa.

* Przyganiał kocioł garnkowi, a sam smoli - jak łatwo było krytykować PiSowi opozycję za próby interwencji w Brukseli na temat nadużyć władzy i łamania praworządności. Teraz , począwszy od pani Witek po samego prezydenta, dobijają się do bram unijnych ( tej fasadowej i znienawidzonej przez nich organizacji), bo zbyt drastycznie, wedle prawicowych polityków nowa władza robi czystki i wprowadza zmiany. Nie wstyd wam przed wyborcami, panie i panowie z PiS?

* Przyzwyczaiła nas poprzednia ekipa do określeń - totalna opozycja, gorszy sort, pan prezydent wymyślił nawet ostry cień mgły. Nie mniej teraz dziwią określenia - terror praworządności czy zwierzęca zemsta , rozumiem, że język jest plastyczny i ciągle się zmienia, ale wbrew logice czy prawom przyrody?

* Paranoją kompletną nazwałabym pomysł sławetnego generała od wybuchu na komendzie, który zaproponował przyznanie dwóm panom od głodówki więziennej Orderu Orła Białego, ale skoro i Macierewicz dostał? chyba cos źle zrozumiałam, poprawcie, jeśli się mylę...

**********************************************************************************

* Pozytywnie zaskoczył mnie marszałek Hołownia - można powiedzieć, że rozbraja przeciwników rozważnością, poczuciem humoru, elokwencją, znajomością przepisów i konsekwencją, co niektórych doprowadza do furii, a z braku argumentów przeciwko jego poczynaniom próbują ośmieszyć osobę i merytoryczność działań marszałka. Przyjrzyjcie się posłowie PiS kwalifikacjom swoich byłych ministrów i obecnych parlamentarzystów. Pan prezydent, to podobno doktor prawa, trudno uwierzyć...

Na tym kończę, bo mogłabym długo, ale kto lubi czytać długie teksty?

Wszystkich ewentualnych hejterów uprasza się o powściągliwość - nie musimy się zgadzać, ale każdy  ma prawo do własnego zdania.


sobota, 26 sierpnia 2017

Muszę zabrać głos...

Nie znam się na polityce, na gospodarce także nie za bardzo, jeszcze mniej na prawie czy sądownictwie, ale mam jakieś tam poglądy na różne sprawy i słysząc o tym i owym gotuje sie we mnie wszystko i dochodzi do głosu poczucie niesprawiedliwości. Nie lubię i staram sie nie mówić, że coś jest głupie, bezsensowne, że ktoś kłamie, oszukuje lub nie myśli rozsądnie, bo mogę nie mieć racji.

Mogę natomiast podzielić się swoimi odczuciami, zwłaszcza na temat niesprawiedliwości, a co za tym idzie bezmyślności posłów. Ale co się dziwić, skoro głosują w nocy, na kolanie, w dodatku nie czytając treści ustaw.

Ten długi wstęp powstał do kilku uwag na temat tzw. ustawy dezubekizacyjnej. Zbulwersował mnie telefon do redakcji jednego z programów TV pewnej pani Ireny, której 95-letni ojciec miał łzy w oczach, gdy usłyszał, że obniżają mu emeryturę.
Za co? Jako młody człowiek przez 3,5 miesiąca bronił z kolegami posterunku granicznego przed bandami UPA, bez wynagrodzenia i z narażeniem życia.
Jeden z kolegów zginął, drugi stracił rękę czy nogę, on sam został ciężko ranny, długo leczył się w szpitalu, został kaleką.
Dzisiaj ten epizod w jego życiorysie spowodował odebranie mu części emerytury.
I nie chodzi nawet o pieniądze, ale o zwykłą uczciwość i godne traktowanie.

Takich przypadków jest wiele, ale posłowie o nich nie pomyśleli, nie zdążyli...wielu starych ludzi nie będzie odwoływać się do sądów, pisać odwołań, a nawet jeśli to zrobią, to wielu rozstrzygnięcia nie dożyje.
Łatwiej jest zabrać wszystkim jak leci, niż popracować nad bublem ustawodawczym, presja wszak była wielka.
Mój wujek jako młody żołnierz także walczył z bandami UPA w Bieszczadach. Żałuję, że nie spisywałam jego wspomnień, ale smarkata byłam, a on niechętnie opowiadał.
Pewnie dziś, gdyby żył też dostałby takie pismo, a pracował sumiennie przez 50 lat, nie należał do partii, a jedyne, czego się "dorobił" to rodzina i drewniana altanka na pracowniczej działce...
Jak go znałam, to pewnie nie skarżyłby się, ale zapadłby jeszcze bardziej w sobie, a smutne oczy pytałyby: ale o co chodzi?