No jak tu nie zacząć od kwiatów, kiedy wszystko kwitnie? No nie da się! Ogrodu nie mam, więc tym bardziej zachwycają mnie rośliny w cudzych ogrodach i parkach. Teraz jeszcze apogeum kwitnienia piwonii, w jednym z ogrodów podziwiałam białe i bladoróżowe, sama nie wiem, co ładniejsze, róże czy te piwonie właśnie?
Kolejne zamówione książki przyszły, wreszcie przeczytam Siembiedę, bo wszyscy o nim mówią, sprawdzę i ja.
Na jednej z ulic w Toruniu rozbiórka. Widać zabytkowe piwnice z półkolistymi sufitami. Podobnych odkryć dokonano w piwnicach pod Sandomierzem, teraz jest tam ciekawa trasa turystyczna.
Obiadek w hinduskiej restauracji, każde z nas zamówiło inny rodzaj sosu, pyszne smaki, niesamowity ryż, tylko tam taki bywa, a w gratisie napój mango na bazie jogurtu. Raj na ziemi!
Porcja wydaje się mała, a ledwo zjedliśmy
Moje bukiety majowe: konwalie i pierwsze polne kwiaty, teraz jest ich więcej, pora wybrać się na łąki za miastem.
Kulinaria raz jeszcze - zostały mi truskawki , nikt nie miał już na nie ochoty, bo mało słodkie były. Postanowiłam zrobić szybkie ciasto. Zabrałam się do pracy, nie sprawdziwszy czy mam proszek do pieczenia, a tu niedziela, proszku brak.
Pokruszyłam więc drożdże, które znalazłam w lodówce i uratowałam honor.
Ciasto wyszło nawet dobre.
Ta kula poniżej, to zegar słoneczny na jednym ze skwerów w Toruniu. Powstał w 500 rocznicę urodzin Mikołaja Kopernika i formą nawiązuje do odkrycia kopernikańskiego, że Ziemia jest planetą i kręci się wokół Słońca.
Patronat merytoryczny nad zegarem - Instytut Astronomii UMK.
Taki uroczy bukiecik dostałam od syna na Dzień Mamy, spóźniony, ale tym dłużej postoi:-)
Długi weekend, to musowo spotkanie przy grillu, a pogoda tak kapryśna, że trudno wybrać termin.
Te kolorowe szaszłyki, to moje dzieło:-)
Również w długi weekend koncerty na polu, czyli Dni Inowrocławia. Jak dla mnie za głośno, za dużo alkoholu, po którym młodzież dostawała małpiego rozumu i hałasowała po osiedlu do rana.
Czy naprawdę bez piwa i wódki nie umiemy się bawić?
Na koniec trzy karty art żurnala, a jeszcze tyle czeka w kolejce na pokazanie...
Smutna refleksja poweekendowa: wracaliśmy od syna do domu i w drodze widzieliśmy dwa wypadki, w tym jeden śmiertelny. A ile ich było w całym kraju?
Ilu rowerzystów przemieszcza się drogami nie tylko bez świateł, ale bez jakichkolwiek zabezpieczeń...
Szerokiej drogi, dokądkolwiek jedziecie!