Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uzdrowiska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uzdrowiska. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 lipca 2022

Niektórym nie dogodzisz...

 

W upalne letnie dni, dziękujemy losowi za nasz park miejski, bo tylko tam daje się wytrzymać takim jak my, mieszkańcom blokowiska.

Siedzimy sobie z mężem na ławce blisko muszli koncertowej, podchodzi jakaś pani i pyta, którędy do Kujawiaka, sanatorium takie.
Pokazujemy drogę i wyjaśniamy, że w muszli koncert będzie, więc warto wrócić o 16 i posłuchać włoskich melodii. pani na to, że fajnie, nareszcie coś się dzieje, bo przecież tu nic nie ma. park tylko i tężnia. u niej też są parki, a te parę patyków i słona woda? też mi atrakcja!

Pani przyjechała z Łodzi, a tam faktycznie piękne parki, ale czego oczekuje w takim razie od uzdrowiska? sanatorium, park, termy, pijalnia wód mineralnych, palmiarnia, tężnie, stawy, kilka zabytków w mieście, koncerty w muszli co weekend, imprezy plenerowe, muzeum... Inowrocław nie jest Warszawą, niestety.

- Wysłali mnie do Kołobrzegu, no niby nieźle, ale w listopadzie? To znowu innym razem w góry dostałam skierowanie i co? po górach mam chodzić? nie te lata i nie lubię! a teraz znowu miasto, ja z miasta, a park mam pod domem!

- Może gdy pani lepiej pozna nasze miasto, to jednak nie będzie tak źle?

- Miasto? a czy ja przyjechałam zwiedzać? nie będę w taki upał po mieście chodzić!

- Mimo wszystko życzymy pani miłego pobytu...


Mąż śmiał się , że odezwał się we mnie patriotyzm lokalny. Może i tak, ale zawsze z tyłu głowy mam powiedzenie, że jeśli ktoś nudzi się w Inowrocławiu, to i w Paryżu humoru nie odzyska... 

niedziela, 18 lipca 2021

Na deptaku pod palmą...

 

Mieszkam w mieście uzdrowiskowym i gdy wyjeżdżamy do innego miasta o podobnym charakterze, to mimowolnie porównujemy niektóre szczegóły, którymi różnią się miejscowości zapraszające kuracjuszy. 

Wspólny element to park zdrojowy z pijalniami wód mineralnych, a w parku klomby kwiatowe, fontanny, figurki lub pomniki znanych postaci, kawiarnie, stoiska z pamiątkami.

W niektórych uzdrowiskach są tężnie, baseny ogólnodostępne, skanseny oraz okoliczne atrakcje, wynikające z położenia w górach lub nad morzem.

W trakcie naszych wojaży odwiedzaliśmy Krynicę, Duszniki, Kudowę, Polanicę, Szczawnicę, Ustroń. 

Każda z tych miejscowości może pochwalić się rozmaitymi ciekawostkami, w tym roku miło zaskoczyła mnie Polanica, gdzie byłam po raz pierwszy i spodobał mi się spacer deptakiem nad rzeką, park też spory i  ciekawy. Jedyny mankament to niemożność wypicia kawy o wczesnej porze. Wprawdzie jedna z knajpek otworzyła podwoje o 9 rano, ale ekspres do kawy jeszcze był nieczynny.

Cóż, widocznie tylko my wcześnie zaczynamy zwiedzanie, za to uniknęliśmy tłumów na deptaku i w parku. Aktywni byli za to biegacze Nordic-walking, którzy mieli w Polanicy swoje mistrzostwa i właśnie zjeżdżali się na zawody.


Migawki z Polanicy-Zdroju: niecodzienna fontanna, figura damy z pieskiem, urocza altana i jeden z mostków przy deptaku.



Dla porównania detale z Kudowy: piękny klomb z nutkami, fragment budynku pijalni z palmami, ujęcie wody  źródlanej i fragment ekspozycji przy smażalni pstrąga, taki mini-skansen.


Migawka z Krynicy - pomnik Nikifora i kompozycje kwiatowe.


Feeria kwiatów w Szczawnicy, wszędzie przepiękne kompozycje , urocze zakątki i promenada nad rzeką Grajcarek.


Na koniec garść ciekawostek jeszcze - fragment polanickiej Wenecji, pomnik miejscowej sławy lekarskiej, oryginalne drzwi do klubu muzycznego oraz przykład alei sław w Polanicy.


To jeszcze jednak nie koniec, znalazłam wśród zdjęć uroczą parę na trawie... Polanica.


Piękny budynek kwiaciarni w Kudowie.


Romantyczna altana w polanickim parku zdrojowym.


Miła niespodzianka - zabytkowy budynek teatralny im. Mieczysławy Ćwiklińskiej, schowany na uboczu, wypatrzony przypadkiem...

Cieszyły się moje oczy, cieszył się obiektyw aparatu:-)