Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zagadki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zagadki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 grudnia 2021

Na koniec lub początek roku...

 

Nie, nie o podsumowaniach lub planach będzie, nie lubię ani jednych, ani drugich. 

Coś tam w zamysłach każdy pewnie ma, ale lepiej nie mówić na głos, bo można zapeszyć...

Zamierzam zaproponować łamigłówki i zaprosić do zabawy, nawet najbardziej leniwych, nawet najbardziej zajętych, bo każdemu należy się chwila oddechu i można połączyć przyjemne z pożytecznym.

A kogo nie namówię, to może choć zerknie i napisze co o tym myśli...

Podobne zabawy uprawiam na kartce w czasie nudnych zebrań lub w poczekalniach wszelkich, od przychodni po fryzjera. Nie potrzeba wiele : kartka, ołówek i czas.

1. Anagramy

Bierzemy dowolne słowo i układamy wyrazy z wykorzystaniem liter tego słowa, ale każda litera może wystąpić tylko raz w każdym ze słów (jeśli są np. 2 litery A, każdą liczymy oddzielnie)

KARTOTEKA - karta, teka, rota, kara, tort, tora, trakt, trak, kotek, trok, terakota, krata, arka, kort...

2. Drabina

Wychodząc od jednego słowa, zmieniamy w następnym tylko jedna literę i próbujemy dojść do słowa wyjściowego.

KURA, KUPA, LUPA, LIPA, LINA, WINA, WENA, LENA, LEWA, LAWA, KAWA, KARA. KURA

Spróbujcie ze słowem PORA

3. Dodawanie

Do słowa bazy dodawaj przedrostki i przyrostki, by uzyskać jak największą rodzinę wyrazów:

WAGA - odwaga, przewaga, nadwaga, zniewaga, uwaga, powaga

Spróbujcie ze słowem CENA

4. Całe zdanie na tę samą literę.

Stuletnia staruszka siedziała samotnie, sącząc smakowity sok słomką.

5. Co najmniej 2 litery E  w jednym słowie:

Elementarz, elegant, eremita, Emeralda, ekwiwalent, meteopata, uprzedzenie, olśnienie, poręczenie

Spróbujcie podobnie z literą Y

6. Podobna kategoria do poprzedniej, to znajdywanie jednosylabowych nazw roślin, powodzenia!

7. Wyraz w wyrazie czyli znajdywanie słów, w których ukryta jest nazwa zwierzęcia, np. KOT

WARKOT, KOTLET, KOTARA, ŁOSKOT, KOTURN, POKOT, DAKOTA, KOTYLION, STUKOT, KOTLINA

Spróbujcie ze słowem LIS

******************************************************************************

ŻYCZĘ UDANEGO GŁÓWKOWANIA, NAPISZCIE PROSZĘ, JAK WAM POSZŁO:-)



piątek, 1 kwietnia 2016

Prima-aprilisowe zagadki

Prima aprilis to taki dzień kiedy robimy sobie psikusy. Bywają one rozmaite, czasami dajemy się nabrać, a czasami żarty są tak naciągane, że trudno uwierzyć, nawet zapominając o tym szczególnym dniu. Ja kiedyś dałam się nabrać:zadzwoniła moja mama, ze wygrali z tata samochód, ucieszyłam się bardzo, bo ojciec marzył o swoim samochodzie, a wszystkie pieniądze poszły na wykształcenie mnie i brata. Wiadomość była wiarygodna, bo mama grała we wszystko, wysyłała rozwiązania krzyżówek do wszystkich chyba czasopism i tato żartował, że te znaczki były warte przynajmniej używanego auta.
Dziś chciałabym zaproponować dowcipne, podchwytliwe zagadki, które wyszperałam w mojej bibliotece w czasie przerw na kawę...jeśli macie ochotę poprawić sobie humor to zapraszam:

1. Który miesiąc ma 28 dni?
2. Jaki kolor jest najbardziej wystrzałowy?
3. Dlaczego strażacy mają czarne szelki?
4. Dlaczego nie można trąbić na moście?
5. Co się stanie z niebieskimi spodniami po wrzuceniu do Morza Czerwonego?
6. W pokoju stoją świeca i lampa naftowa, co zapalisz najpierw?
7. Podaj państwo w Europie na literę K
8. Ile pączków zjesz na czczo?
9. Dlaczego słoń ma czerwone oczy?
10. Czy krokodyl jest bardziej długi czy bardziej zielony?


Odpowiedzi:

1. Każdy
2. Granatowy
3. Żeby im spodnie nie spadły
4. Bo trąbi się na trąbce
5. Będą mokre
6. Zapalisz zapałkę
7. Państwo Kowalscy
8. Jednego, bo drugi już nie będzie na czczo
9. Żeby schować się w jarzębinie, a widział ktoś słonia w jarzębinie? nie, bo dobrze się schował…
10. Bardziej zielony, bo długi jest tylko od głowy do ogona, a zielony jeszcze po bokach



I jak wam poszło?
Ja też dałam się nabrać przynajmniej na kilka z nich...
Udanego, słonecznego i wesołego weekendu :-)

wtorek, 22 marca 2016

Przesłanie z tamtej strony...

Opowiem dziś dwie historie, które potwierdzają teorię, że istnieją rzeczy niezbadane mędrca szkiełkiem i okiem, ale pewnie osoby bardziej pragmatyczne powiedzą, że to nadinterpretacja. Sami wybierzcie, która wersja bardziej do Was przemawia.
Obie historie otrzymałam mailowo i postanowiłam podzielić się nimi na blogu, bo są niesamowite.
Pierwsza opowieść:
Koleżanka z pracy dostała maila od znajomej z prezentacją, jakie często wysyła się łańcuszkowo na kolejne adresy. Prezentacje takie zawierają piękne zdjęcia, zbiory cytatów i tym podobne treści. Zapisała prezentację na dysku, obiecując sobie obejrzeć ją w wolnej chwili. To było kilka lat temu. Zagoniona, po kilku też problemach ze zdrowiem, znalazła niedawno ową prezentację, obejrzała i łzy stanęły jej w oczach. Prezentację otrzymała bowiem od znajomej, która przegrała walkę z rakiem, a treść prezentacji przypomina jakby z zaświatów, co jest w życiu najważniejsze.
Skopiowałam ostatni slajd, który zawiera najważniejsze punkty.


Druga opowieść:
Grażynka z Dukli podzieliła się ze mną historią kwitnącej rośliny, której zdjęcie mi przysłała. Parę dni temu roślinka zakwitła, a dostała ją od syna koleżanki - Krysi jako "pamiątkę " po Niej, bo niestety po półrocznej walce z rakiem Krystyna przegrała. Odeszła w zeszłym roku - 27 marca właśnie minie rok. A teraz zakwitł pierwszy raz, dosłownie dwa dni przed imieninami Krystyny - tak jakby dla Niej w prezencie, bo przecież corocznie Grażynka chodziła do Krysi na imieniny. Może solenizantka chciała przyjaciołom o sobie przypomnieć...
A tak wygląda kwiatek z "wiadomością" od Krysi.