Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiersz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiersz. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 czerwca 2026

Do lasu!

Dawno nie byliśmy w lesie, a u nas dawno, to ze dwa tygodnie:-) Gdy zmęczy szum i gwar miasta, to tylko do lasu! Zieloność koi oczy, tlen wypełnia płuca, głowa obraca się w poszukiwaniu cudów natury.

Wysokie drzewa, paprocie, ścieżki w nieznane, tropy zwierząt, śpiew ptaków, szkoda że nie wszystkie potrafię rozpoznać. Coraz częściej słychać kruki, kiedyś tylko w wysokich górach bywało...

Nawet wiersz się w głowie ułożył:

 Pod zielistną kopułą lasu

czas nagle wstrzymuje oddech

zamierają godziny w zachwycie

wszystko tu dzieje się wolniej.

W drzew koronach wiatr szepce zaklęcia

ptasie trele jak pereł sznury

skrzydlata orkiestra niedęta

symfonia pod batutą natury.

Pod kopułą opery leśnej

zadzieramy głowy  wysoko

las choć cichy, to jednak nie śpi

my słuchamy poruszeni głęboko.



Polany pełne konwalii, ale żal wielki, bo już przekwitły, tylko pojedyncze dzwoneczki jeszcze przetrwały.


Po deszczach klejnoty błyszczą na liściach, a i żaby wyszły z ukrycia...


Wielkie mrowisko jak twierdza, a wokół zastępy żołnierzy. Wędrują, w sobie tylko znanych kierunkach, każdy ma przydział zadań , niektórzy wytyczają nowe ścieżki.


Inni architekci z mrówczego rodu zbudowali trasę podziemną, może dostali specjalne wytyczne w razie zagrożenia z powietrza?


Po długich leśnych wędrówkach buty zamokły w połowie, ale warto było, buty wyschną, a wrażenia i moc pozostaną ze mną!

poniedziałek, 25 maja 2026

Mamo...

 


To mój pierwszy tekst dla Ciebie

o Tobie, o mnie, o nas.

Mówiono, że miałyśmy podobne głosy

wszystko inne tak rózne

jak tylko w genach bywa.

Miałaś radar w oku i duszy

nigdy nie zawodził

wyłapywał fałsz i złe intencje.

Gdzie mojej  naiwności do tego cudu...

Byłam podobno dzieckiem miłości.


Obie uczyłyśmy się od siebie

Ty bycia matką, ja bycia córką...

Odeszłaś zbyt wcześnie

jak to matki mają w zwyczaju.

Zabrakło nam czasu 

by nauczyć się siebie do końca.


piątek, 3 kwietnia 2026

Zające i kurczaki

 Skoro Wielkanoc, to i symbole odpowiednie, czyli zające, jaja i kurczaki. Dziękuję za kartki i drobne upominki, radość wielka i trudno do tych wiosennych kolorów się nie uśmiechać.



Odnalazłam  wiersz, który napisałam 9 lat temu, a pasuje na tę okazję:-)

Zaproś słońce do okien
i radości w sercu miejsce wymość,
nie obrażaj się
na wiatru gwizd i mżawki
szept wilgotny.
Nie odwracaj oczu od nieba błękitu
splamionego chmur atramentem.
Wsłuchaj się w ptaków śpiew,
w ich pieśń
która zimę zwycięża.
Kilka kwiatów w wazonie i kartki
od tych, którzy nigdy nie zapominają
sprawią, że nawet
w najbardziej ponury dzień
poczujesz się odświętnie...



Na koniec wiadomość roku! Wygrałam konkurs na blogu Poli i jedzie do mnie obraz Madamka z kolorowym ptakiem. Cieszę się niezmiernie i dziękuję autorce z całego serca!

Cieszcie się wiosną i czasem wolnym od codziennego zabiegania. 
Dobrych, spokojnych i słonecznych dni:-)

środa, 25 marca 2026

Zwyczajni ludzie

Pomyśleć, że są arabskie księżniczki, które marzą o najdroższych hotelach i torebkach za 105 tysięcy dolarów oraz arabscy szejkowie, którym śnią się czerwone maserati nabijane diamentami. 
 
W głowie się nie mieści, że są kobiety, które całe dnie spędzają w gabinetach kosmetycznych i na zakupach, bo mężowie milionerzy wymagają od nich odpowiedniej prezencji i organizowania życia towarzyskiego na wysokim szczeblu.

Z drugiej strony istnieją ludzie, którzy marzą o spacerze do lasu, o kupnie wypatrzonej książki, o wyprawie do teatru...

Podziwiam ludzi, którzy swoje zdolności i majątki poświęcają na rewitalizację zabytkowych budowli , często uciekają z miasta do swoich wymarzonych siedlisk , by żyć inaczej i zarażać pasjami.

Takie to rozważania po obejrzeniu kilku programów, filmów dokumentalnych o życiu ludzi z różnych środowisk.
Jak różne potrafią być aspiracje i marzenia , a od czego zależne? od wychowania, wykształcenia, statusu społecznego, zainspirowania się pomysłem lub osobą, a może podróżą lub filmem?

Na bazie podobnych rozmyślań powstał wiersz o zwyczajnych marzeniach zwykłych ludzi,
takich jak ja i Ty.

 Całkiem zwyczajni ludzie

zwykłe marzenia mają,

które do żadnych mediów

z reklamą się nie pchają.

Jakiś wieczór spokojny

przy winie, z łezką w oku,

urlop w leśnej gęstwinie,

zwyczajnie święty spokój.

Brak zmartwień, tak zwyczajnie,

choć często w kościach łamie,

słowa życzliwe i czułość,

przyjaźnie niezbyt banalne.

Cieszyć się dniem zwyczajnym

co ciche radości niesie,

zachwyt nieba błękitem

i horyzontu bezkresem.

Całkiem zwyczajni ludzie

zwykłe marzenia mają,

ale czy są mniej szczęśliwi?

Innych nie pożądają...


A jakie są Twoje marzenia? szybują wysoko, zahaczając o chmury, czy wolisz swojskie klimaty i skromne plany? 


wtorek, 10 marca 2026

Witaj, wiosno!

 Pozwalam sobie zamieścić tutaj swój wiersz, napisany na gorąco, zainspirowany nagłym przedwiośniem, które nas miło zaskoczyło i zdjęcia z leśno-parkowych ścieżek. Do prawdziwej wiosny wprawdzie jeszcze daleko, ale już widać wyraźne oznaki, a słońce pieści twarze i dłonie. Niektórzy nawet wyletniają się na krótki rękaw i szorty, ale młodość ma swoje prawa...  

Jeszcze nieśmiało

śnieg ledwie stopniał

za oknem kos cicho kwili,

trawa z szarości

źdźbła swe wynurza

widać zalążki żonkili.

Lód na jeziorze

odpuścić nie chce

lecz słychać na polach

żurawie.

Wschód słońca rychło

zamróz przegania

kaczki buszują na stawie.

Już by się chciało

skrzydła rozwinąć

i tańczyć boso

na łące -

ale to tylko

mrzonka,  życzenie

bo to dopiero

PRZEDWIOŚNIE...


Kwitnie leszczyna, w lesie widać maleńkie paprotki i liście poziomek.




Są i kwiatki, pojedynczo, w grupach i całe polany...tu i tam trawa jeszcze śpi, ale stokrotki już stoją na baczność! 


Oczar zakwitł już jakiś czas temu, trzeba podejść bliżej do krzewu, by te skromne kwiatki zobaczyć:-)


W mrowisku huczy jak w ulu, czerwone mrówki uwijają się jak w ukropie, wszak mrowisko po zimie wymaga remontu! 


Karta z AJ pasująca (chyba) do tematu.

A przy okazji, wszystkim panom, młodym wiekiem i młodym duchem z okazji ich święta życzę, by nas kobiety wspierali . Tylko tyle i aż tyle! 

sobota, 7 lutego 2026

Czułość

 Zainspirował mnie wpis na blogu  Margarithes i wkradł mi się do głowy wiersz, a tak dawno żadnego nie napisałam.

Czułość

Czym jest czułość?

Zapytasz.

Może ciepłem

Dłoni na policzku,

Ust muśnięciem

Gdy oczy łzami zamglone,

Szeptem w ciszy

By bliskości

Nie spłoszyć,

Serca drżeniem

Ulotnym wspomnieniem…

Tym jest czułość?

Ty mi powiedz

Lub najlepiej pokaż!



A czym dla Was jest czułość?

 

sobota, 8 marca 2025

Z dedykacją...

 ... dla wszystkich pań, ale i panów, którzy doceniają swoje życiowe partnerki. Czy to Dzień kobiet, czy Święto Wiosny - niechaj cieszy nas wszystko. Róbmy sobie duże i małe przyjemności, na co dzień, nie tylko od święta!


                                                              Z wiosną mi po drodze


Dzisiaj
mi z wiosną po drodze
chociaż
poranki mroźne
Dziś się
do słońca uśmiecham
otwarta
jestem na wiosnę.

Chociaż
żonkile w wazonie
ledwo
budzą się z pąków
jednak
już żywię nadzieję
na kwietne
dywany na łąkach.

Bo kosy
i szpaki wspólnie
do słońca
wskazują mi drogę
zdążając
za śpiewem ptaków
jest mi dziś
z wiosną po drodze.


Pięknego dnia, drogie panie!



wtorek, 14 stycznia 2025

Pożegnanie...

 

Składamy sobie życzenia przy różnych okazjach, zwłaszcza z końcem lub początkiem roku, a tu taki szok...

Pożegnaliśmy naszego bliskiego znajomego, który zmarł nagle i w wielkim smutku pozostawił rodzinę i przyjaciół. 

Pogrzeb był bardzo uroczysty, z wojskowymi honorami. Kościół garnizonowy i cmentarz ledwie pomieściły żałobników. 

Wspominamy niezwykle życzliwego i pogodnego człowieka, wielkiego patriotę i społecznika, oczytanego i kulturalnego, z niesamowitym poczuciem humoru, niezrównanego gawędziarza , znakomitego organizatora.

Dziś jedynie świeczkę mogę Mu zapalić i skromny wiersz zamieścić:

Dla Janusza

Przywitałeś Nowy Rok
na chwilę tylko
lecz gdy serce stanęło
a światło w oczach zgasło, 
zostawiłeś nas w żalu
bezdennym, by samemu 
na zawsze zasnąć.
Szok i smutek
naszym udziałem
lecz i wdzięczność
za lat wspólnych wiele.
Kiedyś może znów się spotkamy - 
Twoi przyjaciele.

I jeszcze niesamowita historia, która mnie spotkała, w czasie między otrzymaniem smutnej wiadomości, a pogrzebem.

Jesteśmy z mężem na długim spacerze, rozmawiamy o nagłej śmierci przyjaciela, zbliżamy się do cmentarza. Jest zimno, ale słonecznie, mąż szuka toalety, ja zatrzymuję się koło kwiaciarni.
Słońce świeci prosto w oczy, bo zimą nisko przebiega po niebie.
Ktoś krzyczy: Dzień dobry!
Rozglądam się, ale pod słońce niewiele widzę.
- Tu jestem, dzień dobry, pod słońce nic nie widać - znowu ten głos.
Faktycznie, po drugiej stronie ulicy stoi jakiś pan, na tle niebieskiego malucha (Fiata 126 p), ale nie rozpoznaję człowieka, może mnie z kimś pomylił?
Odpowiadam na powitanie, pan odjeżdża, gdy spojrzałam na tył auta, zobaczyłam na szybie wielki napis : JANUSZ.
Pierwsza moja myśl - Janusz przyjechał się pożegnać, ale dlaczego maluchem?

poniedziałek, 23 grudnia 2024

Dziękuję!!!

Dziękować i życzyć nigdy za wiele! 

Dziękuję wszystkim, którzy tu zaglądacie, za każde dobre słowo, za motywację do pisania i dzielenia się wrażeniami, za wspólne refleksje i wymianę myśli na różne tematy. 

Dziękuję za serce widoczne w każdym komentarzu, za życzliwość, za obecność.

Dziękuję za możliwość bywania na waszych blogach i czerpania energii na teraz i na przyszłość.

Są dziś i życzenia, napisane kilka lat temu, zakurzone w blogowej szufladzie:                                         

Gdy serdeczność z Wami
do stołu zasiądzie
a blask świec roztoczy swą moc,
łza wzruszenia gdzieś
między rzęsami pobłądzi,
serca ciepło ogarnie w tę noc -
spójrzcie proszę na to miejsce
przy stole, które czeka
na gościa z talerzem
i pomyślcie przez chwilę
o autorce tych wersów
co życzenia wysyła Wam szczerze:
DOBRYCH MYŚLI I PROSTYCH RADOŚCI,
ZDROWIA CO DAJE MOC,
TOWARZYSTWA PRZEMIŁYCH GOŚCI,
NIESPODZIANEK OD ŻYCIA CO KROK.
SZALEJCIE W SYLWESTRA LUB ŚPIJCIE,
COKOLWIEK PODPOWIE WAM DUSZA,
LECZ NOWYCH SZANS NIE PRZEGAPCIE,
NI CHWIL, KTÓRE SERCE PORUSZĄ.

Dziękuję także za dowody pamięci w postaci kartek świątecznych i drobnych upominków: 


Od Małgosi z Finlandii, od Morgany z Alwerni, od Haliny z Ostrowca Świętokrzyskiego.


Od Grażynki z Dukli - koszyk pełen niespodzianek :-)


Od Gabrysi i Bogdana z Mysłowic równie miła niespodzianka:-)


Wzięłam też udział w wymianie korespondencyjnej, gdzie oprócz kartek z życzeniami wysyłaliśmy sobie widokówki z naszych miejscowości.


Prezenty zapakowane, nastrój jak najbardziej świąteczny, pogoda może mało zimowa, ale czas oczekiwania na spotkanie z bliskimi ogrzewa serca.

Świętujcie radośnie, śpijcie spokojnie, a w kolejnym roku, niechaj spotyka Was tylko najlepsze!

środa, 18 września 2024

W oczekiwaniu...

 Bez zbędnych wstępów i rozważań, dziś mój wiersz napisany na gorąco. Jako sprzeciw przeciw tym, którzy wykorzystują sytuację klęski żywiołowej dla swoich celów - ekonomicznych, politycznych, przeciw wszelkiemu złu wymierzonemu w poszkodowanych. Dla równowagi, zdjęcia przyrody , która koi w każdym nieszczęściu...

Wody opadną

jak zwykle

łzy wyschną

być może

wściekłość da siłę 

nielicznym

nadzieja umrze ostatnia...


Wśród łez

i zakasanych rękawów

z dziur czarnych 

wychodzą padalce

by swój chleb

jeszcze grubiej

masłem posmarować...


Wody opadną

jak zwykle

uśmiech znowu 

na twarzach zatańczy

być może

nadzieja wygra z rozpaczą

raz jeszcze...


Wśród łez

i zakasanych rękawów

niech ziemia

pochłonie

tych bez sumień

co na cudzej

tragedii się pasą!


I jeszcze na koniec, "złota myśl" dla tych, co za wierszami nie przepadają.


Siły i wytrwałości dla wszystkich dotkniętych powodzią! 
Nie trzeba wojny, natura zawsze nas pokona!

piątek, 22 marca 2024

Tysiące kroków

Spacery, wędrowanie, odkrywanie nowych ścieżek dobrze robią na duszę, ale i na kondycję.
Regularne chodzenie, nawet pól godziny dziennie redukuje poziom lęku, poprawia pamięć, podnosi ogólny poziom energii.
Spacer to nie tylko pokonywanie dystansu, to także kontemplacja otoczenia, to rozmowa z samym sobą, porządkowanie myśli.
 Niedawno mówiło się, że dla zdrowia trzeba zrobić codziennie 10 tysięcy kroków. Podobno zweryfikowano ten pogląd i teraz wystarczy 7 tysięcy, ale i to zależy od wieku i stanu zdrowia spacerowicza. 
Gdzieś wyczytałam, że limit 10 tysięcy kroków wyznaczył pomysłodawca krokomierza...
W każdym razie zdrowiu sprzyja ruch  każdego rodzaju, byle na świeżym powietrzu.
Te rozważania o krokach i podziwianiu natury, przyniosły takie oto wersy, a dawno nic nie pisałam.


 Wciąż kroków tysiące
oswojony chłód
wciąż wdziera się w serce
ten znajomy głód.
Jeszcze jeden zakręt
i widok kolejny
stopy toną w piachu
marsz jakże przyjemny.


Wciąż ta sama tęsknota
zdjęć nowa kolekcja
wciąż pod kątem bloga
tych fotek selekcja.
Jeszcze jeden zakręt
oczy ku obłokom
ptaków klucz znajomy
nad głową wysoko.


Wciąż dalej i dalej
ale wracać czas
wciąż nienasyceni
opuszczamy las...
Jeszcze tylko westchnienie
i spojrzenie w dal
ach, tej dali i dziczy
najbardziej nam żal.


czwartek, 5 stycznia 2023

Narodziny wiersza

Wycieczki skutkują nie tylko zdjęciami i wrażeniami, czasem bólem nóg i zwiększonym apetytem, a czasem jakiś wiersz w głowie powstaje.


 Lasem mnie zaprowadź
nad jeziora brzeg
gdzie wiatr z wodą
bój toczy zawzięcie,
a na piasku niczym
wzór tkany misternie
natura magiczne
wypisuje zaklęcia.


Ścieżką mnie zaprowadź
hen po lasu kres
gdzie się chmury zbierają
nad pól bezkresną równiną.
W grudzie ziemi czarnej
zamknięty jest szept
jak modlitwa o deszcz,
co bywa daremną.


Ciszą mnie zaprowadź
aż po smutku kres
gdzie myśl z sercem 
wieczne boje stacza.
W linii horyzontu
odnajduję wiersz,
który myśli rozjaśnia
 i spokój przywraca.


Jeśli nie przepadasz za wierszami, może zainteresuje Cię mała galeria zdjęć z noworocznej wycieczki?
Tym razem inne jezioro inny las.
Jezioro Ostrowskie i ścieżka przyrodnicza w Miradzu.


Na przykładzie tego jeziora widać degradację środowiska naturalnego na skutek działań kopalni odkrywkowej w Koninie. Po pomostach i rurach, które wyzierają z piasku widać, że wody jeziora cofnęły się o ok.10-15  metrów na długość i brakuje 1,5 metra głębokości, przez co bezpieczne dawniej jezioro straszy teraz uskokami głębinowymi tuz przy brzegu...a pomosty stały się bezużyteczne dla łodzi i sprzętu rekreacyjnego.

Na szczęście, dzięki determinacji mieszkańców i wczasowiczów spowolniono nieco ten proces, ale czy da się odwrócić niekorzystne zjawisko w czasach suszy? 
Czas pokaże...

piątek, 23 grudnia 2022

Puste miejsce


Wiersz, który zamieszczam nie jest nowy, ale przywołuję go przed świętami, które weszły do naszej tradycji i celebrują je niemal wszyscy, bez względu na wyznanie i poglądy na życie.

Znalazłam go w archiwum, a powstał w czasie, gdy więcej  nas siedziało przy stole i nigdy bym nie przypuszczała, że mój tato odejdzie w samą Wigilię, a to już 3 lata minęły.

Ile takich miejsc opustoszało w każdym niemal domu?

Ilu z nas wspomina bliskich i znajomych w takich chwilach?

Sama wiem, że czas leczy rany, ale nie osłabia tęsknoty,  czy jednak zamiast zapadać się w otchłań smutku nie lepiej popłynąć we wspomnieniach i docenić czas, który nam darowano , gdy byliśmy wszyscy razem?

Każdy z nas ma inne odczucia oraz swoje sposoby na poradzenie sobie w takich momentach. Ja życzę wszystkim, by czas wspólnego świętowania nie był czasem zbyt bolesnym i byśmy także po sobie zostawili serdeczne wspomnienia...


Gdy przybywa miejsc
pustych przy stole
przy opłatku
łza pewnie spadnie,
przy kolędzie
ją otrzesz ukradkiem,
przy prezentach
będzie już łatwiej.

Gdy przybywa miejsc
pustych przy stole
zapełniają się
serca przestrzenie,
zaludniają się
albumy rodzinne,
w pamięci się mnożą
wspomnienia.

Choć przybywa miejsc
pustych przy stole
pozwól sobie na radosne
westchnienia,
każda łza
i uśmiech każdy
ocalą chwil wiele
od zapomnienia.


Dobrych świąt wszystkim!


niedziela, 11 grudnia 2022

Kiedyś...

Czy zauważacie, że z wiekiem częściej wspominamy ludzi i wydarzenia z naszego życia? Powracamy do miejsc kiedyś nam bliskich, rozważamy słuszność podjętych decyzji, przyglądamy się zmianom, jakie zaszły w nas samych.
Obserwacje nie zawsze prowadzą do optymistycznych wniosków, ale może jesteśmy dla siebie zbyt surowi lub pamięć robi nam niespodzianki? We wspomnieniach wszystko jest wyidealizowane lub wręcz przeciwnie, czy zatem tylko teraźniejszość bywa obiektywna czy to doświadczenie życiowe pozwala z dystansem spojrzeć na to, co nas spotyka ? 



                                                               Kiedyś wszystko było inne

może lepsze?

Zimy bardziej mroźne

przyjaźnie trwalsze

a ku szczytom gór

     szybciej się szło!

Kiedyś marzenia były

jakby śmielsze

a ciężar zmartwień

nie ciągnął na dno...

Kiedyś byliśmy

pełni nadziei

że wszystko da się 

na barki wziąć.

Czemuśmy zatem

tak posmutnieli

blask w oczach przygasł

a w sercach ziąb?

Czy kiedyś życie

było łatwiejsze?

Czy tylko w nas 

ten płomień zgasł?

Czy świat się zmienił?

niekoniecznie!

Tak zakpił z nas 

okrutny CZAS...




wtorek, 2 sierpnia 2022

Polskie lato :-)

 



Marzymy o podróżach dalekich, egzotycznych krajach , obcych lądach, wyspach nieodkrytych...

Marzymy o soczystych greckich owocach, wiedeńskich kawach, włoskich makaronach, francuskich serach.

Ciągle głodni wrażeń, emocji, nowych znajomości, nieznanych miejsc i smaków wymyślamy nowe rejony, nowe atrakcje, niepowtarzalne sytuacje, ryzykowne rozrywki.

Ale niektórzy z nas, najbardziej cenią sobie spokój, ciszę natury, śpiew ptaków i szum strumyków, codzienne spacery i rowerowe przejażdżki, odkrywanie ścieżek w nieznane i zaułków pełnych niespodzianek.

Dla nich więc ten wiersz, bo powstał właśnie na spacerach, w poszukiwaniu letniego ukojenia duszy...



Polskie lato

Polskie lato 
niezbyt gorące
zdobne kłosem 
i świeżym chlebem,
polskie lato
łąkami pachnące
z chmur koronką
na słonecznym niebie.



Polskie lato
w zwierciadle stawu
szukające pogodnego
oblicza.
Grą kolorów
w owocach i kwiatach
rok do roku
niezmiennie zachwyca.



Polskie lato
bez luksusu riwiery
z zimnym morzem
i malwami pod płotem,
nie zachwyci 
kariery lidera,
nie zawita do sadu 
globetrotter.


Polskie lato
doceni kto szuka
spokojnego dla duszy
zakątka.
Każda droga 
nas do celu prowadzi,
na rozstajach 
nie musisz się błąkać.

Aneks (dopiski komentujących)

Po co jeździć hen, hen
gdy tutaj żywiczny tlen
Po co marnować na loty pieniądze
kiedy najlepiej na polskiej łące.
Po co wyjeżdżać w dalekie strony
gdy polski Bałtyk czeka zamglony.
Gdy się najeździsz po obcym świecie
pomyślisz w końcu
o polskim lecie.
Wreszcie je pojmiesz i docenisz
zwłaszcza gdy blisko
do jesieni... (Olga Jawor)

Kraj konopią pachnący
dziewczyny piękne
rock'n'roll pulsujący
podwórze kotów pełne
powietrze mruczy Słońcem... 

Początek to szukanie
Paproci kwiatu
Aby hołd złożyć Latu 
(PKanalia)

A jak ktoś do paproci kwiatu dotrze,
zachłyśnie jego aromatem
i popłynie ku jesieni z polskim latem ( Jaskółka)

"Polskie lato
pełne pięknych wspomnień
Gdy malcem będąc
Boso biegałeś po łąkach
Na obiad zajadałeś czerwone czereśnie
Przez ognisko skakałeś wysoko
Od świtu do zmroku szukałeś przygody
Tu, na polskiej ziemi.
Nie myślałeś o krajach dalekich i obcych
Bo przygoda była w zasięgu ręki!" (Monika Olga)

Polskie lato to wilgi, bociany i sowy,
polskie lato to wiewiórek nowe chowy,
polskie lato to gladiole, hortensje i liliowce,
polskie lato to na niebie chmurki jak owce,.
polskie lato śpiewa w koronach drzew,
szumi w zbożach, brzęczy na kwiatach,
nie masz nic piękniejszego od polskiego lata. ( Jaskółka)

Siadło lato na płocie w kapeluszu ze słomy
i w malinach z ogródka wzrok utkwiło łakomy.
Potem łódką płynęło z gór wysokich i chłodnych
przez niziny i pola wprost w objęcia fal modrych.
Wyzłocone przez słońce, wykąpane w zieleni
pójdzie lato zmęczone na spotkanie jesieni.( Parrafraza)