W końcówce roku nie będzie żadnych podsumowań, podobno lepiej nie oglądać się wstecz, bo gdyby coś się nie udało, to nie podbudujemy się wewnętrznie, a i plany okroimy za bardzo.
Porozmawiajmy o WOLNOŚCI. Tej wolności małego kalibru, ale o dużym znaczeniu, naszej własnej.
Niektórzy traktują wolność jako stan całkowitej niezależności od systemów, nałogu, rodziny, powiazań towarzyskich i finansowych, miejsca zamieszkania, a nawet posiadania czegokolwiek ponad to, co można udźwignąć na własnych plecach.
Niektórzy tylko mówią o wolności, inni próbują czy faktycznie można być całkowicie wolnym we współczesnym świecie.
W jednym z wywiadów w "Twoim Stylu" aktorka Agata Kulesza stwierdziła, że rozumie wolność jako czyste sumienie - nie być w nic uwikłanym i nikt nie ma do nas żalu. Ale skąd wiedza o tym i czym jest to czyste sumienie? jak mamy to oceniać? samozadowolenie to nie jest czynnik obiektywny, a może jednak, skoro daje poczucie wolności właśnie?
Niektórzy z nas poczuli się wolni dopiero na emeryturze, inni po stracie starych rodziców, którymi przyszło się opiekować, a własne dzieci są dorosłe i całkowicie samodzielne.
Jestem wolna/y i nic nie muszę... znacie to?
Ciekawe, że nigdy nie słyszałam o poczuciu wolności z ust kogoś, kto stracił wszystko, na przykład w powodzi czy pożarze, a przecież mógłby stwierdzić, że jako osoba wolna od zaszłości, zaczyna teraz nowe życie. Tymczasem ludzie tęsknią za tym, co stracili, do czego byli przywiązani dosłownie i w przenośni.
Może niektórych z nas przerażają możliwości, jakie daje wolność, bo jednocześnie zmusza do podejmowania ryzyka, samodzielności, szerszego spojrzenia na przyszłość, odpowiedzialności tylko za swoje decyzje...
Zatem, gdybyście mieli odpowiedzieć na pytanie - czym dla Ciebie jest wolność, jaka byłaby odpowiedź?

