Pokazywanie postów oznaczonych etykietą patriotyzm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą patriotyzm. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 grudnia 2022

Warto być Polakiem?


Ostatni w tym roku post o sprawach bieżących, o tym, co wokół w kraju. Pora przedświąteczna, ale muszę to z siebie wyrzucić, bo mi zgrzyta pod kopułą, a treść zmieniałam wiele razy, by żadnej myśli nie zapodziać.

 Słowa PATRIOTYZM nadużywa się u nas w różnych okolicznościach, w wielu środowiskach dyskutuje się, co znaczy być patriotą.

Czym innym był patriotyzm w czasach zaborów i wojen, czym innym był w czasach kolejnych zmian politycznych, a jeszcze inaczej definiujemy to pojęcie  obecnie, o czym niektórzy chyba zapominają, wracając ciągle do przeszłości.

 Każdy o  patriotyzmie mówi inaczej, jedni patetycznie i koniecznie w sferze militarno-wojennej, inni bardziej przyziemnie,  pozytywistycznie. Dla wielu patriotyzm to  poczucie globalnej wspólnoty, bez względu na szerokość geograficzną,  inni wolą myśleć lokalnie.

Bywają tacy, którzy nazywają się obywatelami świata,  inni chwalą swoje małe ojczyzny: Śląsk, Kujawy, Mazury, Kaszuby....

Bardzo ciekawy artykuł znalazłam na stronie oko.press, a dotyczy analizy nauczania o patriotyzmie w polskich podręcznikach szkolnych. Można zapoznać się z jego  treścią TUTAJ. Niestety nie przynosi on budujących wniosków, jeśli chodzi o istotę patriotyzmu współcześnie.

Ale nie o patriotyzmie chciałam, a w zasadzie pośrednio. 
Zastanowiło mnie hasło prezesa Kaczyńskiego towarzyszące jego wystąpieniom w czasie przejazdu przez Polskę w ramach kampanii wyborczej PiS.
Hasło to brzmi: WARTO BYĆ POLAKIEM !

Zdziwiło mnie zestawienie słów POLAK i WARTO
 
Warto być przyzwoitym, warto pomagać, warto uczyć się, warto podróżować, warto dbać o zdrowie...ale warto być Polakiem? A Francuzem, Niemcem, Czechem nie warto?

Nie siedzę w głowie pana prezesa, ale słyszę, co, jak  i do kogo mówi . Zadałabym mu zatem pytanie - co to znaczy -  BYĆ POLAKIEM, a najważniejsze, jakim Polakiem  być warto? 
Bo na pewno nie każdym. Szperanie w Internecie zaprowadziło mnie do akcji w Lublinie, gdzie 2 lata temu zorganizowano cykl działań pod tytułem Warto być Polakiem i kogo tam widzimy w nagłówkach? 
Jan Paweł II, Stefan Wyszyński, Józef Piłsudski...a wydarzenia warte propagowania to głównie wielkie wydarzenia historyczne, w których nasi rodacy oddali swe życie. 

Czy takiego patriotyzmu chcemy uczyć młode pokolenie, czy nie mamy dla niego przykładów bardziej współczesnych, na miarę czasu i następstwa pokoleń?

Wracając do pana prezesa. Z jego wystąpień wynika, że nie każdy zasługuje na miano Polaka, każdy kto nie zgadza się z linią partii PiS nosi w sobie gen zdrady, jest gorszym sortem człowieka i obywatela. A kto krytykuje poczynania rządu, popiera opozycję i ogląda TVN jest wręcz ułomny i nie wie, co czyni. Trzeba więc takich ludzi niszczyć, bo zagrażają wielkości Ojczyzny i odrealnionym snom o potędze prezesa wszystkich prezesów.

 Trudno nawet dyskutować o wielkości i znaczeniu niektórych "wielkich" Polaków, bo i to się zmienia, w zależności od tego, kto jest ministrem i kto pisze podręczniki do nauki historii. A dziś wiemy, że i dawne autorytety spadają z piedestału, a naród podzielony, jak rzadko w historii bywało.

Dziś nie warto być nauczycielem, lekarzem, pisarzem, artystą, dziennikarzem ( a już śledczym to w ogóle), sędzią, pacjentem....wymieniać można długo.
A gdy zdarzy się nieszczęście bycia gejem, lesbijką, singlem, samotnym rodzicem, osobą niepełnosprawną, emerytem czy niewierzącym to lepiej siedzieć cicho i nie rzucać się w oczy, by nie epatować prawdziwych Polaków swą innością.

Jakim Polakiem więc warto być?
Odpowiedzcie sobie sami...

wtorek, 2 maja 2017

W tym kraju czyli gdzie ?

Ten wpis nie jest polityczny, może bardziej patriotyzmu dotyczy. To taki mój wkład w majowe święta, które obchodzimy, każdy po swojemu. Może naiwny, może kogoś zdenerwuje, ale trudno, w podtytule bloga napisałam - wszystko co mnie porusza, więc...
Słyszę czasami w mediach wypowiedzi różnych osób, w różnym wieku i wszelakich profesji, w których to wypowiedziach pojawia się określenie: Bo W TYM KRAJU...
Mieszkam w tym kraju od urodzenia, mieszkam w moim mieście od zawsze, ale nigdy nie używam zwrotów: w tym kraju, w tym mieście, bo to nie określa mnie w żaden sposób. Kiedyś odeszłam od stolika w restauracji i ktoś zapytał: czy TA OSOBA jeszcze tu usiądzie? Czujecie klimat?
Ta osoba czyli nikt...
Już raz pisałam o znajomej, której ptasiego mleka nie brakuje, ale stwierdziła, że W TYM KRAJU nie można się dorobić...
Smutno mi, gdy ktoś pomstuje na swój kraj, jakby ten kraj był samodzielnym bytem bez jego udziału, jakby wszędzie były krainy mlekiem i miodem płynące, a ludzie żyją tam w zupełnej beztrosce i tylko u nas kiła i mogiła.
Ten kraj, to miasto, to życie, które jest moim udziałem budowali moi dziadkowie i rodzice i mam nadzieję, że może i ja mam nikły wkład w postrzeganie mojego kraju gdzieś tam.
Czasem wstydzę się za moich rodaków za granicami kraju, ale wstyd mi za konkretnych ludzi, ich zachowanie, a nie za kraj...
Doceniamy ten nasz kraj dopiero, gdy słyszymy zachwyty obcokrajowców, a ci obcy na naszej ziemi jeśli krytykują, to zachowania, dziwne zwyczaje, nawyki, których nie rozumieją, ale nigdy nie mówią źle o KRAJU...
Jesteśmy więc bardziej krytyczni lub sceptyczni, niż nasi goście ?
Kiedyś wzorem edenu była Ameryka, ale trzeba było tam być, aby się o tym przekonać, a różnie z tym bywało. mam mieszane uczucia, gdy słyszę, że gdzieś tam w świecie, to nawet bezdomnym lepiej się żyje. Możliwe, ale w takim razie wyjedź z tego kraju, osiągnij sukces własnymi rękami, odcinając się od wszystkiego co w kraju przodków zostawiasz, zacznij od zera, bez rodziny i przyjaciół, a wtedy być może, będziesz mógł używać określenia W TYM KRAJU.
Bo jeśli tu się urodziłeś, korzystałeś z dorobku swoich przodków, zdobyłeś wykształcenie, masz co jeść i na głowę Ci nie kapie, to gdzie jest TEN KRAJ, jeśli nie tutaj? Można wybrać sobie inną ojczyznę, można być kosmopolitą, można mieszkać na Księżycu, ale to nie usprawiedliwia nas, by źle mówić o swoich korzeniach, bo wszyscy je tworzymy i jakiś wpływ na to mamy. Każdy na swój sposób.
Nigdzie niczego nie dostaniemy w prezencie, nawet jeśli użyjemy hasła TU CHCĘ ŻYĆ...
Ja też nie ze wszystkiego jestem zadowolona i wkurzają mnie politycy, ministrowie, lokalni bonzowie, ale to nie oni są solą tej ziemi i to nie oni uczyć nas powinni za co cenimy NASZ KRAJ.
Może to staromodny patriotyzm, ALE TAK CZUJĘ i nie wiem, czy gdzie indziej byłabym szczęśliwa, chociaż marzy mi się inny klimat :-)