Miałam w swoim życiorysie taki epizod, a w zasadzie trzy, że śpiewałam w chórze.
Dlaczego trzy?
Najpierw był chór szkolny w podstawówce, duży , na trzy głosy, ja śpiewałam w drugim.
Wiele godzin żmudnych prób z dyrygentkami, które jednocześnie uczyły w szkole muzyki. Ale pamiętam też dopracowywanie niektórych utworów pod okiem pani ze szkoły muzycznej, zwłaszcza przed występami konkursowymi.
Obowiązywały specjalne stroje , surowa dyscyplina i nikogo nie obchodziło, że białe kolanówki i tenisówki były nie do zdobycia, rodzice stawali na głowie, by były!
Jeździliśmy na przeglądy chórów do innych miast i to z sukcesami.
Jednocześnie udzielałam się w chórze kościelnym, dumna byłam, że mam wstęp na chór, gdzie przy dźwiękach organów odbywałyśmy próby i śpiewałyśmy w trakcie niedzielnych i świątecznych mszy. Ileż znałam wtedy pieśni! Lubiłam nabożeństwa majowe, bo wtedy piękne pieśni się śpiewało…
W liceum zrobiono nabór do zespołu pieśni i tańca KUJAWY. Trafiłam do sekcji chóralnej. Znowu wiele prób, nauka piosenek ludowych, niektóre próby razem z sekcją taneczną. Bardzo ciężkie i bogate mieliśmy kostiumy, niestety nie mam z tego czasu żadnych zdjęć, nie było telefonów komórkowych, fotograf przychodził na występy, ale uczniowie zdjęć nie dostawali. Jest pewnie jakaś fotka w kronice szkoły, ale nie mam dostępu.
Od koleżanki wiem, że dziś trudno zebrać chętnych do chóru szkolnego. Młodzież chciałaby występować solo, robić szybko karierę, bez wysiłku, często i bez talentu czy przygotowania.
Kiedyś śpiewało się głównie a’capella, dziś często zespoły czy chóry śpiewają z podkładem muzycznym lub z orkiestrą.
Te epizody spowodowały, że doceniam piękno śpiewu chóralnego i wkład włożony w przygotowanie występu na żywo.
Jako ciekawostkę podam słowa dwóch piosenek ludowych, doceńcie ich mądrość życiową i dowcipny tekst.
****
Wilczysko ci się ożeniło,
Na ziemię ogon opuściło
Potem sobie smutno zawyło,
Oj, lepiej to mi dawno było.
Chodziłeś ty sobie jak panicz
I wszystkie wilki miałeś za nic.
Chodziłeś ty sobie jak panicz
I mogłeś se wesoło zawyć.
A teraz jak żonka zawoła
Chodzisz jak ona chce dokoła,
Nikt rozweselić cię nie zdoła
Oj, bo zrobiła z ciebie woła.
****
Zachciało się starej babie
młodego galanta,
myślała ci, że on głupi
trafiła na franta.
Młody galant starej babie
skórę wyfutruje,
Baba lata jak szalona
Starości nie czuje.
Powiedziałaś stara babo
Że ty masz dukaty,
Jak mi ich tu nie przyniesiesz
Połamię ci gnaty.
Baba rada i nie rada
Wchodzi do komory,
Jak wynosi tak wynosi
Z dukatami wory.
Pośpiewajcie czasem, choćby przy porządkach, a od razu humor Wam się poprawi...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chór. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chór. Pokaż wszystkie posty
środa, 18 marca 2020
poniedziałek, 10 czerwca 2019
Z Krzysiem o chórze...
Krzyś przynosi kartki papieru do kserowania, każdą kartkę mam powielić 5 razy.
Na kartkach teksty piosenek.
Pytam dla kogo te kserówki, odpowiada, że dla pani od muzyki.
- Jeden komplet będzie dla mnie - chwali się...
- to w podręczniku macie za mało piosenek?
- nie, to na próby chóru!
- ale powiedziałeś, że jeden komplet dla ciebie, a ty nie należysz do chóru
- teraz już tak, pani zrobiła przesłuchania i nadaję się
- coś wspominałeś, ale myślałam, że to żart...
- ja myślałem tak samo, ale mogę pośpiewać, jutro zaczynamy ćwiczyć
- a wiesz, że to ciężka praca?
- śpiewanie? a co w tym ciężkiego?
- wiele lat w szkole należałam do chóru i coś o tym wiem, a gdy przychodzi czas występów, to prawdziwa orka, ale i przyjemność wielka
- pani powiedziała, że jak dobrze nam pójdzie, to wystąpimy na jubileuszu szkoły w teatrze!
- a w którym głosie śpiewasz?
- chyba w drugim...
- jest taki sławny chór chłopięcy Poznańskie słowiki
- słowiki? a myślałem, że to kanarki ładnie śpiewają?
- nie tylko, słowiki, kosy, skowronki... proszę, to twoje kartki
- dziękuję, opowiem pani, jak mi poszło!
I poleciał... czy dzieci w tym wieku w ogóle nie chodzą, tylko biegają?
Na kartkach teksty piosenek.
Pytam dla kogo te kserówki, odpowiada, że dla pani od muzyki.
- Jeden komplet będzie dla mnie - chwali się...
- to w podręczniku macie za mało piosenek?
- nie, to na próby chóru!
- ale powiedziałeś, że jeden komplet dla ciebie, a ty nie należysz do chóru
- teraz już tak, pani zrobiła przesłuchania i nadaję się
- coś wspominałeś, ale myślałam, że to żart...
- ja myślałem tak samo, ale mogę pośpiewać, jutro zaczynamy ćwiczyć
- a wiesz, że to ciężka praca?
- śpiewanie? a co w tym ciężkiego?
- wiele lat w szkole należałam do chóru i coś o tym wiem, a gdy przychodzi czas występów, to prawdziwa orka, ale i przyjemność wielka
- pani powiedziała, że jak dobrze nam pójdzie, to wystąpimy na jubileuszu szkoły w teatrze!
- a w którym głosie śpiewasz?
- chyba w drugim...
- jest taki sławny chór chłopięcy Poznańskie słowiki
- słowiki? a myślałem, że to kanarki ładnie śpiewają?
- nie tylko, słowiki, kosy, skowronki... proszę, to twoje kartki
- dziękuję, opowiem pani, jak mi poszło!
I poleciał... czy dzieci w tym wieku w ogóle nie chodzą, tylko biegają?
Subskrybuj:
Posty (Atom)


