Miło zacząć dzień z pięknym wschodem słońca. Jeszcze milej, gdy dzień cały jest przyjemny i pogoda sprzyja spacerom. Zapraszam na jesienny spacer po moim mieście. Na zdjęciach jeszcze złoto i kolory października, za chwilę poszarzeje wszystko za sprawą listopada.
czwartek, 30 października 2025
Spacer jesienny
czwartek, 28 marca 2024
Z krańca na kraniec...
Mieszkam w małym mieście, gdzie w ciągu godziny można dojść z jednego krańca na drugi. Lubię poznawać inne miejscowości, ale zawsze chętnie wracam do miejsca urodzenia.
Wielu ludzi mówi, że chętnie zamieszkałoby gdzie indziej, mam i ja taką propozycję, ale czy się zdecyduję, nie wiem, rozważam za i przeciw. Lubię moje miasto, połączenia kolejowe są dobre, zieleni sporo, mam ulubione szlaki spacerowe, do lasu i nad jezioro niedaleko.
Zwykły marsz ulicami swojego miasta może czasem zaskoczyć, niby znamy każdy niemal kąt, ale inny nastrój, inna ścieżka powodują, że nagle zauważamy coś, co było tu od dawna, a dopiero dziś wpadło w oko aparatu. Inna sprawa, że niektóre rzeźby przenoszone są w inne miejsca lub jakiś budynek mijamy ciągle z jednej strony, gdy tymczasem druga kryje jakiś mural, bramę lub tablicę pamiątkową.
Wczoraj właśnie wpadłam na to, że cykl o takich tablicach byłby ciekawy, bo każda upamiętnia znaną osobę lub wydarzenie, ile historii do opowiedzenia!
wtorek, 21 listopada 2023
To i owo...
1. Nie ma złej pogody, bywa nieodpowiednie ubranie. Wszyscy pisali o zimowym klimacie, a u nas było pogodnie i bez opadów. Wreszcie w niedzielę nadszedł front śniegowy, który zaczął się niewinnie, śnieżek prószył delikatnie, bieląc chodniki, ale z czasem padało coraz bardziej.
Taką pogodę najlepiej podziwiać przez okno, ale gdy człek spragniony powietrza i ruchu, to żadna przeszkoda nie jest straszna. I wiecie co? Puste ulice, wymarłe miasto, jedynie ktoś z psem lub autobusy. Martwią się ci, którzy nie zdołali na czas zmienić opon na zimowe, co czasami widać na drodze, gdy noga kierowcy ciężka.
sobota, 17 grudnia 2022
Chociaż mróz...
Mróz nie powinien przeszkadzać w realizowaniu cyklu spacerów po zdrowie, bo nie ma złej pogody, jedynie niewłaściwe ubranie. Przed południem spaceruję sama, po południu wyciągam na spacery męża, a czasami on wyciąga mnie, taka współpraca, bo każdy miewa leniwe dni.
Tym razem wybraliśmy się na wieczorny spacer, by zrobić fotki świątecznym dekoracjom w parku.
Widać gołym okiem, że miasto oszczędnie gospodaruje funduszami, bo nie pojawiły się zwykłe o tej porze ozdoby parkowe, a i na osiedlu czy w centrum brak choinek i światełek, jakie były co roku, ale i to, co jest cieszy oko i umila spacery.
wtorek, 14 czerwca 2022
Droga z pracy...
Moja droga do pracy i z powrotem to jakieś ponad 7 km, które pokonuję codziennie na nogach przy każdej pogodzie , weszło mi to w krew i nie wyobrażam sobie inaczej.
Jeździłam kiedyś autobusem lub busem, zwłaszcza gdy miałam małe dziecko, ale stanie na przystankach, przeciskanie się do kasownika biletów i szukanie tychże w portfelu, to za wiele zachodu.
Od lat więc chodzę, dobrze mi to robi na ciało i głowę i czasami zmieniam trasę marszu, by mieć jakąś odmianę w widokach. Na zdjęciach poniżej pokazuję miejsca, które mijam w drodze z pracy, gdy wybieram trasę przez park miejski.
Niektóre fotki już były na blogu, ale może nie wszyscy widzieli.
poniedziałek, 19 kwietnia 2021
Z kuchni nad jezioro...
... lub odwrotnie, bo przecież nie samym chlebem żyje człowiek, a aktywnym warto być na wielu polach.
Jeść trzeba i ruszać się także trzeba, przy każdej pogodzie i na przekór dolegliwościom. Nic tak nie poprawia humoru i odporności jak długie spacery i dobre jedzenie po wędrówce.





















































