... dla wszystkich pań, ale i panów, którzy doceniają swoje życiowe partnerki. Czy to Dzień kobiet, czy Święto Wiosny - niechaj cieszy nas wszystko. Róbmy sobie duże i małe przyjemności, na co dzień, nie tylko od święta!
Z wiosną mi po drodze
... dla wszystkich pań, ale i panów, którzy doceniają swoje życiowe partnerki. Czy to Dzień kobiet, czy Święto Wiosny - niechaj cieszy nas wszystko. Róbmy sobie duże i małe przyjemności, na co dzień, nie tylko od święta!
Z wiosną mi po drodze
Może wczoraj
umyła okna,
bo takie piękne słońce.
Dziś utknęła z dziećmi,
na jakimś nieznanym dworcu.
Inna bała się rodzić
samotnie na ostatnim piętrze.
Dziś urodziła przy obcych,
gdzieś tam na stacji metra.
Z plecakiem pełnym goryczy
i z kotem w torbie na brzuchu,
błąkała się cztery doby
bez czapki i bez kożucha.
Ciężkie jak los walizki
bez żalu porzucają przy drodze
z nadzieją, że im i dzieciom
ktoś z dobrym sercem pomoże.
Dziewczyny, matki, staruszki
przed wojną szukają schronienia,
a łez pełne ich oczy
wzruszają ludzkie sumienia...
Trudno wyobrazić sobie okropności wojny, gdy się jej samemu nie przeżyło. Raz miałam okazję doświadczyć symulacji bombardowania , siedzieliśmy w całkowitej ciemności w schronie pod ziemią.
Niezapomniane, okropne przeżycie, to było kilka minut, a cóż dopiero dłużej i częściej, w warunkach autentycznego zagrożenia...
Widywałam zniszczenia w kraju po powodziach, pożarach i wichurach, ale w czasie pokoju wszystko da się odbudować, jest nadzieja na życie i pomoc.
Ten wiersz to taki mój skromny hołd dla dzielnych kobiet, które są bohaterkami, może większymi, niż ich walczący mężowie, synowie czy bracia.