Pokazywanie postów oznaczonych etykietą surwiwal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą surwiwal. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 czerwca 2019

Być jak Robinson...

Niejaka Ogryzka , pisząca Inaczej o książkach
podrzuciła pomysł przeniesienia się w czasie do innej epoki i wykorzystania wówczas swych umiejętności, by przetrwać.
Przypomniały mi się przy tej okazji filmy i książki z motywem walki o przetrwanie w rozmaitych warunkach.
Najbardziej znaną książką są chyba Przypadki Robinsona Crusoe.
Z filmów najbardziej podobał mi się Cast Away z ulubionym aktorem Tomem Hanksem.

Współczesny
człowiek ledwo daje radę bez prądu czy bieżącej wody, a zimą bez ogrzewania, a co dopiero znaleźć się na bezludnej wyspie z dala od cywilizacji.
Nawet niektóre z posiadanych przez nas umiejętności niewiele mogą nam pomóc, wszak panuje wąska specjalizacja.
Wiele osób nie zawraca sobie głowy gotowaniem, w mieszkaniu mając tylko mikrofalówkę i czajnik elektryczny.
Znam osoby (kobiety także), które nie zaprzyjaźniły się z igłą i nitką... do wielu przyziemnych czynności zatrudnia się pomoce domowe, ale dzięki temu ludzie mają pracę.

Nie chciałabym jednak odbierać Ogryzce tematu, zapytam raczej - czego najbardziej brakowałoby Wam do szczęścia na bezludnej wyspie, gdyby tak zadecydował los?
Oczywiście na wyspie bez udogodnień typu - prąd, woda, zakupy na telefon ;-)


W tym roku nie zamierzam latać samolotem, ale w przyszłym, kto wie, a wówczas prawdopodobieństwo wylądowania na takiej wyspie wzrasta, może lepiej zapisać się na kurs w szkole przetrwania?
Jakieś tam filmy obejrzałam, książki czytałam, ale to chyba nie wystarczy...