Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płatności. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płatności. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 marca 2019

Brak dostępu...

Żyjemy w czasach zakupów internetowych i bankowości elektronicznej.
Nawet kupując towar w sklepach stacjonarnych, jedząc w restauracji płacimy kartą.
Czasami usłyszymy od kasjerki: brak dostępu, proszę wykonać operację ponownie. Bywa, ze próbujemy dwa razy.

Tak zrobił mój mąż, w końcu zapłacił gotówką, ale po powrocie do domu coś mu mówiło, by sprawdzić stan konta. Okazało sie, że mimo zapłaty gotówką z karty ściągnięto dodatkowo kwotę z rachunku bankowego. Na szczęście zabrał z kasy potwierdzenie nieudanej, podobno operacji.
Kolega doradził mężowi, by udał sie do banku, by sprawę wyjaśnić. Okazało sie, że była jakaś awaria.
Pamiętam, że mnie samej zdarzyło się podobnie ze dwa razy, ale nie mieliśmy wtedy konta elektronicznego, a gdy wydruki z banku przychodziły raz na kwartał, to nikomu nie chciało się dokładnie studiować wszystkich operacji.
Okazuje się, że nawet tu trzeba być czujnym...

Inne zdarzenie miała moja koleżanka, która kupowała buty w sklepie internetowym.
Po wybraniu swoich wymarzonych czółenek weszła na konto, by wysłać pieniądze, ale zamiast 300 zł kliknęła pomyłkowo 3.000.
Gdy zrozumiała pomyłkę, transakcja się dokonała...
Oczywiście pisała i dzwoniła do sklepu, pomyłkę dostrzeżono, ale ze zwrotem pieniędzy nikt się nie kwapił.
Najpierw zwrócono część kwoty, później była długa przerwa, sklep tłumaczył się, że odkręcenie sprawy nie jest takie proste, resztę nadpłaconych pieniędzy koleżanka odzyskała w ratach w sporych odstępach czasu.

Ta historia skutecznie zniechęciła ją do zakupów online, a wówczas nie każda firma miała opcję "płatne przy odbiorze".

Podobno Polacy zajęli czołowe miejsce w zakupach przez Internet, a firmy kurierskie mnożą się jak grzyby po deszczu.