Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czas. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czas. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 października 2025

Pożeracze czasu...

 Mówi się, że seriale to pożeracze czasu, zwłaszcza gdy są to tasiemcowe produkcje, nadawane codziennie. Jedna z moich sąsiadek zdradziła kiedyś, że stara się pozałatwiać wszystko do trzeciej po południu, bo potem zasiada do swoich seriali.

Nie oceniam, niech każdy spędza czas jak lubi, sama kiedyś oglądałam jakieś seriale, ale z kolejnymi sezonami było tylko gorzej, powtarzalnie, a poza tym odkryłam ciekawsze zajęcia.

Jeśli serial, to krótki, kilka odcinków i zaskakujący finał!

Zresztą, co to znaczy POŻERACZ CZASU? gdy pracuje się zawodowo, większość czasu zabiera nam praca i obowiązki domowe. Nie oszukujmy się, mało kogo stać na panią do sprzątania czy jadanie na mieście. Na hobby czy rozrywki zostaje mało czasu...

Mówi się też, że prawdziwa pasja, pozwala z sensem przejść przez życie i bardzo je ubarwia. Wybierając ulubione zajęcia, zapominamy o całym świecie i o upływie czasu właśnie. Może dlatego, ludzie bez pasji, hobby, zainteresowań, tak boją się emerytury, bo zaleje ich nadmiar czasu wolnego, z którym nie wiadomo, co zrobić. 

Niektórzy uciekają w seriale lub szukają towarzystwa w klubach seniora i innych grupach towarzyskich. Każda forma jest dobra, byle czas zagospodarować z sensem, nie zestarzeć się zbyt wcześnie i nie zaśniedzieć mentalnie:-)


A jakie są Wasze pożeracze czasu? 
Pochwalcie się w komentarzach, może ktoś z czytających znajdzie nową pasję dla siebie?

czwartek, 31 lipca 2025

Choć goni nas czas...

 Choć goni nas czas, staramy się wycisnąć z życia jak najwięcej, oczywiście na miarę sił i możliwości. By było co wspominać, gdy zostaną już tylko spacery do parku i lektury w ulubionym fotelu.

A właśnie, wiele osób odchodzi nawet od robienia zdjęć, bo uważają, że warto raczej skupić się na celebrowaniu chwil i skupianiu uwagi na tu i teraz, a zdjęć z wyjazdów już i tak później nie oglądają. My, póki co robimy, wymieniamy się wrażeniami z rodziną i znajomymi, jeszcze nas to cieszy...


Wczoraj, widziałam w ogrodzie Domu Dziennej Opieki seniorów siedzących w kręgu, coś śpiewali, w coś grali, cieszyli się towarzystwem i latem. Wielu pewnie wspomina swoją młodość, może rodziny, które rozjechały się po świecie, uczestniczą w wycieczkach . Aktywność zawsze jest lepsza od samotnego oglądania czterech ścian swojego mieszkania..


Co roku , w okolicach 1 sierpnia wspominam panią Basię, łączniczkę z Powstania Warszawskiego. Już od kilku lat nie ma Jej wśród nas, teraz odszedł też jej syn, który towarzyszył matce w uroczystościach rocznicowych.
Coraz mniej świadków tych ważnych wydarzeń, a coraz więcej tych, którzy chcieliby napisać historię od nowa...


Zostawiam dziś karty art żurnala, ostatnia zrobiona już po powrocie z Zawoi, ale też pasuje do hasła "Choć goni nas czas..."
Dopiero połowa wakacji, cieszcie się każdym dniem.


Nie pozwólcie, by świat zewnętrzny zmieniał Wasze spojrzenie na życie, apetyt  na nowe wrażenia i ciekawość  tego, co za zakrętem. Politycy się dogadają, dziennikarze gonią za sensacją, a my musimy zadbać o siebie!
Pięknego sierpnia wszystkim:-)

piątek, 30 grudnia 2022

Na cały rok...

Fajnie czasami przejrzeć zakamarki. 

Znalazłam stary kalendarz firmowany nazwiskiem podróżniczki Beaty Pawlikowskiej, a tam, oprócz miejsca na osobiste zapiski, mądre myśli na każdy dzień roku i rozmaite święta z różnych stron świata.

Dobrze czasami poczytać coś innego i poddać się refleksjom na temat zmian w naszym życiu, w nas samych , w poglądach na świat i ludzi.

Z oczywistych względów wybrałam po jednej sentencji na każdy z miesięcy, może któraś z nich stanie Wam się bliska lub macie swoje ulubione złote myśli? 

Styczeń

Codziennie szukam inspiracji. Szukam czegoś, co mnie zachwyci, ucieszy i co jest dowodem na to, że świat jest piękny.

Luty

Czasem uczciwie pracuję, a czasem odpoczywam, bo przecież we wszystkim potrzebny jest umiar i równowaga. Odpoczynek pozwala zebrać siły, uspokoić umysł i zabrać się do pracy z nową energią.

Marzec

Robię plany, mam marzenia, ale nie przywiązuję się do nich. Nic nie musi się zdarzyć. Zgadzam się na to, żeby było tak jak będzie. Bo wiem, że tak będzie najlepiej.

Kwiecień

Nie jestem idealna i nie musze być. Ciągłe dążenie do ideału to pewna fikcja, która ma odwrócić uwagę od prawdziwego życia. Dlatego wiem, że nie muszę być idealna. Ale jednocześnie staram się być coraz lepsza.

Maj

Sprzątanie w szafach, pełnych dawno nie nieoglądanych i niepotrzebnych rzeczy fantastycznie czyści także duszę. Symbolicznie rozstaję się z tym, co stare i zbędne. Robię miejsce na nowe emocje i nowe życie.

Czerwiec

Życie podsuwa mi czasem denerwujących ludzi, żeby pokazać mi w nich jak w lustrze moje własne wady.


Lipiec

Życie czasem mnie zaskakuje, ale to dobrze. Dzięki temu ćwiczę moją elastyczność i pomysłowość, siłę i wytrwałość w pozytywnym myśleniu.

Sierpień

Zamiast NIE UMIEM, powiedz CHCĘ SIĘ NAUCZYĆ. Zamiast TO ZA TRUDNE, mów TO JEST CIEKAWE. Zamiast TO SIĘ NIE UDA lepiej powiedzieć ŻYCIE JEST NIESAMOWITE!

Wrzesień

Spróbuj raz milczeć, kiedy mówi ktoś inny, zamiast ciągle przerywać, spróbuj posłuchać od początku do końca, co drugi człowiek ma ci do powiedzenia.

Październik 

Mam pełne prawo decydować o tym, gdzie znajdują się granice, których nikomu nie wolno przekraczać.

Listopad

Nie myśl o wszystkim, co masz do zrobienia w życiu. Myśl o tym, co masz zrobić dziś i po prostu zacznij to robić.

Grudzień

Nowy rok?  Super! Wychodzę mu naprzeciw i ruszam naprzód, jak w tajemniczą podróż pełną przygód, odkryć i zachwycających miejsc. 


Dobrego roku !!!

piątek, 10 września 2021

Czas właściwy...


Gdy usłyszycie słowo CZAS, co najpierw przychodzi Wam na myśl?
- najwyższy czas
- jeszcze nie czas
- czas pokaże
- nie czas na to
- czas leczy rany
- szkoda czasu
- komu w drogę, temu czas
- czas przelatuje przez palce

Wymieniać można długo. Najczęściej słyszymy chyba zwroty, że jeszcze nie czas lub wręcz przeciwnie, że na coś już za późno.


 Za późno

na dawne przyjaźnie

spopielone wspomnienia

pogrzebane marzenia.

Za późno

na skarbu szukanie

na ukryte spojrzenia

nieodwzajemnione westchnienia.

Za późno

na gry i uniki

flirty i drobne kłamstwa

na pozory, mody i draństwa.

Czas już

zrobić życia rachunek

wejrzeć w głąb serca i duszy

zobaczyć co ważne

i zrobić, co warto.


Najwyższy już czas...


Każdemu z nas czas płynie inaczej , każdy inne odebrał wychowanie, wykształcenie, innych dokonaliśmy wyborów życiowych...

Czy naprawdę bywa tak, że na coś jest dla nas już za późno , a na inne rzeczy zawsze jest właściwy czas?

piątek, 30 października 2015

Czas leczy rany


Stary czas Dobrodziej
litościwy wielce,
ukoi cierpienie,
ukołysze serce.

Wspomnień dawnych albumy
w sepii dla nas zachowa
by świadczyły o życiu
bardziej, niźli słowa.


Stary czas patyną
pokryje obrazy
aby grymas bólu
zetrzeć z twojej twarzy.

Co było złe -
hen oddali,
kolory uczuć pozmienia
żal obróci w tęsknotę,
bukiety zasuszy
zostawi
niedopowiedzenia...

Lecz czas
nie bywa okrutny,
w pamięci twej zachowa
bezcenne obrazy,
najwłaściwsze słowa.

Stary czas Dobrodziej
w kufrze swym
odnajdzie
dar pocieszenie,
którego tak pragniesz.

J.K. 2015

wtorek, 12 maja 2015

Czas - wartość subiektywna

Idąc do pracy zobaczyłam taką oto scenkę: na ławce obok Domu Pogodnej Jesieni siedzi staruszka z torbą na kolanach. Podjeżdża taksówka, z której wysiada kobieta i macha do staruszki, która nie wie, że to do niej (może za daleko, może nie włożyła okularów, może się zamyśliła).Staruszka siedzi spokojnie dalej, kobieta podchodzi więc do ławki, łapie starsza panią za rękę ze słowami:miałaś czekać w domu, dzwonię i dzwonię, telefon milczy, więc podjechałam taksówką, bo myślałam, że coś ci się stało. Prosiłam, żebyś czekała w domu, a ja zadzwonię, kiedy będę i wtedy wyszłabyś na spotkanie, ale skoro tak, to jedziemy taksówką.
Nie wiem dokąd miały jechać, ale moja babcia miała tak samo, na pociąg o 16.00 była gotowa od 12 w południe i czekała w płaszczu, siedząc na krześle blisko drzwi. Ta scenka przypomniała mi moja babcię, a jednocześnie nasunęła refleksję, jak złudną wartością jest upływający czas.
Gdy jesteśmy młodzi, wydaje nam się, że mamy go przed sobą jeszcze tyle, że lenistwo i odkładanie wszystkiego na później nie jest wielkim grzechem.
Gdy przekraczamy próg wieku dojrzałego chcemy jak najwięcej zobaczyć, przeczytać, dokonać, bo czas tak niemiłosiernie szybko płynie.
Inaczej także doznajemy upływu czasu gdy mamy wakacje, urlop, święta, długi weekend - tak szybko trzeba wracać do pracy, a z kolei w pracy każda godzina (nie zawsze, ale jednak) ciągnie się niemiłosiernie.
Ta sama ilość czasu postrzegana jest przez nas inaczej w różnych okolicznościach: siedzieć 2 godziny w kinie to nie to samo co 2 godziny w kolejce do lekarza, 15 minut na fotelu u dentysty wydaje się trwać nieskończenie, a taka sama jazda tramwajem mija szybko.
Denerwujący stosunek do upływającego czasu mają dla rodziców dzieci, zwłaszcza gdy mówią: zaraz, potem, później, spoko i najczęściej odkładają wszystko na ostatnią chwilę, a wtedy nie nasza latorośl się denerwuje, że nie zdąży, tylko my, rodzice.
Mnie zawsze zadziwia moje zamrażanie w czasie dzieci znajomych: myślę, że dziecko koleżanki ma najwyżej 10 lat, a ono kończy już studia. Całkiem niedawno pytam koleżankę z pracy: i jak tam poszedł Oli egzamin gimnazjalny? Dobrze,odpowiada z uśmiechem, właśnie kończy pisać pracę magisterską. Ale wstyd (mój oczywiście). I przykład na czasie: siadam do komputera tylko na pół godziny, żeby sprawdzić pocztę, spoglądam na zegarek i jakimś dziwnym sposobem minęły 3 godziny! Ale nie uważam ich za zmarnowane...