Sukces to podobno 1% talentu i 99% ciężkiej pracy.
Układ procentowy bywa rozmaity, zależy kto układa słupki.
Część z nas rodzi się z jakimś talentem lub nawet wieloma , ale nie wszyscy mają równe szanse na starcie.
Wiele czynników składa się na to, czy zostaniemy pożytecznym, ale szarym grafitem czy będziemy błyszczeć jak diamenty.
Wnuk mojej koleżanki to chłopiec obdarzony wielką pasją do nauki i to niezależnie od tego czy są to przedmioty ścisłe czy humanistyczne.
Kończy szkołę podstawową dopiero, a już zdobył dwa stypendia naukowe , od stycznia 2021 czeka na niego nowe stypendium, także za wyniki w nauce.
Chłopiec zna doskonale angielski i hiszpański, poprosił rodziców o możliwość nauki arabskiego i żałuje tylko, że nie ma olimpiady przedmiotowej w tym zakresie.
Ma bardzo dużą podzielność uwagi, czasami uczy się , jeżdżąc na rolkach lub słuchając muzyki, w przerwach od nauki czyta lub raczej pochłania książki.
Nie myślcie, że to kujon przyrośnięty do fotela. Pływa, gra w szachy, jeździ na nartach, zwiedza z rodzicami i siostrą różne kraje i polskie zakątki.
J. i jego siostra uczęszczają do prywatnej szkoły. Rodziców stać na taki wydatek, ale nie przymuszali syna do nadmiernego wysiłku i zapisywania się na wszystkie koła zainteresowań i projekty. On tak po prostu ma.
Siostra J. jest kilka lat młodsza, ale zdolności i potrzeby ma inne. Interesują ją raczej balet, gra na instrumentach, no i oczywiście moda.
Jestem pełna podziwu dla wnuka koleżanki i mądrości jego rodziców, którzy tak kierują zainteresowaniami syna, żeby rozwijał się wszechstronnie i poznawał wszystkie opcje , zanim wybierze coś na czym się skupi.
I tu wracamy do porównania grafitu z diamentem.
Znam osobiście równie zdolnych, ale leniwych lub pozbawionych motywacji młodych ludzi, których teraźniejszość nie wróży wielkiego sukcesu w przyszłości.
Bywają także talenty, które bez wsparcia finansowego lub opieki mentora nigdy nie wyjdą poza pewne ramy i ograniczenia, bo urodzili się w niewłaściwej rodzinie, w zabitej dechami wsi pod lasem lub zwyczajnie liczne choroby czy kalectwo fizyczne nie pozwalają na rozwijanie choćby pojedynczych uzdolnień.
Oczywiście powie ktoś, że nauka czy sukcesy nie gwarantują szczęścia .
Być może nie, ale można tego szczęścia szukać na swój sposób, a sukces nie musi być spektakularny, tym bardziej, że dla każdego z nas czym innym jest sukces i z innych powodów bywamy szczęśliwi.




