Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kórnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kórnik. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 sierpnia 2026

Wokół jeziora

Bywamy w Kórniku w różnych porach roku, ale zawsze po tej samej stronie jeziora. Promenada im.Wisławy Szymborskiej, arboretum, zamek i okolice.
Tym razem wybraliśmy opcję drugą, czyli spacer wokół jeziora, gdyż kiedyś dostrzegliśmy sylwetki ludzi po drugiej stronie zbiornika , doszliśmy więc do wniosku, że musi być tam jakaś trasa spacerowa.


Zasięgnięcie języka u napotkanego rowerzysty i BINGO!
Piękna ścieżka zdrowia wokół jeziora, szlak cały czas prowadzi przez las, mimo gorącego dnia, spacer w cieniu drzew z widokami na jezioro.


Mijaliśmy powalone drzewa, kładki przez mokradła, wędkarzy, biegaczy i cyklistów.
Wokół chłód lasu, śpiew ptaków... 


Drugie śniadanie na ławce z widokiem na jezioro, a te ciacha, to w cukierni na rynku, jeszcze przed wyruszeniem na ścieżkę. O wiele taniej i przyjemniej, niż przy promenadzie.


Jezioro w pełni sezonu, więc i statek turystyczny, i kajaki, no i nowa moda - deski do pływania na stojąco, nie znam nazwy.
Spacer o długości kilku kilometrów. Ze ścieżki zdrowia weszliśmy w aleję hrabiego Zamoyskiego z zabytkowymi lipami, która zaprowadziła nas do Bnina, na pyszny obiadek w restauracji Wielkie Nieba!




Na deser karty AJ, pasujące tematycznie do treści wpisu. 

Szukajcie pięknych miejsc i niecodziennych wrażeń!

wtorek, 2 grudnia 2025

Na chwilę do Kórnika

Kórnik , to miejscowość, do której chętnie wracamy o każdej porze roku. Wybraliśmy się także późną  jesienią. Trochę spóźnione te kadry, bo już zima zagląda do okien, ale powspominać zawsze warto, a ciekawostek pełno co krok.


Zamek z każdej strony pięknie się prezentuje, a wokół zamku wielki park!


Alejki jesienne romantyczne, tylko wrzosy coś blade...


Inne krzewy nadrabiały kolorem :-)


Sympatycznie w zieleni wyglądały te budki, latem były w nich ukryte pieczątki dla gry terenowej.
Przynajmniej tak wydedukowałam...


Oprócz roślinności, zawsze z ciekawością oglądamy wszelkie elementy pamiątkowo - kształcące.


Mój ulubiony fragment parku czyli Cisowe Komnaty, o których kiedyś pisałam - urokliwy zakątek starych drzew, na których wiszą tablice z wierszami Wisławy Szymborskiej.




Równie ciekawy fragment parku, warto uzupełniać wiedzę przyrodniczą także w czasie jesiennego spaceru. Sporo się dowiedziałam lub przypomniałam sobie, na przykład że nasiona rozsiewane są przez wiatr, grawitację, wodę, zwierzęta i ludzi, a czasami na kilka sposobów naraz oraz ze owoce dzielą się na pojedyncze i złożone. 
Te pierwsze to: mieszek, strąk, torebka, orzech, jagoda, pestkowiec i owoc rzekomy.
Ten drugi rodzaj to: owocostan, który rozwija się z kwiatostanów oraz owoc zbiorowy, który rozwija się z zalążni wielosłupkowego kwiatu.


Topole widuję w moim mieście, ale mają drobne listki, wśród których baraszkują szpaki, a tu topola o liściach ogromnych, większych od naszych stóp!
Czy nie macie czasami wrażenia, że wiedza pozaszkolna intryguje bardziej, niż zapamiętywanie podobnych informacji w szkolnej ławie? 


Oprócz spaceru po parku, uskuteczniamy wędrówkę wokół jeziora i po mieście, a tu znowu nowość - rzeźby pod wspólnym tytułem Turyści...


 Ukończony skwer z pomnikiem Władysława Zamoyskiego, piękny fragment z ławeczkami, a gdy wiosną zakwitną wokół rośliny...

Cel podróży, to nie miejsce, do którego zmierzasz, a nowa perspektywa, 
z jaką patrzysz na świat. (H.Miller)
 

sobota, 28 czerwca 2025

Czerwcowe wycieczki

 Za chwilę wskoczy lipiec w kalendarzu, a tu w archiwum zdjęcia z czerwca czekają. Niby nic wielkiego, ani dalekiego, ale każda wycieczka to zachwyt dla oczu i relaks dla ciała.

By nie przedłużać, bo długie posty odstraszają czytaczy, zaczynamy od Torunia i pięknej starówki. Bulwar Filadelfijski nad rzeką - po remoncie wart jest odwiedzenia o każdej porze dnia i roku, nad Wisłą kawiarenki i restauracje na barkach rzecznych.


Im głębiej w miasto, tym więcej zabytków, a w ten niemal wakacyjny czas, pełno turystów i wycieczek szkolnych.


Krzywa wieża widoczna z różnych punktów starówki, starałam się robić zdjęcia bez ludzi.


Wrażenie zrobiło na mnie powyższe zestawienie - po lewej nowy budynek, pięknie wpasowany w styl starego miasta, po prawej, jedna z najstarszych kamienic Torunia.


Zawsze zaglądamy do jakiegoś kościoła, tym razem niebotycznie wysoki kościół mariacki z XIV w.
Pierwotnie franciszkański, później protestancki, obecnie katolicki. Zaliczany do największych świątyń nie tylko w Polsce, ale i w Europie. Organy najstarsze w Polsce.


Inna wycieczka, kierunek Kórnik. Tym razem rozpoczęta od rejsu statkiem. Akurat trafiliśmy na początek rejsu, więc ochoczo wskoczyliśmy na pokład. Wrażenia inne, niż na rejsie po jeziorze licheńskim, bo statek z silnikiem spalinowym, a z głośnika kapitan puścił tak głośną muzykę, że musiałam poprosić o przyciszenie.


Statek nazywał się Biała Dama, ale straszyły tylko spaliny z silnika, co dziwne, bo przy brzegu tablica z informacją, że nie wolno używać na akwenie łodzi motorowych.


Ze statku podziwialiśmy panoramę Kórnika i pasjonatów sportów wodnych:-)


Rejs zakończony obiadem w przytulnej restauracji w Bninie.


Z Bnina droga zawiodła nas do Rogalina, a tam sianokosy!
Dzień był bardzo ciepły, a w Rogalinie pyszne lody, kiedykolwiek będziecie, radzę spróbować, lodziarnia po drugiej stronie szosy.


Alejek i punktów widokowych w parku rogalińskim nie brakuje, a słynne dęby coraz bardziej pochylone, ale trzymają się życia mimo wszystko.



Wszędzie widoczne podpory, wzmocnienia, brak dostępu do drzew dla zwiedzających, a jeszcze niedawno można było podejść i obwód pnia mierzyć rękoma...


Co jakiś czas tęsknię do lasu, a mamy ich w okolicy dostatek, więc gdy jest okazja, obieramy kierunek leśny, a najlepiej gdy las nad jeziorem.


Paprocie dodają lasom tajemniczości, a norki w ziemi głębokie, ciekawe, kto je wykopał?


Zjadłam dwie garście poziomek i jedną jagód, ale jagody jeszcze małe i niewiele ich.
Pojawiły się też pierwsze grzyby...


Pozdrawiam weekendowo, życząc wszystkim udanych wakacji!


piątek, 8 listopada 2024

Ciekawostki kórnickie

 Znowu powrót do znanych miejsc, w których ponownie odkrywamy nieoczekiwane  detale i zaskakujące drobiazgi. Wpis zaległy, więc na drzewach były jeszcze liście, to uwaga dla uważnych czytelników ;-)

Odwiedziliśmy Kórnik i nowości nas nie zawiodły. Najpierw wielkie malowidło na płótnie rozpięte między drzewami. W centrum, portret Władysława Zamojskiego, a po obu jego stronach to, co kojarzy się z bohaterem czyli zamek kórnicki i jezioro oraz Tatry, wszak to Zamojski zakupił i uratował Zakopane.


Na skwerze przy głównej ulicy prowadzącej do zamku, odsłonięto pomnik Władysława, nie zapominajmy, że rok 2024 ogłoszono rokiem Zamojskiego, stąd te różne inicjatywy.
Tak na moje oko, to mało Władysława Zamojskiego przypomina, ale ...


Na placu przed Kórnickim Ośrodkiem Kultury zmiana ekspozycji wystawienniczej. 
Instalacja plenerowa "Czas-czasy", także związana z obchodami roku Zamojskiego.
Kompozycja 12 cokołów z popiersiami. Jak czytamy na planszy informacyjnej - okrąg jako idea mauzoleum, antyczne postaci pozbawione głów przez czas, symbole cnót...
Każdy może wejść do okręgu i zadumać się nad spuścizną Zamojskiego, który zmarł równo 100 lat temu.


Niezwykły globus i fontanna w kształcie spodka, obie formy nawiązują do tematyki Kosmosu. 
Na globusie mapa nieba i gwiazdozbiory, fontanna jak statek UFO. Takie moje skojarzenie...


Przy plaży nad jeziorem biblioteczka plenerowa, obok ustawiono ławeczki, wszystko pod zadaszeniem, tylko w szufladkach książek brak, jedynie jakieś 3 niepozorne broszurki. Albo nie przynoszą, albo wszystko zabrane!


Druga instalacja plenerowa to "Żaglowce dusz" autorstwa Tomasza Akusza. Białe postacie, chropawe i niedoskonałe czekają na swój rejs, w który popłyną dzięki odbiorcom. Zatrzymaliśmy się, podziwialiśmy, więc może dzięki nam choć kilka mil owe dusze podryfowały...ku nadziei.
Podobnie jak w maksymie o książce : książka żyje tyle razy, ile razy czytelnik bierze ją do rąk...


Bardzo oryginalna prezentacja utworów Wisławy Szymborskiej, zwanych popularnie lepiejami.
Wszak ośrodek kultury mieści się na Prowencie czy w dzielnicy związanej z życiem naszej noblistki.


No i na koniec, na osłodę listopadowych szarych dni kórnickie kwietniki, czerwone kaskady na promenadzie im. Wisławy Szymborskiej.


Lepsza w ciepełku kawka z lekturą
niż spacer bez celu w pogodę ponurą...

wtorek, 20 lutego 2024

Szymborska w Kórniku

 

Kolejna wycieczka i kolejne odkrycie. Zawsze w Kórniku wędrowaliśmy bulwarem wzdłuż jeziora w stronę kładki dla pieszych, na prawo od zamku.

Tym razem intuicja kazała nam powędrować na lewo od naszego parkingu, co zaowocowało odkryciem Promenady im. Wisławy Szymborskiej, która prowadzi aż do miejscowości Bnin, jest on zresztą też już częścią Kórnika. 

Co odkryliśmy w Bninie, to temat na kolejny post.

Nasza wspaniała Noblistka urodziła się  2 lipca 1923 roku w folwarku na Prowencie, który jest dzisiaj częścią Kórnika.

Sama zresztą wspominała o swoich korzeniach w czasie uroczystości nadania poetce tytułu doktora honoris causa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu:

„Urodziłam się na Ziemi Wielkopolskiej, co oczywiście nie jest żadną moją zasługą – ale tutaj pracował mój ojciec i jeszcze do niedawna żyli ludzie, którzy go pamiętali. Na tej ziemi odnajduję za każdym razem swoje pierwsze ujrzane w życiu krajobrazy. Tutaj było (i jeszcze jest, choć mniejsze) moje pierwsze jezioro, pierwszy las, pierwsza łąka i chmury”.


Ławeczka ku czci to sympatyczna forma, lepsza od pomnika na cokole, no i kot doczekał się należytego uświetnienia, a łebek ma tak wygłaskany, że lśni w słońcu jak złoty...


Jeśli będziesz uważnym, dostrzeżesz w dłoni poetki kartkę z tytułem wiersza : Kot w pustym mieszkaniu.


Wędrując brzegiem  jeziora, napotkasz piękne okazy drzew, pomosty wędkarskie, porzucone na brzegach łódki...


Galerię wierszy Szymborskiej spotkaliśmy już w kórnickim parku w Cisowych Komnatach.


Na promenadzie jest cała kolekcja, można poczytać w trakcie spaceru, podyskutować o wierszach na ławce.


Obok Centrum Kultury powstała galeria portretów - 100 zdjęć na stulecie urodzin poetki. Obejrzeliśmy z ciekawością  - ile różnych twarzy, a jednocześnie z podziwem dla obiektów, za odwagę figurowania na tak uczęszczanej trasie spacerów.



Promenada ciągnie się wzdłuż Jeziora Kórnickiego. W zbiorniku po opadach mnóstwo wody, miejscami trzeba zbaczać z traktu, bo chodniki pozalewane, a ziemia nasiąknięta aż po bliskie jezioru ogrody.



Liczne punkty widokowe i pomosty to dodatkowa atrakcja promenady, nie dziwi spora liczba spacerowiczów i wyznania miłosne na kłódkach.


Wiersze Szymborskiej na każdym kroku i w rozmaitej oprawie graficznej...


Kładka dla pieszych i rowerzystów prowadzi na drugą stronę jeziora, gdzie latem funkcjonuje plaża i punkty gastronomiczne.


Promenada łączy Kórnik z Bninem i w ładny dzień można przejść całą trasę bez większego wysiłku, a co tam w Bninie, opowiem jeszcze.


(zdjęcie poetki - Mariusz Kubik, CC BY 3.0 <https://creativecommons.org/licenses/by/3.0>, via Wikimedia Commons )