Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plastyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plastyka. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 marca 2026

Bawię się świetnie...

Zanim opowiem o wycieczkach w lutym, na gorąco o tym, co życie niesie.

 Spotkałam w sklepie koleżankę z liceum, razem też studiowałyśmy, nie straciłyśmy kontaktu w trakcie pracy zawodowej. Lubimy się. Ja na emeryturze czwarty rok, ona dużo krócej. Rozmowa o tym i owym, głównie wspomnieniowo. Gdy powiedziała, że czasami się nudzi,  zaproponowałam, by w takich momentach zadzwoniła , to umówimy się na kawę, bo ile można pogadać w sklepie między regałami.... 

Nie znam zjawiska NUDA, czasami wręcz czasu brak na wszystko. Teraz pięknie na dworze, to spacery zajmują sporą część mojego dnia, grzech siedzieć w domu, gdy ptaki śpiewają!

W przerwach ogarniam rzeczywistość, bo jeść i sprzątać trzeba, a zajęcia plastyczne i dzierganie na drutach też potrzebują czasu. W poniedziałek wkurzyłam się na stan wejścia do klatki schodowej. Nie ma u nas ekipy sprzątającej, każdy ogrania swoje piętro. Pani z parteru to staruszka, ledwo chodzi, sąsiadów obok nigdy nie ma. Wzięłam więc wiadro, ścierki , wymiotłam piach i pajęczyny aż do piwnicy. Korona mi z głowy nie spadła, a wejście od razu milsze. Dwoje sąsiadów dziwiło się mojej inicjatywie. Może następnym razem ktoś pójdzie w moje ślady? samo się nie zrobi...


Wspomniałam, że wkręciłam się w mandale i wszelkie ich odmiany, szkicuję sobie, oglądając filmy.


Dwie prace ostatnio pokolorowałam i mam obrazki na ścianę do sypialni.
A poniżej kolejne karty z art żurnala, bo nadal powstają, choć mniej intensywnie, bo spacery, wiadomo...






Prawdziwe dzieła sztuki, to jednak sprawka natury, zachód słońca za miastem zawsze zachwyca, wystarczy wyjąć aparat i zrobić fotkę!




Spacerujcie, spacer ma same zalety, wzmacnia odporność i kondycję, układa w głowie, wyzwala ciekawość , a i znajomych spotkać można, nie tylko w sklepie! 


sobota, 17 maja 2025

Inspiracje

 W różnych sferach życia potrzebne są inspiracje, zwłaszcza gdy własne pomysły na wyczerpaniu lub wena leniwa. Internet i wszelka wymiana myśli mogą inspirować codziennie do aktywności, czego i ja doświadczam. Wszak nowe zajęcia typu tworzenie kartek okolicznościowych czy Art Journala, to inspiracja od zaprzyjaźnionych blogerek.



Inspirujemy się recenzjami filmów czy książek, programami dokumentalnymi, wywiadami, nie wszystko musi się nam podobać, ale ważna jest możliwość wyboru i chęć spróbowania czegoś nowego.

Brak pomysłu na obiad lub deser? Wystarczy telefon do koleżanki lub kanał youtube i w kuchni aż furczy!

Wielu pomysłów mogą dostarczyć działania innych w różnych dziedzinach: odświeżanie garderoby, remont mieszkania, upominki dla bliskich, aranżacja ogrodu, podróże małe i duże.

Podobnie było z robótkami na drutach. Wiele lat trzymałam druty w szafie, nie kupowałam włóczek i nagle...przyszła pandemia, czasu w bród, zaczęłyśmy z koleżankami w pracy wymianę doświadczeń i włóczek, a materiały zamawiane zbiorowo przez Internet wypadały taniej.



Pamiętacie, że dostałam mnóstwo przydasi od blogowych przyjaciółek, a ostatnio nożyczki i dziurkacze ozdobne od koleżanki z pracy, bo jej wnuki wyrosły z takich zajęć. Przeczytałam też wpis emerytowanej bibliotekarki, która prowadzi zajęcia z klubem seniora i ona podsunęła mi parę pomysłów na kolejne kartki.


Można zainspirować się pomysłem mojej motywatorki, która w swoim art żurnalu wykonała karty poświęcone konkretnym osobom. Ta powyżej, zatytułowana Jotka - jak Wam się podoba? bo mnie bardzo! Ja kiedyś pisałam rymowane dedykacje dla blogerów, są wszystkie w zakładce u góry strony.


Autorka "mojej" karty w art żurnalu robi także piękne kartki okolicznościowe i przyznam, że są one dla mnie nieustającą inspiracją. maja w sobie to coś, delikatność, styl, a wszystkie elementy wykonuje sama, od tła, poprzez dodatki, do kopert włącznie.


Gdy oglądam art żurnale znajomych blogerek, zawsze coś podpatrzę, tym razem zakupiłam farby i kredki , by doskonalić warsztat, niebawem zaanektuję stół w kuchni do prac plastycznych... nie samym chlebem człowiek żyje!



Ostatnio odwiedziłam centrum ogrodnicze pod Poznaniem i tu dopiero mnóstwo inspiracji wszelkich! Gdybym miała ogród lub prawdziwy balkon, kupiłabym to i owo.
A donice oraz inne przydacie domowe, to normalnie bajka. Może zakupię coś do nowej kuchni?


A oto ciasto z owocami , które niedawno jadłam. Koleżanka zainspirowała się przepisem z Internetu, coś tam zmieniła i wyglądało oraz smakowało bajecznie!

Mój syn natomiast zainspirował mnie do ugotowania fasolki po bretońsku. Sto lat już tego nie robiłam, ale dla syna - wszystko!

Smacznego weekendu!


wtorek, 29 kwietnia 2025

Nowe pomysły w AJ

 Kolejna porcja wpisów w art journalu. Sama nie wiem, skąd tyle tego, ale miłe to zajęcie, dające satysfakcję, ćwiczące dłonie i wyobraźnię, a mąż pyta - co ty tam tak wycinasz?











wtorek, 22 kwietnia 2025

Ale się narobiło...

 No ja nie wiem, ale jak tak dalej pójdzie, to za chwilę będę musiała kupić nowy kajet, a najlepiej dwa. Ale co będę gadać/pisać, sami zobaczcie...










I to by było na tyle w temacie Art Journal... w tym tygodniu.
Jakiś faworyt?

Miłego po świętach!

niedziela, 13 kwietnia 2025

Podpowiedź...

 Frau Be zasugerowała, że zamieszczając moje karty z art żurnala li tylko w zakładce na górze strony, utrudniam komentowanie chętnym czytelnikom. Poza tym nie każdy w zakładki zagląda. Najpierw pomyślałam o kolejnym blogu, ale jednak przychyliłam się do sugestii Frau, by co jakiś czas publikować serię nowych kart jako wpisy na tym blogu.

Co Wy na to?

Oto więc nowe karty z mojego art żurnala. Bardzo to wciągające zajęcie, głowa ciągle pracuje, nie tylko nad wymyślaniem haseł, ale i poszukiwanie materiałów to niezła zagwozdka.

Bądźcie wyrozumiali dla mych plastycznych wygibasów:-)









niedziela, 6 kwietnia 2025

Podziękowania i Art Journal cd. :-)

 Wychodzę sobie w piątek na spacer,  a tu w skrzynce awizo. Pomyślałam, że coś z ZUSu i ze po drodze odbiorę. A tu niespodzianka! Paczka od Magdy z bloga Zacisze Lenki. Czego tam nie było! Mnóstwo przydasi do tworzenia kartek, nawet magnes i kawa:-)

Nawet nie wiem, jak znaleźć słowa podziękowania za tak niecodzienny gest. Madziu, jesteś Wielka!


Karton spory, przytargałam do domu i oglądając te wszystkie skarby, zapomniałam o spacerze :-)


Ale nie tylko Madzi należą się słowa podziękowania. Mnóstwo przydasi i gotowe kartki dostałam od czytelniczki z Finlandii. To właśnie ONA od początku motywuje mnie do robienia postępów w pracach plastycznych, sama tworzy kartki w pięknym stylu, a co ważniejsze, sama też tworzy większość materiałów od zera! Macham do Ciebie z daleka!


Dostałam także 3 teczki papierów białych i ozdobnych od koleżanki, bo jej mąż udzielał się społecznie, robił dyplomy i zaproszenia, teraz przekazała je mnie...
Musiałam dokupić koszyki , by utrzymać w tych skarbach porządek.




Jak widać, z tej radości zrobiłam trzy karty w art żurnalu, zrobiłam tez zakładki na górze bloga, by tam wrzucać gotowe prace, dla pamięci i dla zainteresowanych..


Ostatnia kartka urodzinowa dla synowej, będzie imprezka!

Specjalne podziękowania dla wszystkich czytających i komentujących, bo bez was, to pisanie byłoby jak gadanie do ściany!