Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gastronomia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gastronomia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 maja 2019

Dyskusje na ławce...

Nazywam ich Klubem pod chmurką.
Kilku mocno starszych panów przesiaduje na ławce pod blokiem, jeden na wózku, obok ławki.
Zawsze żywo dyskutują na różne tematy.

Tym razem podsłuchałam fragment rozmowy o programie telewizyjnym.
Przytaczam w oryginale, o ile to możliwe:

- a ta kudłata co jeździ po knajpach? ile razy pier.....nęła talerzem o podłogę!
- a te kłaki, co włażą do zupy? fuj!
- ale musisz sąsiad przyznać, że syf w tych knajpach niezły, dobrze, że mnie nie stać i nie chodzę

Mieli zapewne na myśli program Kuchenne rewolucje.
Czasami go oglądam i też nie zawsze podoba mi się konwencja przyjęta przez autorów, postępowanie prowadzącej drażni wielu ludzi, zauważyłam, że głównie panów.
Nie zawsze, z tego co słyszałam sukces medialny przekłada sie na sukces realny. U nas, restauracja Penelopa po transformacji jakiś czas odnotowała wzrost frekwencji gości, teraz jest nieczynna...

Ze swej strony mogę powiedzieć, że jednak dzięki temu programowi nauczyłam się zwracać uwagę na pewne szczegóły, które świadczyć mogą o renomie danego lokalu: krótka karta, świeże produkty, jakość dania, cena, podejście obsługi, a nawet sposób parzenia kawy oraz czystość toalet .

Kiedyś z większą nieśmiałością podchodziłam do swoich praw jako konsumenta, teraz śmiało proszę o wymianę np.sosu czy filiżanki kawy, na której brak pianki lub podano pomyłkowo z mlekiem, o które nie prosiłam, a za które płacę...

Z każdego doświadczenia można wysnuć dla siebie naukę.