Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inowrocław. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inowrocław. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 maja 2026

Święto ulicy

 Święto/imieniny ulicy, to imprezy, które wchodzą na stałe do kalendarza wielu miast. I u nas świętowała ulica Solankowa, która prowadzi od rynku do parku miejskiego o nazwie Solanki.

Ulica długa, pachnąca różami, a przy niej wiele pięknych kamienic, w większości odrestaurowanych, a oprócz kamienic: dwa hotele, skwer z pomnikiem Kasprowicza, Muzeum im. Jana Kasprowicza, sanatoria, pensjonaty, restauracje...


Przy wejściu do parku wystawa starych fotografii, powiększyłam zdjęcie dawnej synagogi. Była imponująca i podobno jedna z piękniejszych w Europie.


Program święta ulicy, to spotkania z rękodzielnikami, przedstawicielami uzdrowiska, małe formy teatralne, fotobudki, popisy cyklistów, zabawy dla dzieci. 


Tańczyły dzieci w strojach kujawskich, maszerowała parada dziwnych postaci, wszędzie kolorowo, radośnie, pogoda dopisała...


Cykliści bawili publiczność swymi popisami cyrkowymi, już wsiąść na te pojazdy nie było łatwo...


Zaaranżowano kilka miejsc w stylu retro, by chętni mogli zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie, były stragany z różnościami.


Spotkałam w parkowej alejce dwie przemiłe panie w kapeluszach. Pstryk i zdjęcie gotowe, a potem pyszne lody w uzdrowiskowej lodziarni.
Piękna sobota!

czwartek, 30 października 2025

Spacer jesienny

 Miło zacząć dzień z pięknym wschodem słońca. Jeszcze milej, gdy dzień cały jest przyjemny i pogoda sprzyja spacerom. Zapraszam na jesienny spacer po moim mieście. Na zdjęciach jeszcze złoto i kolory października, za chwilę poszarzeje wszystko za sprawą listopada.


Czasem wystarczy jedna noc, by trawniki w parku zamieniły się w złote kobierce, w dodatku znikają ścieżki, alejki - wszystko zasypane , tylko samotna ławeczka wskazuje, że prawdopodobnie obok biegła dróżka...


I kolory na drzewach zmieniają się niesamowicie szybko, to co wczoraj było zielone czy żółte, dziś zachwyca brązami i czerwienią, trudno wypatrzyć kasztany , ukryje się sprytnie wiewiórka.


Solankowa tężnia odpoczywa po trudach lata, teraz pora na rewitalizację...


Wspięliśmy się na nasyp, odgradzający park od torów kolejowych, by popatrzeć z góry na pociągi, to też ciekawe przecież! Z tego nasypu,  dzieciaki zima zjeżdżają na sankach.


Jest i fontanna na stawie głównym, pewnie wkrótce zostanie zamknięta, gdy pojawią się pierwsze mrozy.


Wyszliśmy z parku, by ulicą Solankową dojść do deptaku , na którego początku widać trzy zabytkowe budynki,  czerwony budynek poczty, kamienicę w stylu szachulcowym i reprezentacyjny hotel Bast, w którym wiele znakomitości niegdyś nocowało.


Mijamy odremontowany budynek teatru miejskiego, w którego podziemiach, znalazła schronienie stała wystawa solnictwa, wszak miasto na soli stoi.


Nieco dalej, zamyślona skrzypaczka zaprasza do szkoły muzycznej, a tam wielka sala koncertowa z organami, niejeden koncert i niejedną sławę muzyczną widziała.


Są i piękne kamienice, nie wszystkie jeszcze odrestaurowane, ale co roku przybywa tych odnowionych. Miasto przyznaje także tytuły najpiękniejszego budynku i i najbardziej udanej rewitalizacji, w konkursie Mister Budownictwa.




W miejscu wyburzonej kamienicy znajdujemy nowy park kieszonkowy, to już chyba drugi lub trzeci z kolei. Tym razem nadano mu imię Gusa Edwardsa, nazwisko niby znajome, ale musiałam odświeżyć pamięć w Internecie.
Gus Edward, to znany kompozytor, urodzony w Inowrocławiu, jego piosenki śpiewali Frank Sinatra, Ella Fitzgerald, Judy Garland, Ray Charles...
Całe życie człowiek się uczy!


Długa trasa, wiele doznań estetycznych i na koniec jeszcze piękny zachód słońca!


Wielu pięknych spacerów Wam życzę!

czwartek, 22 maja 2025

Atrakcja nie lada!

 Są u nas w mieście 3 wieże ciśnień. Jedna kolejowa, nieczynna, był plan rewitalizacji, ale przegrał z projektem odnowy jakiegoś pałacyku. Druga wykupiona przez prywatnego właściciela, nie wiadomo, co w niej będzie. Trzecia, nadal czynna, pod zarządem wodociągów miejskich i o niej właśnie opowiem.


Sobota była dniem otwartym dla zwiedzających, po raz pierwszy od czasów przed pandemią, więc polecieliśmy jak na skrzydłach, tym bardziej, że nigdy nie byłam w środku.
Wieże zbudowano w latach 1901- 1903 i sięgała nieco wyżej tych okrągłych okienek.
Zbiornik mieścił wówczas 300 metrów sześciennych.
Wkrótce okazało się, że wieża jest zbyt niska, dobudowano więc dwa piętra w 1908r. 


Początkowo wewnątrz, wieża miała konstrukcję drewnianą, którą dużo później zamieniono na stalową.


Nad całością czuwa nowoczesna aparatura elektroniczna.


Schodów w wieży co nie miara, a im wyżej, tym bardziej strome i wąskie.


Zbiorniki zbudowane ze stali okrętowej, nitowane, wnętrze zbiorników pokryte żywicami, by nie przeciekały.


Podpory także solidnej konstrukcji, wszak to nie tylko waga zbiornika, ale i wody!


Drzwi i schody wiodące na wyższy poziom, do części dobudowanej do pierwotnej konstrukcji.
Pracownicy powinni być filigranowi, by się tam zmieścić, a wysocy panowie w kaskach!


Drugi zbiornik kojarzy się ze statkiem kosmicznym, widoczna dla zwiedzających jest tylko część kopuły i rury zasilająco-odprowadzające.


Zbiornik mieści 480 metrów sześciennych wody i w razie awarii wodociągów, może zasilać sieć miejską przez godzinę!


Na zdjęciu widoczny balkonik i najwyższe okienka pod dachem, ale wstęp na balkonik wzbroniony z powodów sanitarnych.


W nowej podłodze żelbetonowej zachowano stare luksfery doświetlające niegdyś niższe piętro.


Schody trzeba pokonywać raczej w wolnym tempie, bo jest ich sporo, niektóre wąskie i może się zakręcić w głowie. Wieżę zwiedzaliśmy w grupach, ruch jednokierunkowy.


Zapytałam panią przewodnik o pęknięcia w ścianach. Są one kontrolowane co roku, cała wieża zresztą jest pod nadzorem konserwatora zabytków.
 Konstrukcja wewnątrz robi wrażenie, większe niż z zewnątrz, choć i tak prezentuje się nieźle, niczym latarnia morska, a zimą jest ładnie oświetlona i widzę ją nawet z kuchennego okna:-)

Byliście kiedyś wewnątrz jakiejś wieży ciśnień?

piątek, 3 maja 2024

Tablice pamiątkowe...

 W jednym z postów wpadłam na pomysł pokazania tablic, upamiętniających różne osoby i wydarzenia w moim mieście. Majówka świąteczna, więc temat jakby na czasie.

Jeden spacer i zdjęcia gotowe, oczywiście to nie wszystkie pamiątki, może na kolejnej wędrówce jeszcze jakieś znajdę? 


Pamięci założyciela miasta poświęcono nie tylko tę tablicę, jest także mural, który już pokazywałam i jeszcze jedna podobna tablica w okolicach parku miejskiego.


Poniżej pokazuję oprócz tablicy także budynek, na którym pamiątkę umieszczono, bo wart jest uwagi, a będzie jeszcze piękniejszy po renowacji zabytku.



Tablica pamiątkowa ku czci Stanisława Przybyszewskiego, który przebywał w naszym mieście, co nie dziwi, bo i Jan Kasprowicz tu wracał, urodził się bowiem w podinowrocławskiej wsi Szymborze, dziś to dzielnica miasta. 


Na skwerze, gdzie dziś stoi pomnik Jana Kasprowicza istniała kiedyś piękna synagoga, zniszczona w czasie drugiej wojny. Szkoda wielka, bo forma architektoniczna wspaniała, a i atrakcja turystyczna byłaby dziś interesująca...


Pamiętam zbiórkę w szkołach na ufundowanie tablicy upamiętniającej inowrocławskiego młodego powstańca. Przy tej okazji uczniowie poznawali sylwetkę Jędrusia i opowieści o innych bohaterskich powstańcach.


Tablica na budynku  poczty głównej. Przed budynkiem co roku odbywają się rekonstrukcje powstańczych wydarzeń z udziałem mieszkańców zainteresowanych historią i młodzieży szkolnej.


Na podmurówce muszli koncertowej w parku miejskim znalazłam taką oto tablicę. Wirtuoz koncertował u nas w 1937 roku, u progu swojej pianistycznej kariery. Nie każdy się o tym dowie, bo w mało widocznym miejscu ta tablica...


Ten budynek uwieczniony na starym zdjęciu pamięta jeszcze jedna z moich znajomych, bo obok znajdował się dom i piekarnia jej rodziców. Teraz jest tam mini park miejski, a raczej skwer. Dzięki budowie tego skweru zlikwidowano wieczny bałagan i byle jakie targowisko w centrum miasta.

Z ostatniej chwili:

Jak czytałam na lokalnej stronie internetowej skradziono jedną z tablic wmurowanych w płyty chodnikowe na deptaku w centrum miasta oraz figurę żaczka. Figurkę odnaleziono na śmietniku, sprawcę podobno wykryto. Taki wandalizm bez sensu!


wtorek, 26 grudnia 2023

Coś na koniec roku...

 Zamiast rozważań o mijającym czasie czy postanowieniach na kolejny rok, postanowiłam przyjrzeć się, co ciekawego wydarzyło się w moim mieście w mijającym roku. W końcu śledzimy wydarzenia i zmiany w kraju i na świecie, ale żyjemy w naszych małych ojczyznach, bierzemy udział w lokalnych imprezach. O wielu już kiedyś pisałam, teraz wybrałam ciekawostki różnego kalibru.

1. Najpopularniejsze imiona w mijającym roku wśród nowo narodzonych w moim mieście to: Laura, Hanna, Antonina, Zuzanna, Oliwia, Ignacy, Franciszek, Stanisław, Nikodem oraz Aleksander.

2. Wyremontowano dom rodzinny Jana Kasprowicza w Szymborzu pod Inowrocławiem. Nie jest to jednak dom, w którym poeta się urodził, bo tamten nie zachował się, natomiast w tym małym domku mieszkała siostra wieszcza, a Jan często tu bywał. Teraz odbywają się tu różne imprezy promujące region i stare kujawskie tradycje.


3. Biblioteka im.Jana Kasprowicza organizuje co roku konkurs krasomówczy dla uczniów szkół z miasta i regionu. Celem konkursu jest nie tylko pielęgnowanie pięknej polszczyzny wśród młodzieży, ale także przybliżanie tradycji , legend i poezji regionu Kujawy.  


4. W lokalnej prasie często spotkać można doniesienia z uroczystości urodzinowych dla lokalnych stulatków. Ostatnia wzmianka dotyczyła pani, która obchodziła 105-te urodziny.
Okazuje się, że w moim regionie mieszkają już 174 osoby , którym śmiało można zaśpiewać 200lat!



5. Sympatycznym wydarzeniem jest coroczny konkurs na najładniejszy balkon, ogródek przydomowy i taras. Zresztą i w ogródkach działkowych organizowane są podobne konkursy, a pasjonaci ogrodnictwa mają  wielka frajdę i satysfakcję.


6. Wystawa po imprezie muzealnej : żywe obrazy wzorowane na legendach związanych z regionem. Wystawa ogólnie dostępna, bo prace zawisły na ogrodzeniu Muzeum i obok zdjęć zamieszczono teksty legend związanych z dziejami miasta i regionu, nie zabrakło oczywiście legendy o Popielu i Mysiej Wieży.


Oby kolejny rok przyniósł wiele pozytywnych zmian i ciekawych wydarzeń w całym kraju i każdej Małej Ojczyźnie.

sobota, 11 listopada 2023

Dwa murale

 Spacerując po mieście ciągle dostrzegam jakieś zmiany, tym razem dwa nowe murale. Obydwa poświęcone znanym postaciom. Murale, płaskorzeźby, tablice pamiątkowe, ławeczki to dobry sposób upamiętnienia znanych i zasłużonych osób, historycznych wydarzeń, a także dobra metoda zakrywania nie zawsze atrakcyjnych fasad starych kamienic. 


Mural upamiętniający romską poetkę PAPUSZĘ powstał na terenie Muzeum im. Jana Kasprowicza, odsłonięty niedawno z odpowiednią oprawą i z udziałem teatru młodzieżowego, który wystawił spektakl na podstawie wierszy Papuszy.


Ciekawostką jest, że poetka pod koniec życia mieszkała w Inowrocławiu i tutaj zmarła. Pochowana na cmentarzu parafii pod wezwaniem św. Józefa.


Drugi mural, także niedawno odsłonięty, upamiętnia sylwetkę generała Władysława Sikorskiego, a powstał na ścianie szkoły średniej jego imienia. Odsłonięcie muralu jest jakby zwieńczeniem obchodów Roku gen.Sikorskiego w powiecie inowrocławskim.


Dużo wcześniej w miejskim parku stanęła ławeczka z gen.Sikorskim, na której turyści i kuracjusze robią sobie zdjęcia. Po błyszczącym kolanie generała widać wyraźnie, gdzie najczęściej spoczywają ręce fotografowanych osób.


Inną pamiątką po generale jest dwór w Parchaniu pod Inowrocławiem, gdzie mieszkał Sikorski i gdzie od czasu do czasu otwierane są wystawy tematyczne, związane z jego działalnością.