Pokazywanie postów oznaczonych etykietą testament. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą testament. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 czerwca 2016

Wzorowy mąż?

Uchodzili za wzorową parę.
Nikt nie widział, aby się kłócili, odnosili sie do siebie z przesadnym nawet szacunkiem, złośliwi mawiali, że piją sobie z dzióbków.
On przy każdej okazji i bez okazji kupował jej kwiaty, całe bukiety, na spacer szli zawsze trzymając sie za rączki. Ona gotowała mu najlepsze smakołyki, bo nie pracowała zawodowo, a on pracował dużo i o takiego męża trzeba przecież dbać...w towarzystwie on zawsze jej odsuwał krzesło, otaczał opieką, zwracał sie do żony najczulszymi zwrotami, co ona także odwzajemniała. Zazdrośnicy mówili, że w ich wieku to nawet niesmaczne.
Mąż był wzorem pod każdym względem, chwalił kuchnię żony, pomagał sąsiadkom, z wyjazdów służbowych zawsze jakiś drobiazg przywiózł. Powodziło im sie dobrze, jedyna skazą na ich związku był brak potomka, ale nikt, nawet najbliżsi nie znali powodu i nikt nie dociekał. Temat delikatny, niezręcznie jest drążyć, można przykrość zrobić, a to ich intymna sprawa.
Wydawało się, że małżeńską sielankę tylko śmierć może przerwać...Tak też sie stało. Z ziemskiego padołu pierwszy odszedł wzorowy mąż, pozostawiając po sobie wdowę nieutuloną w żalu i testament, o którym żona nie miała pojęcia. Dowiedziała się czas jakiś po pogrzebie, zaproszona oficjalnie przez prawnika na odczytanie testamentu. Wdowa zdziwiła sie wielce, licząc pierwotnie na wspólne oszczędności, które mąż po sobie zostawił i czasami naszła ją myśl, że gdy zapas gotówki sie skończy trzeba będzie pracy poszukać,ale kto niemłodą już kobietę zatrudni?
Otrzymawszy zaproszenie od prawnika oddaliła od siebie ponure myśli, ubrała sie elegancko i poszła ufna w poprawę swego wdowiego losu. Wchodząc do gabinetu prawnika wprowadzona przez sekretarkę spostrzegła inne osoby: jakąś kobietę w podobnym do siebie wieku i młodego człowieka, prawdopodobnie jej syna. Prawnik wszystkich sobie przedstawił i zaczął odczytywać testament.
Okazało się, że ten wzór cnót wszelkich - jej mąż prowadził podwójne życie, spłodził syna i zgromadzony przez lata majątek (chyba dobrze lokowany, bo wdowę zdziwiła jego wielkość) podzielił na 3 części.
Wdowa swej części nie odrzuciła, testamentu nie podważyła, ale od tej pory przestała chodzić na cmentarz i usunęła sie na margines życia towarzyskiego...