wtorek, 28 marca 2023
Moda - zabawa czy biznes?
wtorek, 15 lutego 2022
Rozmaitości z gazetki
W drogerii dostałam gazetkę z ciekawostkami ekologicznymi, niektóre warte przytoczenia na blogu. Może i Was zainteresują.
1. Od tego roku nie znajdziemy ubrań z angory w kolekcjach wielu domów mody, gdyż wedle raportu PETA Asia większość królików, wykorzystywanych do produkcji tego surowca jest hodowana w nieludzkich warunkach.
2. Kolorem roku 2022 ma być Veri Peri czyli dynamiczny błękit. Jest to najcieplejszy odcień niebieskiego z domieszką czerwieni, podobny do koloru kwiatów bławatka. Barwa o nr 17-3938 ma symbolizować pewność siebie i ciekawość.
3. Największe drzewo w Polsce to daglezja zielona, która rośnie w Górach Bardzkich. Ma wysokość ponad 59 metrów czyli tyle co 20-piętrowy budynek. Rozmieszczenie drzew w Polsce można sprawdzić dzięki Krajowej Mapie Koron Drzew.
4. Rocznie produkuje się na świecie ok.100 mld sztuk odzieży. Nawet gdyby nagle zaprzestano produkcji ubrań, to i tak mielibyśmy w czym chodzić przez 50 lat.
5. Dzieci wychowywane w zielonym otoczeniu mają zwiększone funkcje poznawcze i niższy poziom stresu, natomiast powietrze bez zieleni, ze sporą domieszką trujących cząstek sprzyja depresji i powoduje uszkodzenia mózgu.
6. Przeciętny Polak wypija podobno 95 litrów kawy rocznie, po której zostają spore ilości fusów. Można je wykorzystać na różne sposoby: do posypywania ulic zima zamiast soli, jako nawóz, jako doskonały peeling do ciała, jako pochłaniacz zapachów w lodówce, jako pułapkę na insekty w mieszkaniu.
7. Ekologiczny seks to najnowszy trend światowy, produkuje się nawet prezerwatywy dla wegan! Jako najbardziej ekologiczne uważa się prezerwatywy z jelit owcy, ale nie chronią one przed chorobami wenerycznymi. Nieekologiczny jest seks pod prysznicem (nie oszczędzamy wody) oraz seks przy zapalonym świetle :-)
czwartek, 3 października 2019
Wywołana do odpowiedzi...
Nie to, że nie popieram akcji, wieców, festynów w obronie środowiska naturalnego, wręcz przeciwnie, ale...
- segreguję śmieci w miarę sił i możliwości
- używam toreb na zakupy wielokrotnego użytku
- staram się zużywać jak najmniej wody, bo to i rachunki mniejsze
- nie używam plastikowych naczyń, słomek, nie śmiecę na ulicach
- chodzę do pracy zamiast jeździć autobusem, auto wyciągam na wycieczki raz w tygodniu, na elektryczne mnie nie stać
- nie palę w piecu ani w kominku
- nie kupuję napojów w puszkach, plastikach, ani chipsów w wielkich pakach
- nie zmieniam gadżetów elektronicznych co pół roku, bo wyszły nowe, modniejsze i ładniejsze
- nie wytwarzam mebli z palet, bo mi się zwyczajnie nie podobają, ale blatów kuchennych z prawdziwego marmuru ani schodów też nie mam
Na pewno znajdzie się wiele , za co dorosłych pochwalić nie można, mnie pewnie też.
Ale niechaj i młodzi walną się w piersi, bo:
- w szkolnych toaletach mydło w piance leży wszędzie, tylko do mycia nie starcza
- podobnie z ręcznikami papierowymi i papierem toaletowym zużywanym w hurtowych ilościach do równych celów
- woda leje się hektolitrami z kranów, bo kto by pamiętał, by ją zakręcić?
- w plecakach zamiast śniadania słodycze i napoje w plastikach, w koszach na śmieci ( czasem obok) wielkie paki po chipsach, butle po energetykach, kartoniki ze słomką...
- piórniki pełne plastikowych pisaków, mazaków, gumek oraz innych pierdołek niekoniecznie użytecznych
Wymieniać można długo, choćby i takie obrazki:
- dwie panienki wychodzą z lodami ze sklepu, papierki rzucają pod nogi
- z kina wychodzi młodzież, każdy dzierży kartonik z popcornem i plastikowy kubek z colą
- na ławce osiedlowej imprezka, obok ławki, papiery po hot dogach z Żabki, butelki, puszki po piwie
- na imprezach urodzinowych albo pokazy fajerwerków albo lampiony do nieba...
- na festynach, meczach itp. plastikowe kubki i sztućce, ulotki i plakaty drukowane na papierze, odblaski i przypinki z plastiku lub metalu
- na ulicach mojego miasta odbywają się wieczorami wyścigi motocyklowe, a kierowcami nie są emeryci
Każdy z nas jakieś błędy popełnia, więc nie mów mi proszę, kochana młodzieży, że jako seniorka 50 plus jestem winna degradacji środowiska naturalnego, co najwyżej winę ponosimy wspólnie.
Co możemy robić wspólnie, to apelować do rządów całego świata, w tym do naszego rządu, by poważnie i całościowo potraktowały apele o ochronę środowiska, tymczasem pamiętam, jak nasi politycy wysunęli pomysł ograniczenia i likwidacji elektrowni wiatrowych, bo Polska na węglu stoi.
Rozumiem, że są pralki i inne urządzenia eco, ale na czym ma polegać kredyt eco reklamowany przez banki, tego moja wyobraźnia nie ogarnia...
My wszyscy przyjrzyjmy się, jak możemy zmienić nasze zachowania proekologiczne...






