Nie bez przyczyny zacytowałam w tytule fragment skeczu kabaretu Paranienormalni.
Takie skojarzenie przyszło mi do głowy po wizycie w biurze parafialnym.
Udałam się tam na prośbę syna po zaświadczenie o udzieleniu sakramentu chrztu, co potrzebne jest do zawarcia związku małżeńskiego w kościele.
Biuro jest czynne w takich godzinach, że syn nie ma możliwości stawić się osobiści, mieszka w innym mieście i długo pracuje.
Wchodzę do biura, sympatyczna pani mnie wita , na biurku komputer. Wyjaśniam po co przyszłam, pani pyta czy mam upoważnienie.
- Ale jakie? Od syna?
- No tak, nie mogę pani wydać zaświadczenia, bo syn jest dorosły i jest RODO...
- Ale przecież to nie zaświadczenie o treściach drażliwych i skąd teraz mam wziąć upoważnienie?
- Niech syn napisze i pani przyśle.
- Skąd pani będzie wiedziała , że on jest autorem upoważnienia, przecież ja mogę to napisać zaraz na korytarzu...chyba nie zażądacie upoważnienia z potwierdzeniem u notariusza?
- Niech pani nas zrozumie, to przepisy unijne.
- Ale ja nie jestem kimś z ulicy, tylko matką pana młodego.
Tu wchodzi ksiądz w koloratce , który był w pokoju obok.
- Według RODO, dla pana młodego jest pani NIKIM, z całym szacunkiem i potrzebne jest upoważnienie na piśmie.
- A czy w takim razie syn może je przesłać mailem?
- Oczywiście!
- To skąd wiedza , że właściciel konta mailowego jest moim synem i mogę dostać zaświadczenie?
- No według pani żyjemy w kraju oszustów! Przecież jeżeli pani sfałszuje upoważnienie, to nawet po latach to wyjdzie na jaw i odpowie pani za fałszerstwo...
- Nie będę dyskutować więcej na ten temat, tylko proszę mi powiedzieć, czy takich formalności nie można załatwić e-mailowo między parafiami?
- W zasadzie można, jeśli tamta parafia zwróci się do nas w tej sprawie...
- Dziękuję, do widzenia.To mi wystarczy.
Długo nie mogłam uwierzyć, że ta sytuacja miała miejsce, przecież to jakiś Matrix...

