środa, 4 marca 2026

Bawię się świetnie...

Zanim opowiem o wycieczkach w lutym, na gorąco o tym, co życie niesie.

 Spotkałam w sklepie koleżankę z liceum, razem też studiowałyśmy, nie straciłyśmy kontaktu w trakcie pracy zawodowej. Lubimy się. Ja na emeryturze czwarty rok, ona dużo krócej. Rozmowa o tym i owym, głównie wspomnieniowo. Gdy powiedziała, że czasami się nudzi,  zaproponowałam, by w takich momentach zadzwoniła , to umówimy się na kawę, bo ile można pogadać w sklepie między regałami.... 

Nie znam zjawiska NUDA, czasami wręcz czasu brak na wszystko. Teraz pięknie na dworze, to spacery zajmują sporą część mojego dnia, grzech siedzieć w domu, gdy ptaki śpiewają!

W przerwach ogarniam rzeczywistość, bo jeść i sprzątać trzeba, a zajęcia plastyczne i dzierganie na drutach też potrzebują czasu. W poniedziałek wkurzyłam się na stan wejścia do klatki schodowej. Nie ma u nas ekipy sprzątającej, każdy ogrania swoje piętro. Pani z parteru to staruszka, ledwo chodzi, sąsiadów obok nigdy nie ma. Wzięłam więc wiadro, ścierki , wymiotłam piach i pajęczyny aż do piwnicy. Korona mi z głowy nie spadła, a wejście od razu milsze. Dwoje sąsiadów dziwiło się mojej inicjatywie. Może następnym razem ktoś pójdzie w moje ślady? samo się nie zrobi...


Wspomniałam, że wkręciłam się w mandale i wszelkie ich odmiany, szkicuję sobie, oglądając filmy.


Dwie prace ostatnio pokolorowałam i mam obrazki na ścianę do sypialni.
A poniżej kolejne karty z art żurnala, bo nadal powstają, choć mniej intensywnie, bo spacery, wiadomo...






Prawdziwe dzieła sztuki, to jednak sprawka natury, zachód słońca za miastem zawsze zachwyca, wystarczy wyjąć aparat i zrobić fotkę!




Spacerujcie, spacer ma same zalety, wzmacnia odporność i kondycję, układa w głowie, wyzwala ciekawość , a i znajomych spotkać można, nie tylko w sklepie! 


94 komentarze:

  1. Gratuluję zwycięskiej potyczki z ego. Czasem się irytuję, że ktoś czegoś nie zrobił ale potem sama to robię, bo sama na tym bardziej zyskuję, walę moje ego w łeb, bo się niepotrzebnie wtrąca;))

    Podziwiam nieustannie zapęd artystyczny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, lepiej samemu zrobić, niż narzekać na lenistwo innych:-)

      Usuń
  2. Nie wiem, czemu nie macie ekipy sprzątającej? W sumie taki wydatek jest znacznie sprawiedliwszy, niż każdy swoje piętro. Osoba z parteru sprząta po wszystkich, bo ci z wyższych pięter muszą najpierw skorzystać i nabrudzić na parterze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam. Z kolei na ostatnim piętrze ilość brudu jest minimalna. Poza tym czasami ktoś wyjeżdża i wtedy trzeba te dyżury przesuwać albo ktoś nie sprząta czy sprząta byle jak, ktoś inny podejrzewa pozostałych o niesprzątanie, same kłopoty. Wybierając mieszkanie zwracałam na to uwagę, bo wiem, że w wielu budynkach nadal sprzątają lokatorzy...

      Usuń
    2. Problem w tym, że spółdzielnia robi to demokratycznie, więc jeśli wszyscy lokatorzy nie wyrażą zgody, to ekipy nie ma, a u nas dwa mieszkania puste, niektórzy sprzątają, ci, co nie sprzątają pewnie nie wyrazili zgody...

      Usuń
  3. nuda od czasu do czasu nie jest niczym złym choć funkcjonuje takie powiedzenie, że inteligentni ludzie nigdy się nie nudzą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nuda, to jednak co innego niż nicnierobienie...

      Usuń
  4. "Dwoje sąsiadów dziwiło się mojej inicjatywie"...
    masakra...
    ja się z kolei dziwię ludziom, którzy lubią żyć w syfie...
    no, ale o gustach się nie dyskutuje... to znaczy również, że dyskusja z takimi sąsiadami nie ma sensu...
    ...
    faktycznie, o Janku chyba jest najwięcej anegdot... a ile miał biografii... każdemu opowiedział inną, więc trochę się zebrało, bo /jak mówi anegdota/ był dość towarzyskim jegomościem...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy lubią syf, pobazgrane ściany, bajzel w śmietnikach...
      Pana Janka spotkałam dawno temu w stolicy, siedział przy wejściu do restauracji i tym swoim zachrypniętym głosem prosił o datki na piwko.

      Usuń
  5. Widać, że wiosna się budzi, a Ty już parę kroków przed nią.

    OdpowiedzUsuń
  6. W moim domu rodzinnym słowo nuda, nie miało racji bytu, bo wtedy matka powiadała "nudzisz się, to umyj okna", a w mieszkaniu były 3 podwójne i drzwi balkonowe. Twój AJ z pytaniem "gdzie ci mężczyźni" bardzo adekwatny do mojego postu, który dotyczyć będzie 8 i 10 marca. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przypomniało mi to sytuację z czasów pandemii, kiedy jeszcze pracowałam. Jedna z pań lamentowała, bo była dwa tygodnie na kwarantannie. Swoją opowieść zakończyła słowami, że już prawie zwariowała, bo ile można łazienkę i kuchnię myć?! A ja tego słuchałam i takie: serio...? Smutne jest życie człowieka, który nie ma żadnych zainteresowań ani pasji i żyje tylko pracą (zawodową i w domu).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego wielu ludzi tak obawia się emerytury...

      Usuń
    2. Ja jestem na "emeryturze" mając 40 lat i nigdy nie byłam szczęśliwsza. :)

      Usuń
    3. Syn sąsiadów przeszedł na emeryturę w wieku 38 lat!

      Usuń
    4. Ja w wieku 37 lat - ale oczywiście nie jestem na emeryturze, tylko na rencie. :)

      Usuń
  8. Jeśli pani się nudzi tylko czasami, to nic złego, od czasu do czasu trochę nudy nie zaszkodzi, a wręcz jest korzystne, o ile tylko nie zamienia się w marazm. Ja w zasadzie nie muszę mieć żadnych wymyślnych aktywności, żeby się nie nudzić, poza tym we własnym domu zawsze się znajdzie jakieś zajęcie.
    Odkąd zrobiło się cieplej i świeci słońce, od razu bardziej chce mi się przebywać na zewnątrz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słońce wręcz namawia: wyjdź i ciesz się moim ciepłem!
      A wiesz, kobiety chyba łatwiej znajdują sobie to zajęcie...

      Usuń
  9. Ja na razie odpuściłam AJ, na rzecz notek innego rodzaju, chyba się ,,,odmóżdżam,, w ten sposób czyli robię miejsce na nowe. Pogoda sprzyja aktywności poza siecią. Korzystam- póki Wena mnie nie weźmie znowu w obroty.:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, twoje notki dają do wiwatu, czasem czytam dwa razy, by móc w ogóle cokolwiek napisać w komentarzu...ale jest O.K.

      Usuń
  10. Podziwiam te spacery ,jak mi się nie chce wyjść z domu , jeśli idę to do sklepu ale na nudę nie narzekam.Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spacery weszły mi w nawyk, nawet gdy nie mogę, to czuję niedosyt, jakbym o czymś ważnym zapomniała...

      Usuń
  11. Tyle jest ciekawych rzeczy do zrobienia, w dodatku niewielkim kosztem. I świetnie to widać u Ciebie na blogu. Wystarczy umieć się zachwycać światem, mieć w sercu trochę wdzięczności.
    A propos spacerów, ostatnio coraz głośniej i coraz częściej mówi się o tym, że właśnie to codzienne spacery są najlepszym przepisem na dobre samopoczucie i długowieczność. Nie sport wyczynowy, nie sala gimnastyczna, siłownia, basen, ale to spacer daje najlepsze rezultaty. Oczywiście cała reszta też czemuś służy, więc to nie jest tak, że dyskredytuję inne formy aktywności. Zresztą co stoi na przeszkodzie, by je połączyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, przebywanie na świeżym powietrzu także dotlenia. Dziwię się młodym osobom, które z wielkimi torbami wchodzą do siłowni, by dreptać na bieżni, ale może one dziwią się moim spacerom;-)
      Tyle już razy życie nas ograniczało, że szkoda każdego dnia!

      Usuń
  12. No cóż, można się bawić świetnie nawet w cieniu grzyba atomowego.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie wiem co to nuda. Mi zazwyczaj ciągle brakuje czasu na moje pomysły. Zaproponuj koleżance blogowanie, to przepadnie z kretesem.😄😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może tak zrobię, ale nie każdy ma te ciągoty...

      Usuń
  14. To, że sama wzięłaś sprawy w swoje ręce i ogarnęłaś klatkę schodową, jest naprawdę inspirujące – pokazuje, że małe inicjatywy naprawdę potrafią zmienić otoczenie i nastrój.

    Uwielbiam też Twoje podejście do spacerów i twórczości – mandale, art journale, dzierganie, plastyka… widać, że naprawdę angażujesz się w to, co daje Ci satysfakcję i spokój. I zgadzam się w 100% – natura i zachody słońca potrafią być prawdziwymi dziełami sztuki, bez żadnej ingerencji człowieka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda mi życia na nicnierobienie, choć i ja zalegam czasem na kanapie z książką:-)

      Usuń
  15. Zabawa zabawa, dobrze Ci idzie z mandalmi, miej przyjemność :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam już pomysły na inne, dla przyjemności właśnie:-)

      Usuń
  16. Przepiękne kadry z tym zachodem słońca! Ale i mandale wyglądają wspaniale. Karty oczywiście również. Zawsze można znaleźć sobie coś by się nie nudzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze, a i połączyć można dwie aktywności w jednej:-)

      Usuń
  17. Spojrzenie pod innym katem. To chyba mnie widzialas w czasie kataru! :)))) Jak to milo znalezc cos dla siebie. :)))) To o anegdotach to prawda.
    Twoje obrazy do sypialni nie maja podpisu. Moze z tylu? Bardzo sympatycznie wyszly.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisują się artyści, ja mam zajęcie dla rąk po prostu...

      Usuń
  18. Nie rozumiem ludzi, którzy się nudzą... Nie mają zainteresowań? O ile nie są przykuci do łóżka, że ich mobilność jest mocno ograniczona, chyba można znaleźć coś ciekawego do zrobienia, zobaczenia, przeczytania... Pytałam znajomej, która osiągnęła wiek emerytalny, czemu nie odchodzi na emeryturę. Powiedziała, że nie ma pomysłu na siebie. Zdębiałam, nie wiedziałam, co powiedzieć. Tylko współczuć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez znam kilka takich osób, nadal pracują, niektóre z konieczności, inne z braku pomysłu na siebie właśnie...
      Dzięki za odwiedziny:-)

      Usuń
  19. Nie znam nudy, ale wiem co to brak czasu;-) Ten często mnie dopada. Kupiłam właśnie farby akrylowe bo mam kolejny pomysł, muszę tylko znaleźć na niego czas. Zdjęcia piękne, ostatnia karta AJ bardzo na czasie. Podobno malowanie mandali uspokaja i relaksuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brak czasu i mnie dopada, a kiedyś nie wierzyłam, że emeryci mogą gonić czas!

      Usuń
  20. Nudzić może się tylko osoba, która niczym się się nie zauroczyła, bo nie ma własnych zainteresowań. Takiej osobie trzeba współczuć, że na własne życzenie wyautowała się z życia.
    A Tobie należą się brawa za pomysłowość, twórczą inwencję i pracowitość.
    Zasyłam serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ultro, to żaden wyczyn, po prostu czas ucieka, życia coraz mniej przed nami...
      Dziękuję Ci za dobre słowo!

      Usuń
  21. skoro powstał obrazek gdzie ci mężczyźni, to może do kompletu gdzie te kobiety? znajdziesz na pewno - choćby Blankę C. i jej podobne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może powstanie, ale kim jest Blanka C.?

      Usuń
    2. jest taka jedna, która chyba ma resztki ciuchów w szafie i łazi półnaga po świecie ze swoim facetem kryjącym się pod kapturem

      Usuń
    3. To chyba nie chcę poznać...

      Usuń
  22. Cudownie. I tak sobie wyobrażam emeryturę. Nie rozumiem ludzi, którzy się nudzą. Raczej dnia zawsze brakuje, prawda?

    Słusznie zrobiłaś z tą klatką schodową. U nas na szczęście jest pani od sprzątania, bo by nikt palcem nie kiwnął.
    Mnie nie ma ciągle w domu, większość lokatorów w pionie to dużo starsi ludzie, nie mają już siły, a młodsi ciągle w pracy.
    Jedna kobieta jest cały czas w domu, ale ma niemowlaka.
    Nie ma komu dbać i z każdym problemem trzeba czekać, bo pani sprzątająca pojawia się raz na dwa tygodnie.

    Spacerować mogę tylko w weekendy niestety, brak czasu. A teraz podobno mają być bardzo efektowne zachody słońca. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj brakuje, bo tyle by się chciało, a na wszystko to i sił coraz mniej!
      Mam nadzieję, że gdy uporasz się ze swoimi zobowiązaniami, to odbijesz sobie podwójnie. U mnie tez bywały lata, że praca, podyplomówka, obowiązki, nawet książek nie było kiedy czytać.

      Usuń
    2. Nom... popożyczałam mnóstwo książek, mam kilkanaście pozycji i z tego na razie przeczytałam pół jeden. A pożyczyłam w grudniu.
      W wakacje będę miała więcej czasu, na razie nie mam szans na swobodę.

      Usuń
    3. Wakacje, to wakacje, oby pogoda dopisała!

      Usuń
  23. Mandale po raz pierwszy podziwiałam u mojej koleżanki Eli. Nawet zastanawiałam się, czy samej nie spróbować. Pomysł był chyba nietrafiony, bo szybko odpuściłam. Ale masz rację- coś trzeba dla siebie znaleźć, żeby nie zszarzeć duchowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwości jest wiele, chęci potrzeba i zdrowia!

      Usuń
  24. Ja też nie wiem co to nuda i jak będę na emeryturze to wiem co będę robić:)) Mandale piękne. Spacery też uwielbiam:) Serdecznie pozdrawiam (ze szkoły - okienko:)))

    OdpowiedzUsuń
  25. Masz rację, szkoda czasu na nudę :) W końcu jest tyle ciekawych rzeczy, których jeszcze możemy spróbować, czy też zrobić coś co lubimy od lat. AJ- pomysłowy i z humorem, podoba mi się bardzo. Po pracy wracam wieczorem padnięta, ale w weekend idę na spacer. Koniecznie! Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jotko, ja tu zgłaszam oficjalny protest: to się nie nazywa „Bawię się świetnie…”, tylko „Emerytura: tryb turbo” 😄
    Koleżanka mówi „nudzę się”, a Ty w tym czasie: spacery z ptasim koncertem, mandale w przerwach filmowych, art-żurnal w tle i jeszcze pakiet VIP: mycie klatki schodowej z pajęczynami aż do piwnicy.

    Spaceruj dalej i zarażaj tym „brakiem nudy” - może komuś się w końcu odblokuje funkcja „inicjatywa” 😄

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, a jeszcze musi się znaleźć termin na fryzjera, kosmetyczkę, spotkania z wnukiem, kawę z koleżanką :-)

      Usuń
  27. Podziwiam Cię za to różnorodne rękodzieło! I za codzienne spacery. Ja też dążę do codziennego spacerowania, ale średnio mi wychodzi. Ostatnio trochę jeżdżę na rowerze, ale jednak co spacer, to spacer.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rower tez jest świetny, mój stoi w piwnicy, a ciężko go stamtąd wydobyć...

      Usuń
  28. Jestem kilkanaście lat na emeryturze i nie ma mowy o nudzie. Ciągle jakieś zajęcia (oprócz domowych powinności) są do wykonania, załatwienia. Same przychodzą lub je prowokuję. Irena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to, nie czekajmy, aż świat do nas przyjdzie, wyjdź mu na przeciw.

      Usuń
  29. Ja już trzy lata na emeryturze. Początkowo było mi trochę nieswojo, ale szybko się ogarnęłam i o nudzie nie ma mowy.
    U nas jest ekipa sprzątająca i muszę przyznać jesteśmy wszyscy bardzo zadowoleni. Co mnie początkowo wkurzało- zwyczaje najbliższych sąsiadów. Zostawiają otwarte parasole na piętrze. Ale teraz jak widzę parasole, to znak ,że muszę się wrócić po swój. Gorzej u siostry na parterze. Tam już na wejściu wózek dziecięcy, rowerek , kalosze lub inne buty! Wszystko pod jednymi drzwiami, istna graciarnia!
    Przepiękne mandale Ci wyszły! Lubię takie oryginalne obrazy!
    Pozdrawiam serdecznie. Pięknego Dnia Kobiet, Jotko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na parterze, to zimą mają najgorzej...
      Samych przyjemności, nie tylko w Dniu Kobiet!

      Usuń
  30. Witaj, Jotko.

    Podobnie jak Tobie - brakuje mi czasu na nudę:)
    A mandale często wykorzystuję do ozdabiania większych korali.

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze mieć zręczne ręce, a i na spacery warto znaleźć czas!

      Usuń
  31. Do głowy by mi nie przyszło, że będąc na emeryturze będę miała tyle zajęć...

    OdpowiedzUsuń
  32. Piękne zrobiło sie teraz na dworze. Przyroda pcha sie do życia, aż sieczasem martwię, że to za szybko bo zapowiadają jeszcze powrót zimy i mrozów a wtedy te biedne paczki kiełki pchających sieteraz do słonka roslin zmarzną...I człowiek też sie pcha do działania, bo przeciez jest częścia natury i jak jest tak pieknie, to od razu krew mu w żyłach mocniej krązy. I mózg też lepiej pracuje!:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, czasami chcemy przyśpieszyć , a natura ma swoje prawa, ale lepiej być niecierpliwym, niż obojętnym na wszystko :-)

      Usuń
  33. Kiedyś uczestniczyłam w podobnej inicjatywie gdzie sąsiedzi sami dbali o klatkę schodową, na piętrze były dwa mieszkania i każda rodzina dbała o swoje piętro oraz o jedną cześć schodów, w górę lub w dół. Pracy mało a efekt zauważalny. To cudownie, ze świetnie się bawisz przy mandalach, widać tę radość w efekcie końcowym. Piękne są!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, robiłam mandale i karty AJ, a dzierganie czeka, tylko teraz pogoda wycieczkowa bardziej...

      Usuń
  34. Bardzo ładne mandale Ci wyszły. Karty z Art Żurnala jak zwykle pomysłowe, szczególnie spodobały mi się "O wielkości człowieka..." i "spojrzenie pod innym kątem".
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  35. Mandale kocham, to wiesz...
    "Nie znam zjawiska NUDA, czasami wręcz czasu brak na wszystko"- mam identycznie i naprawdę nie rozumiem ludzi, którzy mówią, że co oni będą robić na emeryturze... Mnie wciąż brakuje czasu na wszystko, co jeszcze chciałabym robić. Miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłego i dla Ciebie, by pogoda i czas sprzyjały wszystkim aktywnościom!

      Usuń
  36. Im więcej ruchu, tym lepiej :) Dobrze, że nadchodzi wiosna, bo przyjemniej będzie się spacerowało :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Kiedyś, kiedyś... mieszkaliśmy w bloku, na parterze. Oficjalnie ktoś klatkę sprzątał, ale u nas na parterze wyglądało jak wyglądało. Już jako małolatę gnębił mnie nieporządek, i sprzątałam z półpiętra nad nami do drzwi wejściowych. Ja czyje się dobrze wyłącznie w czystym i posprzątanym rejonie 😉 I rozumiem twoja akcje.

    Nuda? A co zo jest i z czym to się je? 🙃

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo, nie rozumiem ludzi, którym jest wszystko jedno ...

      Usuń
  38. ja nie wiem co zrobiłaś z moim komentarzem ??
    nuda pani to jakieś obce słowo jest. nie znam takiego pojęcia. mandale świetne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie zrobiłam, w spamach nie ma...
      U ciebie nuda nie ma wstępu, wiem:-)

      Usuń
  39. Piękne mandale! I podziwiam, że od razu tak ładnie je oprawiłaś - ja miesiącami nie mogę się za to zabrać, obrazki leżą w szufladach. Mieszkam w domku przy takiej małej dziwnej uliczce, która ma tylko jezdnię, bez chodników. Od czasu do czasu miejski pojazd sprzątający przejeżdża i odkurza. Ale jak się nagle śnieg stopił, to zostało mnóstwo piachu, służby miejskie jakoś nie nadążają ze sprzątaniem, piasek się wnosi do domu, pył fruwa... No i w końcu jedna sąsiadka wzięła miotłę, szufelkę i pozamiatała wzdłuż swojego ogrodzenia. Zaraz wyszła następna, pan z taczką się pojawił, żeby ten piasek załadować, i tak po kolei wszyscy mieszkańcy po kawałku posprzątali uliczkę. Bardzo to było budujące, nikt nie narzekał na służby miejskie, nie psioczył, tylko wzięlim i zrobilim :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, świetny przykład! jednego roku, gdy napadało sporo śniegu, był problem z dojściem do naszego bloku. Mąż wziął łopatę z piwnicy, zaczął odśnieżać, po chwili dołączył sąsiad z drugiej klatki, potem następny. To chyba zaraźliwe, najgorzej zacząć:-)

      Usuń
  40. Asiu masz energię! 😊 Nuda na emeryturze to chyba naprawdę nie Twój styl – spacery, mandale, dzierganie… cały czas coś się dzieje.
    A z tą klatką schodową – szacunek, czasem trzeba po prostu wziąć sprawy w swoje ręce. No i zachód słońca faktycznie jak obraz, natura potrafi zrobić najpiękniejsze „dzieła”. 🌅

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skończyłam z narzekaniem, to bardzo ogranicza i psuje humor!

      Usuń
  41. Ja też nie wiem, co to nuda. Żeby tylko udało mi się wydrzeć z duszy robaka, który gryzie...

    OdpowiedzUsuń
  42. Ktoś tam wcześniej napisał, że ludzie żyją tylko pracą zawodową. Tak, to też ja. Ale lubię swoją pracę I sprawia mi mnóstwo przyjemności.
    Mandale wyszly Ci fantastycznie. Bardzo mi się podobają takie wytworki , które zdobią mieszkanie. Takie mieszkanie nie wygląda jak stoisko salonu meblowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, pracować z przyjemnością i mieć satysfakcje, to prawdziwe szczęście.
      Miałam tak do pewnego momentu, ale to długa historia.
      Miałam mnóstwo zabawy przy tworzeniu i to chyba najważniejsze:-)

      Usuń
  43. Ja też nie wiem co to nuda, za to pomysłów mam sto! 😉

    OdpowiedzUsuń