poniedziałek, 2 marca 2026

Puszki, pudełka, przydasie...

Lubię nadawać przedmiotom drugie życie. To nie tylko oszczędność, ale i chęć zatrzymania ładnych opakowań, które często są ładniejsze i trwalsze, niż specjalnie kupowane pojemniki na różności.

Solidne pudełka , ciekawe wzory - można w nich przechowywać wszystko - od nici i przyborów do szycia po biżuterię czy elementy do tworzenia art żurnala.


Równie praktyczne są puszki, świetne do przechowywania ciastek, herbaty, kawy oraz przypraw i drobiazgów kuchennych.



Niektóre pudełka czy puszki, przypominają kogoś lub coś.
Mąż tez posiada pojemniki na swoje skarby, ale jakoś bałagan w śrubkach i kabelkach nie chce go opuścić.

W puszkach na zdjęciu poniżej trzymam guziki, szydełka, agrafki oraz różne drobiazgi do szycia...


Z dawnych lat zostały mi dwa puzderka, kupowane w pierwszych butikach z różnościami. W Toruniu pojawiały się malutkie sklepiki, gdzie można było kupić ręcznie robione ceramiki. Miałam jeszcze jedno, ale nie wytrzymało próby czasu. Te puzderka idealne są do przechowywania drobiazgów typu: łańcuszek, obrączki, cenna broszka itd.


Oczywiście to nie wszystkie moje zbiory, ale część pochowana głęboko w szafach, wiec pokazuje tylko przykładowe egzemplarze.
Taka pudełkomania pozwala zaprowadzić porządek w zbiorach, które najczęściej tworzą bałagan w szufladach...

 A jak tam u Was, pudełka i puszki czy szufladowy chaos?

67 komentarzy:

  1. Też nie wyrzucam ładnych i starannie wykonanych opakowań. Tylko w jednej szufladzie mam bałagan :) gdzie są rzeczy większe, nieforemne i często używane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taką szufladę ma chyba każdy, nie da się wszystkiego upchnąć w pudełkach...

      Usuń
  2. Fajny temat poruszyłaś. Dodałabym do tego fakt, że czasem pudełka w których jest obuwie albo mają fajną kolorystykę albo są z jakimś motywem, więc spełniają i funkcję dekoracyjną. Lubię puszki i jak trafi się jakaś ciekawa z zawartością typu ,kawa, czy herbata w przystępnej cenie lub mam ,nadwyżkę, do zagospodarowania- to kupuję. I chociaż ,,aluminium,, pozostawia wiele do życzenia, to na szpargałki -jest w sam raz lub coś w opakowaniu.
    Słoik po miodzie z zamknięciem, jak w dawnej oranżadzie-ma u mnie swoje zastosowanie. Podobny do tego na zdjęciu.
    Dobrze jest wiedzieć gdzie co jest, żeby nie ,,zachodzić w głowę,,- w razie ,,awarii,, . w szufladzie takiej ,,podręcznej,, z podręcznym pozornym chaosem- nie mam problemu, bo jest dość płytka, więc jednowarstwowa :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak, słoiki też bywają ciekawe, a moja babcia wykorzystywała szklane słoiczki po musztardzie jako szklanki do herbaty.
      Płytka szuflada, to płytszy bałagan:-)

      Usuń
  3. Kocham wszelkie pudełka, puszki mniej. Kocham drewniane, ale też kartonowe, mam ich dużo. Takich przydasi też. :) Dobrego nowego tygodnia Joasiu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W malutkim drewnianym mam szpilki, zapomniałam o nim, góralska robota!

      Usuń
  4. a jedno i drugie :-))
    choć ostatnio wymiatam przestrzeń. i wynoszę z domu.
    ja lubię nadawać drugie życie meblom, zawsze lubiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, meble to wyższa szkoła jazdy!
      Lubię oglądać programy na ten temat!

      Usuń
  5. Też zbieram pudełka jednak największą kolekcja to sloiki po kawie rozpuszczalnej, etykiety zdjęłam i tam przechowuje przyprawy, puszki rozmaite też mam na mąkę, cukier i inne sypkie, pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te słoiki są super, bo mają dość duże otwory, nawet większa łyżka wejdzie:-)

      Usuń
  6. Przybij piątkę! Też się nie pozbywam ładnych opakowań. Po prostu cieszą oczy.
    Na śrubki, jakieś klucze i inne takie kiedyś przyniosłam ze Śmieciarki całą torbę puszek po kawie Illy - które nie są ozdobne, ale do stania na pawlaczu z tego rodzaju zawartością przydatne, ponaklejałam karteczki, co w czym jest i szafa gra.
    Ostatnio dostałam od przyjaciółki ceramiczne pudełeczko z gatunku "nie-wiadomo-na-co" czyli tzw. durnostojkę, ale zagospodarowałam je naszyjnikiem po mamie 😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz czasami chcemy mieć pod ręką jedną rzecz, a takie puzderko jak znalazł!

      Usuń
  7. Nie mam szczególnie dekoracyjnych kartonów, puszek czy puzderek. Szuflad w meblach brak, więc kupione plastikowe pudełka miały zagwarantować porządek. Często zapominam, co gdzie chowam, więc chaos panuje wszędzie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealne są chyba przezroczyste, ale gdy drobiazgów dużo, to i tak szukamy i szukamy...

      Usuń
  8. Słoiczka bym dodała, czasem maja fajne kształty, no i przydają się na przetwory:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słoiczki tez mam, po miodzie, po kawie lub zwykłe, ale z kolorową zakrętką:-)

      Usuń
  9. Ja też tak wykorzystuję pudełka i niestety zauważyłam, że wkradł się w nie chaos i jak chce coś znaleźć to muszę wszystkie otworzyć 😅

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo chyba trzeba by opisywać pudełka, tez zapominam, co mam w jakim pudełku...

      Usuń
  10. Oj pudełka kocham :D I to właśnie te z recyklingu - po butach, po prezencie, czy nawet po elektronice. Właśnie ostatnio wygrzebałam stare pudełka po telefonach i słuchawkach - takie białe, bez napisów. Idealny organizer do szuflady! Czy też tak macie, że wkładacie pudełka w pudełka? Taki "organizer" do pudełka to u mnie norma, jak trzymam w nim sporo drobnych rzeczy :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam pudełka w szufladach, bo gdy szuflada duża, to i pudło potrzebne, ale tak, mam w jednym koszu małe pudełko na magnesy:-)

      Usuń
  11. Z rosnącym, nie wiem dlaczego tak szybko, wiekiem "przydasiów coraz więcej...

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak samo plus sloiczki, skoroszyty... ech!

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie troche pudełek, a trochę chaosu. A czasami chaos w pudełkach, ale wtedy jest prościej, bo można wyjąć wszystko naraz :D Dokumenty trzymam w teczkach lub koszulkach.
    Ale te moje pudełka to albo takie kupione, albo takie niezbyt ładne, po prostu zwykłe kartony, i trzymam je wewnątrz szafek. Buty, których nie używam aktualnie, przechowuję w szafce pudełkach po nich albo po innych :) Lepiej wyglądają kartony, które zostawiłam sobie po paczkach świątecznych, ale mało które wykorzystałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet z pudełkami nie uniknie się chaosu, to tylko w filmach i u perfekcyjnej pani domu :-)

      Usuń
  14. U mnie też pudełka rządzą :) Dzięki nim łatwiej zachować porządek. Do tego teraz są tak piękne pudełeczka, niektóre, np. po pierniczkach przywodzą jakieś mile wspomnienia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. przed przeprowadzką z Wielkiego Miasta do Malutkiego Zapizdowa dokonaliśmy bardzo ostrego, bezlitosnego remanentu, wiele rzeczy zostało uznanych za zbędnych, więc trafiły do utylizacji lub po prostu w sprzedanym i opuszczonym domu... wśród nich także mnóstwo wszelkich pojemników, słoików, pudełek... no, ale na nowym obiekcie też się kupuje i jada różne rzeczy, to trzeba gdzieś to wszystko przechowywać... więc żeby nie kupować pustych opakowań lepiej kupić produkty, które są jakoś nieźle opakowane, żeby w ramach no waste użyć tych pudelek, puszek etc ponownie, jeśli potem się coś kupi opakowanego jakoś mniej trwale, w torebki, czy blistry... pewnie znowu się jakiś nadmiar uzbiera, ale tak to już jest... znowu będzie jakaś selekcja w miarę upływu czasu...
    osobna sprawa to papierzyska, dokumenty wszelakie, choćby lekarskie, wyniki badań, czy coś tam... tu akurat kłopot jest mniejszy, bo stopniowo przestawiamy się na nośniki elektroniczne, więc tych teczek, czy skoroszytów tak wiele nie ma, bo wiele papierów traci swój sens, dezaktualizują się, więc zwalniają miejsca na nowe... co najwyżej jakaś teczka się sfatyguje, ale to jest zjawisko sporadyczne...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokumentów tez przybywa, ale na szczęście są teraz fajne segregatory z przegródkami, które łatwo opisać.
      Niektóre wyniki badań czy przeswietlenia dostajemy na płycie, tylko gdzie te płyty odtwarzać, nie we wszystkich gabinetach nawet można.

      Usuń
  16. Pudełka, słoiki, segregatory- wszystko ma swoje drugie przeznaczenie.😉

    OdpowiedzUsuń
  17. Też lubię nie wyrzucać a wykorzystywać pudełka i puszki. Do tego stopnia, że zaglądam do pojemników na papier i czasem z nich wyciągam (jeśli czyste) ładne pudełka, książki i niezapisane zeszyty. Recykling i ekologia w jednej parze :) Irena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez zaczęłam zaglądać do pojemnika na papier, choćby pod kątem wyklejanek!

      Usuń
  18. U mnie pudełka i skrzyneczki, ale gdy coś się w nich nie mieści wtedy w szufladzie poukładane jak się da najładniej.. Ale ilości rosną i co jakiś czas trzeba odgruzowywać niedomykające się szuflady:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jakiś chochlik podrzuca nam te nadmiarowe drobiazgi!

      Usuń
  19. Jakbym mieszkała sama, to pewnie miałabym pudełka. ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbym mieszkała sama, to często nie musiałabym czegoś szukać... 😆... rodzinka ☺️

      Usuń
    2. No tak, rodzinka dokłada chaosu na pewno!

      Usuń
  20. Oj, u mnie również pudełka, słoiki. Przydają się na różne rzeczy, ostatnio robiłam słoiczek na cukierki dla wnuczki. Mam trzy słoje po kawie rozpuszczalnej więc pewnie coś z nich zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie ozdobiony słoik, to jak dzieło sztuki!

      Usuń
  21. Kiedy w moim mieście kilka lat temu likwidowano sklep Søstrene Grene, zakupiłam najróżniejsze pudełka okrągłe, od takich wielkich, jak na kapelusze, po najmniejsze jak na bransoletę. Za grosze. Poza tym zbieram pudełka po słodyczach z ciekawymi malunkami. Trzymam w nich suche liście, płatki kwiatów, tusze, kredki, znaczki, które przez lata wycinałam z listów. Całe kolekcje u mnie leżą w pudełkach i pudełeczkach. Puszki dla odmiany kolekcjonuje mój mąż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, masz ciekawe zbiory, które zawsze trzeba mieć pod ręką z konieczności lub sentymentu.
      Mój mąż lubi porządkować papiery, czasami zmusza mnie żebym zerknęła, gdzie co wkłada, w razie czego...

      Usuń
  22. U mnie wszystkiego po trochu tak dla zachowania równowagi, są puszki, pudełka ale i chaos w szufladach. Teraz jest tyle pięknych pudełek, że aż żal wyrzucać a że większość ma uniwersalne zdobienia to pasują do wszystkiego.
    Kiedyś robiąc porządki w komodzie znalazłam puszkę z moimi ulubionymi litewskimi cukierkami, aż mi ślinka pociekła. Po czym w puszce znalazłam papierowe serwetki na różne okazje 😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie znaleziska, to dopiero niespodzianka!
      Gdy znajduje cos w szafie po długim czasie, to też miewam niespodzianki, och ta pamięć!

      Usuń
  23. Ja kupuję te ciasteczka duńskie w okrągłych pudełkach. Są bardzo praktyczne. Też chowam różne rzeczy do nich. Julka również ma kilka takich na swoje drobne szpargałki. Uwielbiam też mieć herbatę w pięknych puszkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puszek po ciasteczkach miałam kilka, zabrałam do pracy, rozdałam, została mi jedna. Do przechowywania słodyczy idealne!

      Usuń
  24. Asiu nawet nie wiesz jaką mi wielką przyjemność sprawiłaś. !!! Bo okazało się że nie tylko ja jestem taka "szurnięta". No i teraz wiem że to jest szurnięcie pozytywne!!!

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie wyrzucam pudełek i kartonów głównie dlatego, że ciągle coś wożę na trasie uk-pl 🤦‍♀️ Z Pl głównie przetwory i inne płyny, więc torby się nie nadają. A puszki lubię, zdarza mi się kupić jakąś kawę czy herbatę ze względu na nie właśnie. I często zmieniam sezonowo, np. na święta B.Ż. mam dwie, w kształcie Mikołaja i elfa, na Wielkanoc we wzorki z jajami 😄

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pudełka , puszki, ja ostatnio zwracam też uwagę na serwetki, ale bronię się przed kupowaniem, bo gdzie to trzymać?

      Usuń
  26. Mam też kilka pudełeczek, przydają się! To głównie w kuchni czy na jakieś drobiazgi w których chowam wspomnienia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam całe wypchane pudło ze zdjęciami, ile tam wspomnień!

      Usuń
  27. Zgadzam się, takie pojemniki przydają się, a i często przywołują wspomnienia. :)
    Ja sama mam kilka takich, ale póki co są u mojej mamy - ale mam w planach je przywieźć do nowego domu. Moja babcia też miała mnóstwo takich puszek, część niestety musieliśmy wyrzucić, bo się mocno poniszczyły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puszki w kuchni szybciej się niszczą, wiadomo, wilgoć, częste używanie...

      Usuń
  28. W ciągu ostatnich 20 lat przeprowadzałam się kilka razy. Od 15 lat mieszkam w dwóch domach, a nawet biuro traktuję jak dom😃Pudełek i puszek u mnie pod dostatkiem.30 lat temu przywoziłam takie ozdobne blaszane puszki z UK, trzymam w nich różne rzeczy.Mam też mnóstwo szuflad. Często robię porządki i wyrzucam. Lubię układać, to mnie uspokaja.
    Buty w pudełkach pod łóżkiem, które są na zmianę.
    Jakbym to podsumowała teraz, to nie jestem zadowolona, że tak sobie skomplikowałam życie. Wolałabym mieszkać w jednym obszernym domu. Ale kiedyś ciągle szukałam wrażeń, to mam co chciałam. Aktualnie w pociągu na Dolny Śląsk do wiejskiego domu😃

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu, wiele osób pewnie by Ci pozazdrościło. W młodym wieku gonimy wrażenia. Znam młode osoby, które nie myślą o własnym kącie, stabilizacji, mnożą przygody i zaliczają kolejne kraje. Oby na starość miały do czego wracać...
      Udanej i bezpiecznej podróży!

      Usuń
  29. Również lubię zatrzymywać pudełka, tektury w nadziei na to, że w przyszłości się na coś przydadzą. Przykładowo duże, tekturowe pudełko po herbacie posłużyło za pojemnik na cienkopisy i ołówki. A okrągła puszka po ciastkach póki co jest pusta, ale przyda się, gdy akurat zrobię... ciasteczka i będzie trzeba je gdzieś włożyć.
    Pozdrawiam serdecznie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puszka po ciastkach nigdy u nas nie bywa pusta, jesteśmy łasuchami...

      Usuń
  30. Też lubię takie „drugie życie” dla pudełek i puszek 😊 Często są tak ładne, że aż szkoda je wyrzucać. No i masz rację – sprawdzają się idealnie na wszelkie drobiazgi.
    U mnie też trochę takiej pudełkomanii jest, bo inaczej w szufladach szybko robi się chaos. A z męskimi śrubkami i kabelkami… widzę, że to chyba wszędzie wygląda podobnie 😄

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja nie wiem, te kable i śrubki mnożą się na potęgę!

      Usuń
  31. W Warszawie niemal namiętnie zbierałam przeróżne ładne ( w moim mniemaniu) pudełka i pudełeczka metalowe lub drewniane i zawsze byłó co w nich przechowywać. Niestety przeprowadzka wymusiła na mnie pozbycie się większości tych pudełek i pudełeczek i pewnego dnia przed przeprowadzką znalazły się w olbrzymim kartonie w tzw. "altanie śmietnikowej". Całość bardzo szybko zniknęła, w ciągu 2 godzin.

    OdpowiedzUsuń
  32. A wiesz, że chodzi za mną podobny post? Podobny, nie taki sam...

    OdpowiedzUsuń
  33. Oj to dogadałabyś się z moim tatą, jak on kocha pudełka...
    Pozdrawiam serdecznie ♥️

    OdpowiedzUsuń