Zostawiam na weekend kilka prac art żurnalowych, życząc prawdziwie wiosennego czasu, a jednocześnie przepraszam z góry, że mniej mnie będzie na blogach, bo planuję weekend z wnukiem.
Jeśli karty z art żurnala wywołają jakieś skojarzenia czy refleksje, to będę wdzięczna za podzielenie się nimi w komentarzach.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie, a zwłaszcza Bożeny i Krystyny,
bo to ich święto dzisiaj!









tak jest, wstyd i poczucie winy to syf, autodestrukcja, podpisuję się pod tym...
OdpowiedzUsuńba, żeby tylko wiosłować... wysikać się trzeba samemu...
a podróż to mnie zaraz czeka z kotem do weta i sytuacja nie jest za ciekawa, więc Twoje życzenia na weekend chętnie wciągnę, dobrych wibracji nigdy za wiele...
p.jzns :)
Oj, to trzymam mocno kciuki, za Ciebie i za kotka!
Usuńna razie jest nieźle, sytuacja została opanowana... dziś jeszcze wizyta poprawiająca terapię i właściwie jest z górki..
UsuńTo dobra wiadomość, cieszę się!
UsuńWidoki z okna bywają ciekawsze, gdy jest się wewnątrz niż na zewnątrz ;-)
OdpowiedzUsuńPrzeważnie tak, choć czasami ciekawość każe w okna cudze zaglądać...
UsuńWszystkie AJ są świetne, a moją uwagę najbardziej przykuł ten o podróży - rzeczywiście zaczyna się ona w głowie. Czasem zacznie się od impulsu, chęci eksploracji, czasem to skrupulatnie nakreślony plan. A czasem przysłowiowy "kopniak", by wypchać samego siebie za drzwi i ruszyć z domu :D Pozdrawiam i życzę miłego weekendu! Estera
OdpowiedzUsuńMiłego, być może w podróży?
UsuńCzuję się pozdrowiona;))
OdpowiedzUsuńA jajka super!!
Cieszę się:-)
UsuńŚwietne Twoje AJ , tak podróż zaczyna się w głowie tylko cztery litery jakoś nie chcą a brat zaprasza już drugi rok.Milej zabawy z wnukiem Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńSkoro brat zaprasza, to wypada wreszcie z zaproszenia skorzystać:-)
UsuńTak, wiosłować musimy sami :) Irena
OdpowiedzUsuńNo niestety, podobnie na polu, jedynie chwasty same rosną...
UsuńKazda podroz zaczyna sie w glowie! A konczy sie na praniu. W srodku sa atrakcje i emocje. Jednak dobry plan to polowa pracy wykonanej (czyzby polowa podrozy wykonana? - ta z praniem pewnie).
OdpowiedzUsuńNo właśnie, po każdej podróży tyle prania, jak normalnie nie bywa...
UsuńWybrałam bielszy odcień bieli, bo jest najbliżej czarnego, i bardzo lubię białe. Twoja karta wydaje się być jak subtelna opowieść o światłocieniach życia i kontrastach pamięci. Jasny odcień bieli łączy w sobie spokój i przestrzeń, śnieżne szczyty, biała architektura, delikatny kwiat, jakby świat zatrzymał się w cichej harmonii. Obecność przedmiotów z różnych kultur i epok, kapelusz do zbierania ryżu, rysunek rzymskiego popiersia, nadaje tej harmonii uniwersalny wymiar, jakby kartę mogła 'czytać' każda historia i czas. Kobieta ubrana w czarne groszki, subtelnie łamią jednolitość bieli, pokazując, że nawet w jasności zawsze kryje się cień i indywidualność. Medytacja nad ciszą, elegancją prostoty i subtelnym dialogiem między tradycją, kulturą i codziennym życiem, wszystko spowite bielą, która jednocześnie koi i otwiera przestrzeń dla refleksji. Miłego czasu z wnukiem. Dygam :)
OdpowiedzUsuńPięknie napisane, niczym poemat na temat bieli, dziękuję:-)
UsuńWidać w tej interpretacji zmysł artystki!
Piękne i pomysłowe karty AJ:-) Życzę miłych chwil z wnukiem. My też jesteśmy umówieni z wnuczką:-)
OdpowiedzUsuńTo i ja życzę wspaniałości:-)
UsuńPrzedostatnia, z wiosłowaniem, najlepsza 😁😁
OdpowiedzUsuńDzięki, chyba się udała...
Usuńwszystkie wywołują refleksje :-) taka jesteś dobra. fajnego łikendu z wnukiem jotko
OdpowiedzUsuńWnuk rozkoszny, ale sił coraz mniej ;-)
UsuńTe kolaże są po prostu fantastyczne. Ostay zaczęłam tworzyć swoje pierwsze kolaże i bardzo mi się spodobała twórcze moje pomysły.
OdpowiedzUsuńDziękuję, liczę, że pokażesz też swoje:-)
UsuńWeekend z Leosiem który wszedł w najpiękniejszy okres dzieciństwa to niesamowita frajda :-)
OdpowiedzUsuńOj tak, choć sił mniej, niż planów!
UsuńCiesz się wnukiem póki czas - dzieci tak szybko się starzeją ;)
OdpowiedzUsuńPodobno, już chyba szkoła ogranicza bardzo ich czas i do rówieśników raczej im pilno...
UsuńŻyczę miłego spędzenia czasu z wnukiem :)
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo :-)
UsuńKażda karta ma swój urok. Mnie jednak najbardziej podoba się ta, która przyszła od Ciebie z okazji Wielkanocy. Bardzo dziękuję. Za igraszki z wnukiem, trzymam kciuki i pozdrawiam serdecznie całą rodzinę.
OdpowiedzUsuńDziękujemy, karty i kartki sprawiają mi przyjemność, wysyłanie także:-)
UsuńBardzo podoba mi się cytat: "weź ze sobą słowa ratunkowe". Ja zawsze mówię, że ratunkowy jest również uśmiech. Podoba mi się wpis o tęsknocie. Jakie to trudne.
OdpowiedzUsuńUśmiech ratuje wiele sytuacji, a tęsknota chyba nigdy nie słabnie...
UsuńWidząc te wszystkie rzeczy za oknem trochę bym sie przeraziła, ale sowę śniezna to bym chciała ujrzeć <3 Piekne strony <3. Cudownego weekendu :*
OdpowiedzUsuńCudownego i dla ciebie, dziękuję serdecznie:-)
UsuńPierwsze miejsce daję wiosłowaniu. Bardzo refleksyjne i… prawdziwe.
OdpowiedzUsuńDziękuję, ten cytat zawsze mi się podobał...
UsuńJa, że po warsztatach to te jajeczka!!!
OdpowiedzUsuńSerdeczności na weekend :)
Jajek byłoby może więcej, ale karta za mała:-)
UsuńPiękne te Twoje prace! Czuje się w nich artyzm :)
OdpowiedzUsuńDzięki za miłe słowa:-)
UsuńDzięki, taki weekendowy wypad z uśmiechem i kolorami 👍👍😊
OdpowiedzUsuńKolorów nam potrzeba, zwłaszcza na przedwiośniu:-)
UsuńDieta - cudowna, i do tego z Jajami :-) Miłego spędzenia czasu na wyjeździe.Fajnie, że zostawiłaś AJ..na osłodę chwilowej nieobecności.
OdpowiedzUsuńTym razem bez wyjazdu, wnuka mam u siebie:-)
UsuńŚwietne te karty 🎨 dieta the best!
OdpowiedzUsuńDobrego I kreatywnego czasu z wnuczkiem, Joasiu. Udanego nowego tygodnia! 🌞🌺🌷🪷
Dieta dobra dla każdego, choć niełatwa!
UsuńZrobiliśmy kartkę z pisankami i uzupełnialiśmy wiedzę o dinozaurach:-)
Witaj Asiu 😀Piękne prace – każda z nich ma swój klimat i aż chce się zatrzymać na chwilę, żeby się w nie wpatrzeć. Bardzo lubię zaglądać do Twojego art journala, bo zawsze kryje się w nim jakaś historia albo refleksja. A weekend z wnukiem to najlepszy możliwy plan – takie chwile są bezcenne. Miłego, wiosennego czasu! 🌿😊
OdpowiedzUsuńKorzystam, póki jest na to pora, dzieci tak szybko rosną, a dziadkowie się starzeją:-)
UsuńBardzo, bardzo lubię Twoje prace! Są przemyślane i zawsze komentarze trafione w punkt. I myślę,że napiszesz teraz trochę o swoim wnuczku - na pewno Cię czymś dziecko zaskoczy, bo w tym wieku dzieciaki szalenie szybko się zmieniają.
OdpowiedzUsuńOj tak, zaskakuje na każdym kroku. Skąd w tak małej głowie tyle myśli?
UsuńMoja głowa jest pełna podróży, ale niczego nie mogę zaplanować. Na pierwszym planie jest choroba mamy, kolejna operacja, następne cykle chemii itd.
OdpowiedzUsuńBardzo Ci współczuję, za mamę trzymam kciuki.
UsuńJeszcze będzie pięknie, jeszcze będzie normalnie!
Próbuję na to liczyć.
UsuńNadzieja umiera ostatnia!
UsuńDzień dobry, w jakiś sposób kilka dni temu trafiłam na Pani bloga i nie mogę się oderwać od oglądania kolejnych kart z art journala, są wspaniałe, trafne i bardzo estetyczne. Serdeczności, Monika
OdpowiedzUsuńDziękuję i zapraszam serdecznie:-)
UsuńBardzo podoba mi się ta o podróżach i życzliwości.
OdpowiedzUsuńW imieniu mojej mamy Krysi dziękuję za życzenia 🙂
O, to dużo zdrowia dla mamy!
UsuńKolejne strony żurnala fantastyczne. Bardzo trafione te podpisy. Najbardziej podoba mi się to z dietą. Idealnie się kojarzy. O mojej diecie wolę się nie wypowiadać. Ściskam Cię Asiu
OdpowiedzUsuń