Pozwalam sobie zamieścić tutaj swój wiersz, napisany na gorąco, zainspirowany nagłym przedwiośniem, które nas miło zaskoczyło i zdjęcia z leśno-parkowych ścieżek. Do prawdziwej wiosny wprawdzie jeszcze daleko, ale już widać wyraźne oznaki, a słońce pieści twarze i dłonie. Niektórzy nawet wyletniają się na krótki rękaw i szorty, ale młodość ma swoje prawa...
Jeszcze nieśmiało
śnieg ledwie stopniał
za oknem kos cicho kwili,
trawa z szarości
źdźbła swe wynurza
widać zalążki żonkili.
Lód na jeziorze
odpuścić nie chce
lecz słychać na polach
żurawie.
Wschód słońca rychło
zamróz przegania
kaczki buszują na stawie.
Już by się chciało
skrzydła rozwinąć
i tańczyć boso
na łące -
ale to tylko
mrzonka, życzenie
bo to dopiero
PRZEDWIOŚNIE...







Jotka, odoba wielu talentów!
OdpowiedzUsuńBardzo bardzo podoba mi się wierszyk!!
Dzięki, taki szybki pod wpływem chwili:-)
UsuńKorona chyba do schrupania...To.biała rzodkiew? - świetna karta i ,,biała dama,, z kołnierzem a,la kardynał Richelieu...:-)
OdpowiedzUsuńPierwsza -przecieram szlak dzisiejszej notki..
A nie. Poleruję po Rybeńce...hi.hi,hi.
UsuńMiała być marchew, ale kolory zblakły...
UsuńDruga, Rybeńka Cię wyprzedziła:-)
W Lidlu sprzedaja obok pomaranczowej marchewki, rowniez biala wersje ale i mocno buraczkowa, prawie czarna. Ta ostatnia jednak po przekrojeniu wyglada tak samo jak pomaranczowa. Pomaranczowa? Czerwona czy marchewkowa? Marchewka w wersji bialej to pewnego rodzaju uszlachetnienie. Marchewki. Nadaje sie dla krolikow i krolowych.
UsuńZnam określenie czerwień marchewkowa, ale biała marchew, to jakaś anemiczna...
UsuńBardzo miłe przywitanie Wiosny.
OdpowiedzUsuńDziękuję za pamięć o mężczyznach.
To ja dziękuję , że zaglądasz i miłe słowo zostawiasz:-)
UsuńUrocza notka: wierszykowo, zdjęciowo, artystycznie. Lubię do Ciebie zaglądać, Jotko! Zawsze zaproponujesz coś fajnego!😘
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę, ściskam mocno!
UsuńPiękną wiosnę spotkałaś a za chwilę będzie jeszcze bardziej kolorowo, pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńCzekam na te kolory i kwitnące drzewa!
UsuńWierszyk piękny, ale już niedługo może stać się nieaktualny, bo wiosnę już czuje się w powietrzu i lada chwila wybuchnie. Cieszmy się nim póki czas, tak jak dzielnymi, uroczymi kwietnymi zwiastunami
OdpowiedzUsuńDlatego cenna każda chwila!
UsuńWiersz akurat na czasie! Dziekuje. :)))) U nas jeszcze daleko do tego stanu wiosennego ale sloneczko pracuje nad tym. Wczoraj jeszcze ogladalam pana na rowerze z pieskiem... na zamarznietym jeszcze jeziorze :)). Mial przeciez az dwa kola. Ratunkowe.
OdpowiedzUsuńNawet korana do gory nogami! Hmmmm.
Widywałam panów na rowerach na jeziorze, ale lód był wtedy bardzo gruby, chyba...
UsuńBardzo piękny wiersz, kobieto o wielu talentach. :) zdjęcia urocze. Mnie gołębie od dwóch tygodni nie dają spać, gruchają tak głośno od 6 rano, a ja nocny marek. Zaczynam przypominać zombie i marzę, by znalazły se inne miejsce, bo odganianie ich nic nie daje...a po co o tym pisze...kto tam wie. ;D Ja chciałam napisać, jak mnie cytat i korona rozśmieszyły, aż poczułam w serduchu total radochę. :D Bratu już życzenia złożyłam, on wspiera mnie i Mamę na maksa, zawsze, naprawdę zawsze. Zruga też, kiedy trzeba, jest moim ukochanym przyjacielem, zresztą Tata też, ale on jeszcze śpi i życzeń nie dostał...tak, to jeszcze większy nocny marek i takie tez jego imię. Pozdrawiam kochana. :))))
OdpowiedzUsuńWspółczuję z tymi gołębiami i całkowicie rozumiem.. Nigdy nie zapomnę też jak mieszkałam jeszcze na wsi i codziennie rano.. dzień w dzień.. przyłaził kogut z kilkoma kurami i budził caaałe osiedle swoim darciem dzioba :D Kocham zwierzaki, ale czasem to już przesadzają hahaha
UsuńZ gołębiami mamy tak samo, niestety, nawet w pionie wentylacyjnym zamieszkują i hałas mam nawet w wannie! o zapaskudzonym balkonie nie wspomnę!
UsuńMoi panowie tez pierwsza klasa!
Uroczy wiersz Jotko - prosty a tak pelen przedwiosnia i jej atmosfery.
OdpowiedzUsuńTeraz gdy mieszkam na Florydzie o przedwiosniu , wiosnie a takze zimie , moge tylko czytac i widziec na zdjeciach - brakuje mi tego.
No tak, każdemu brak czego innego, nam czasami całą jesień i zimę brak słońca i błękitu nieba...
UsuńKapitalny wiersz dla zachęcenia wiosny aby nie umykała już przed zimą, bo zimisko na pewno bez protestów nie odejdzie.
OdpowiedzUsuńA królowa w marchewkowej koronie cudna jest! Widać że ma dystans do świata i poczucie humoru i jej rządy mogłyby okazać się lepsze od rządów takiej wyniosłej i zarozumiałej co to złotą koronę na głowie nosi.
Zima łatwo nie odpuści, chyba że zdarzy się cud i w tym roku już tylko wiosna!
UsuńTaka królowa, to pewnie zdrowe panowanie!
Może to dopiero przedwiośnie, ale tyle tu pozytywnej energii u Ciebie i tyle super inspiracji, że jestem skłonna zapomnieć o tych mroźnych porankach ;) AJ - majstersztyk! :) Pozdrawiam, Estera
OdpowiedzUsuńNa szczęście mroźne poranki mogę przeczekać, taki urok emerytury:-)
UsuńNa pierwszy "rzut ucha" wiersz skojarzył mi się rymowo z tekstem z Kabaretu Elita "Co się zżera w jeziorze". Super.
OdpowiedzUsuńA wiesz, jak tak posłuchałam rytmu, to mi się piosenka z jakąś kapelą podwórkową skojarzyła:-)
UsuńJaki ładny wiersz. Rzeczywiście mamy w tym roku przedwiośnie...
OdpowiedzUsuńJa bardzo lubię wypatrywać takich oznak wiosny, jak u Ciebie na zdjęciach.
Kartka świetna i bardzo pomysłowa!
Pozdrawiam, Jotko. Miłego wtorku.
No właśnie, rzadko ładne przedwiośnie mamy, albo zima, albo od razu upały! Uściski:-)
UsuńCzytałam w jakiejś gazecie, że takie zimy, jak tegoroczna będą się zdarzać, co parę lat( raz na pięć!)
UsuńDziękuję za udział w zabawie! Miłego wieczoru!
Podobno też co 7 lat zdarzają się susze...
UsuńCiekawe...
UsuńPowiem Ci, że ja trochę skupiłam się na pogodzie, żeby uciec od tego chaosu, który nas dopada niemal wszędzie...
A w pewnym momencie przeczytałam, że to kolejna ucieczka...w sprawy, na które nie mamy wpływu. Dobre, co?
Oj, ta polanka cała w żółtych kwiatkach- cudo!
Dobrej środy, Jotko!
Mało tego, nawet rozmowy o pogodzie nie bywają neutralne...
UsuńSporawa doza
OdpowiedzUsuńNieufności nieśmiałej
Idzie przed Wiosną
...
za to Marchewkowa Królowa ma minę niczym Szajba /Donald Sutherland/, tylko bez wąsów i brody, który siedząc na wieżyczce czołgu zachęca do pozytywnego myślenia...
p.jzns :)
A tak, pamiętam - ten to miał swobodne podejście do życia!
UsuńWłaśnie teraz w przyrodzie dzieje się najwięcej drobnych zmian, które łatwo przeoczyć, a Ty fajnie je uchwyciłaś – i w wierszu, i na zdjęciach. Lubię takie opisy spacerów, bo przypominają, żeby czasem zwolnić i po prostu rozejrzeć się dookoła. Za chwilę wszystko naprawdę wybuchnie zielenią
OdpowiedzUsuńKoniecznie trzeba zwalniać, przyroda nie poczeka, a my przegapimy wiele!
UsuńMarchewkowa królowa cudna :) no i przedwiośnie... delikatnie pulsuje, ładnie to pokazujesz. Uściski wtorkowe.
OdpowiedzUsuńMarchewkowa od razu nasunęła się pod palce, dziękuję bardzo:-)
UsuńŚlicznie ujęłaś to przedwiośnie w wierszu!
OdpowiedzUsuńW ogródkach także już coraz więcej oznak, że zima pomalutku odchodzi :)
Zaglądam do ogródków, prace trwają!
UsuńJesteś uzdolnioną poetką i pisaniem wierszy powinnaś zająć się na poważnie.
OdpowiedzUsuńNiezmiernie mnie ucieszyła wiosna pod koniec lutego, bo 17 stopni tak wcześnie w naszej szerokości geograficznej to jest anomalia. Ale jaka miła! Tradycyjnie jak co roku przysięgałam sama sobie, że nie wyciągnę letnich ciuchów po zaledwie kilku pierwszych ciepłych dniach, i jak co roku wyciągnęłam 😃
Letnich jeszcze nie wyjęłam, ale zimowe schowałam...
UsuńPiękny wiersz i zdjęcia. Do prawdziwej wiosny jeszcze troszkę ale temperatury to prawdziwie wiosenne :)
OdpowiedzUsuńSpacery przy tej pogodzie nastrajają cudnie!
UsuńW zasadzie jeszcze różnie może być, ale i tak się cieszę. Widzę, że przedwiośnie Cię zainspirowało. 😉😊
OdpowiedzUsuńJuż śpiew ptaków za oknem inspiruje:-)
Usuńa gdzie publikować własne wiersze, jak nie na własnym blogu? to jedno z najlepszych miejsc
OdpowiedzUsuńPrawda? wiesz o tym najlepiej, bo dla mnie Tyś też poetą!
UsuńMnie na przedwiośniu reumatyzm powykręcał, ledwo w klawiaturę stukam. Pogodny post do życia zachęca, więc niechaj Ci się darzy. Uściski.
OdpowiedzUsuńTo współczuję, oby szybko minęło, Iwonko...
UsuńObawiam się, że faktycznie może być jak w twoim wierszu, bo idzie ochłodzenie... Podobno.
OdpowiedzUsuńCo do życzeń dla panów, to w związku obie strony powinny się wzajemnie wspierać i warto o tym pamiętać. :)
Taka wiosna na pewno nie zostanie, bo kwiecień byłby upalny!
UsuńLubię wiosnę a jeszcze bardziej jesień :D Irena
OdpowiedzUsuńZłota jesień jest piękna, listopadowa już mniej...
UsuńJestem zauroczona Twoimi wierszami, więc czytam zawsze z wielka przyjemnością. W tych wierszach zawsze jest wiosna, moc dobra, dużo miłości i ważne przesłanie. Może spróbuj wydać, aby szersze grono skorzystało z Twego talentu?
OdpowiedzUsuńZasyłam serdeczności
Ultro, dziękuję za miłe słowa, ale jest tylu wspaniałych poetów, gdzie mi tam do nich! Blog to też dobre dla wierszy miejsce...
UsuńŚliczny wiosenny wiersz, zdjęcia b. udane.... dużo masz tych talentów Jotko.
OdpowiedzUsuńStaram się po prostu być aktywna...na różnych polach.
UsuńDonko, dziękuje bardzo:-)
Wspieramy kobietki oraz blogi :)
OdpowiedzUsuńWierszyk ładny. Czuć tę wiosnę naprawdę.
Dziękuję w imieniu koleżanek i swoim oczywiście:-)
UsuńBardzo miły wiersz a ilustracje wspierają nadzieję na piękny czas.
OdpowiedzUsuńCoraz więcej oznak wiosny, z każdym dniem przybywa!
UsuńChyba czas na topienie Marzanny
OdpowiedzUsuńTopienie lub palenie, bo i taka jest wersja:-)
UsuńNo, to po kolei. Wiersz udany ze wszech miar! Fotki trafione. Życzenia przyjęte.
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję i cieszę się:-)
UsuńAle plastyczny wiersz! Czuć z niego klimat przedwiośnia :)
OdpowiedzUsuńCieszę się, bo cel osiągnięty!
UsuńTakie wiersze to ja lubię czytać. Mają rym, rytm i nie każą się domyślać , co poeta miał na myśli.
OdpowiedzUsuńOj, poeci to różne myśli mają w głowach :-)
UsuńPiękny wiersz i cudowny klimat przedwiośnia! 🌿 Bardzo lubię ten moment, kiedy przyroda dopiero się budzi – niby jeszcze chłodno, a już tyle znaków, że wiosna jest tuż za rogiem. Twoje zdjęcia i słowa świetnie oddają tę delikatną zmianę w naturze. Aż chce się wyjść na spacer i poszukać pierwszych oznak wiosny. 😊
OdpowiedzUsuńJest ich coraz więcej, aż szkoda, że znów chłodniej...
UsuńUściski dla was Aniu!
Nadrabiam w końcu nawarstwione zaległości.
OdpowiedzUsuńPrzedwiośnie to dla mnie czas oczekiwania, kocham wiosnę i kwiecień. Ale w tym roku trochę dało mi popalić, najpierw grypa żołądkowa, a teraz nie wiadomo co.
Aha, już wiadomo. Angina ropna, antybiotyk, zwolnienie, krótka piłka.
UsuńO matko, dobrze że poszłaś do lekarza, angina jest paskudna, kiedyś trafiłam do szpitala z ropniem. No i dla serca niebezpieczna...
UsuńŚwietny wiersz! Muszę koniecznie wybrać się do lasu. I tak, my kobiety musimy być bardziej solidarne i wspierać się, inspirować! Serdeczności ♥️
OdpowiedzUsuńA tyle jest wśród nas wspaniałych twórczyń w różnych dziedzinach!
UsuńJak pięknie to napisałaś Asienko. Gratuluję. Miło mi się to czytało. Jak dobrze czuć świeży powiew wiosny zobaczyć budzące się do życia rośliny.
OdpowiedzUsuń