Czyż takie hasło nie jest odpowiednie dla wielu sytuacji w naszym życiu? jak na tym obrazku obok , odsunie smutki,- jeśli nigdy nie spróbujesz swoich skrzydeł, to nigdy nie poznasz smaku latania...
Wielokrotnie powtarzałam, że wszystko może być inspiracją do działania: dobry przykład, Internet, życzliwa zachęta , marzenie, potrzeba rozwoju.
Wszystko co przynosi radość i poczucie spełnienia warte jest próbowania, nawet jeśli brak nam wiary we własne siły, bo nigdy nie wiemy , co stanie się naszą pasją, odsunie smutki, ograniczy poczucie samotności.
Próbuję i ja, realizuję się plastycznie i choć wiem, że nie będę ARTYSTKĄ, to zabawa jest przednia, poznaję nowe techniki, o których nie miałam pojęcia, czasami zakupię jakiś nowy gadżet, poszukam tutorialu, wyszukam cytaty, pogłówkuję nad zestawieniem faktur itd.
A ile frajdy daje stworzenie kartki bez okazji i wysłanie komuś po prostu z serca...
Poniżej kilka przykładów nowych kart AJ, gdzie albo łączę wyklejanie z rysowaniem, albo tylko wykorzystałam podpatrzone pomysły z użyciem kredek i mazaków.
Spodobały mi się mandale, ale nie chodzi tylko o kolorowanie, ale także o szkicowanie i ozdabianie własnych.
Najpierw szkice ołówkiem...
....potem wypełnianie kolorem i wykorzystanie gotowej mandali na karcie AJ.
Ta większa jeszcze nieskończona, może powstanie z niej obrazek do sypialni...
A tu pokazuję Wam skarb prawdziwy czyli moc przydasi do tworzenia kartek i AJ - przesyłka od wspominanej już kiedyś nieocenionej znajomej z Finlandii.
Wzorniki, wytłaczanki, pieczątki, naklejki, pomysły tematyczne, torebeczki z malutkimi elementami - poczułam się jak dziecko w sklepie z zabawkami!
Słowo DZIEKUJĘ to za mało!
zimny dzień, po spacerze chce się siusiu, ale gdzie tu iść, do domu daleko.
Wchodzę do pijalni wód w naszym parku, pytam o możliwość skorzystania z toalety, pani zza baru odpowiada , że owszem, ale za 5 zł. Widząc moją minę mówi: może pani kupić butelkę wody za 8 zł, to toaleta będzie gratis.
Kurtyna!
Życzę wszystkim przełamywania obaw, wstydu i niechęci - uwierzcie w siebie, a radości nie będzie końca!
Podobno raz w roku powinno się zrobić coś nietypowego lub odwiedzić nieznane miejsce.
Nie musi to być od razu lot balonem :-)








Najlepsze są anegdoty z życie wzięte. Identyczna sytuacja przydarzyła mi się w Domu Zdrojowym w Nałęczowie.
OdpowiedzUsuńA próbować z pewnością trzeba wielu rzeczy, Nawet tych odlotowych ... jeśli ma się odwagę. :-))
Jednocześnie nie powinno się tracić czasu na rzeczy byle jakie...
O tak, to ważne, szkoda życia na bylejakość i powtarzanie tych samych błędów!
UsuńHa! Z tą butelką w domu zdrojowym myślałam, że finał będzie inny. Przypuszczałam, iz owa pani rzeknie cos w tym stylu, że trzeba zakupic butelkę by mieć do czego nasiusiać. Taka toaleta przenosna! A swoja drogą istnieją specjalne ustrojstwa do tego celu stworzone dla mężczyzn (inne) a dla kobiet też inne. Tylko jeszcze potrzeba miejsca, w któym można owo ustrojstwo uzyć. Jako tako pewnie jest to możliwe w samochodzie - zwłąszcza mężczyznom. A kobietom? Och, to kapkęt rudniejsza sprawa!:-))
OdpowiedzUsuńA co do odwagi w rozwijaniu swoich pasji, odwagi pójścia za marzeniami...Kilka razy zrobiłam to w życiu i prawie zawsze dobrze na tym wyszłam. Ale byłam wtedy młoda, śmielsza, góry mogłam przenosić. Teraz to wszystko znacznie osłabło. Ot, codzienność sama w sobie też jest wymagająca. I czasem tylko na tę codziennosć starcza siły...
Pozdrowienia serdecznie dla Ciebie, Jotko. Fajnie, że chce Ci sie tworzyc tak pomysłowe dzieła, Brawo!:-)*
Jeszcze się chce i taką mam nadzieję, że długo jeszcze.
UsuńDziękuję i powiew wiosny posyłam, u nas 8 na plusie!
to jeszcze nie najdroższa toaleta. a ja mawiam, że lepiej cierpieć za grzechy popełnione, niż za to, że się ich nie popełniło. działaj.
OdpowiedzUsuńZgadza się, trochę zmieniłam cytat: lepiej żałować, że się zgrzeszyło, niż żałować, że nie miało się okazji...
UsuńAle kreatywna jesteś, wciągnęły karty a przydasi to już sporo zgromadziłaś, do nowych technik mnie nie ciągnie ,mandala super wyszły.Tak, ceny za toaletę potrafią być niebotyczne ,pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńOj, sporo, półek z pudełkami przybywa.
UsuńWłodarze miast zapraszają turystów, a do toalety nie ma gdzie, nie zawsze mam monety na automaty wrzutowe...
Najpierw te automaty muszą być.
UsuńTu i ówdzie są, ale szybko się psują. Istnieje tez jeszcze funkcja babki klozetowej...choć czasami to młoda osoba, która rozmienia banknoty lub udziela instrukcji, bo niektóre szalety jak warownie!
UsuńTwoje pierwsze zdanie wyraża wszystko!
OdpowiedzUsuńMyślę sobie, że wszystko może stać się inspiracją do tworzenia, dlatego lepiej spróbować niż potem żałować. Karty journalowe super, inne niż dotychczas. Oj, ależ otrzymałaś przydasi do tworzenia, teraz pozostaje tylko tworzyć :)
Pozdrawiam serdecznie
Przydasie sprawiły mi nie tylko radość, ale tez powstała motywacja do tworzenia nowych kartek!
Usuń:-) to wszystko prawda.
OdpowiedzUsuńTakie prawdy nas czasami zaskakują:-)
Usuńw rzeczy samej, to chyba w każdym lokalu toaleta jest darmowa tylko dla klientów i jest to raczej zrozumiałe, a klientem jest się dopiero wtedy, gdy się coś kupi...
OdpowiedzUsuńza to poddanie się pewnej rutynie działania, czy też schematyzmowi używania mózgu faktycznie zbyt zdrowe nie jest, zaś zrobienie czegoś inaczej, przynajmniej raz na jakiś czas, rozwija nas, takim sposobem, że tworzą się nowe neuropołączenia w budyniu, który nosimy w głowach...
p.jzns :)
Ja rozumiem, że toaleta w lokalu to nie szalet, ale 5 zł?
UsuńProblem toalet wiecznie żywy...
ceny wstępu do toalet na mieście faktycznie jakby dziwne w niektórych miejscach...
Usuńi ceny słodyczy w sklepach też jakby mocno podskoczyły ostatnimi czasy... jedno z drugim pewne nie ma nic wspólnego, za to ceny chemii gospodarczej powinny mieć jakiś związek z cenami toalet, a okazuje się, że te akurat nie są jakieś tragiczne...
Ceny słodyczy, to jeszcze rozumiem, ale dlaczego podskoczyły ceny produktów bez cukru?
UsuńPatrzac na wydarzenie po "matematycznemu" to obslugujaca miala racje - kupujac wode i sikanie to dzielac na polowe wychodzi ze toaleta kosztowalaby Cie 4 zl zamiast 5 i jeszcze bys miala butelke wody :)))))
OdpowiedzUsuńTakie dwa w jednym.......
No tak, matematycznie to nawet lepiej wychodzi, ale zimą na wodę nie ma się ochoty raczej...
UsuńJa mając marny głos ale wielki entuzjazm zapisałam się do superzastego chóru i daje mi to nieprawdopodobną satysfakcję. A ile się przy okazji nauczyłam!
OdpowiedzUsuńOtóż to, satysfakcja i pogłębianie umiejętności, brawo Ty!
UsuńMandale świetnie Ci wyszły. Rozwijasz się w różnych dziedzinach, a to naprawdę bardzo fajna sprawa. Ja też ciągle próbuje czegoś nowego. Uściski z Krakowa 😃
OdpowiedzUsuńCieszę się, Kasiu, piszesz coraz lepiej i ciekawiej, trzymam kciuki!
UsuńWitaj, Jotko.
OdpowiedzUsuńBardzo sympatyczne próbki:)
Bardzo lubię te momenty mojego tworzenia, gdy wiem, że jeszcze nie umiem czegoś zrobić i za chwilę przekonam się, czy jednak mi się uda:)
Pozdrawiam:)
To bardzo nakręca do dalszego działania, prawda?
UsuńBaw się !! ;o) Cudnie jest być Dzieckiem w każdym wieku...;o)
OdpowiedzUsuńA co, kto nam zabroni!
UsuńFajne te kartki z AJ :) A historia z butelką przednia :)))
OdpowiedzUsuńDzięki, żeby choć ta woda tańsza była...
UsuńLot balonem, też spoko :P widać, że masz przyjemność w tym co robisz i to jest najważniejsze :)
OdpowiedzUsuńLot balonem to jest coś najwspanialszego na świecie 😊
UsuńPrzyjemność mam ogromną, nawet w wymyślaniu wzorów.
UsuńBalonem nie leciałam, mój syn skakał ze spadochronem, cała rodzina miała wielkie emocje!
Jotko, to jest cudowne przesłanie i piękny post 💛! Podziwiam Twoje nowe pomysły i pewnie sama w końcu popróbuję tych mandali. Nigdy dotąd nie byłam nimi zainteresowana, ale rzuciłaś na nie całkiem nowe światło 💚.
OdpowiedzUsuń"Faliste" wpisy są również inspirujące 🧡. Popatrz, jak to jest - co człowiek, to nowe i różne pomysły. Mnie to zachwyca.
Przesłanie "Podobno raz w roku powinno się zrobić coś nietypowego lub odwiedzić nieznane miejsce" jest genialne. Odpowiada naturalnym ludzkim potrzebom.
Inspirowanie siebie nawzajem jest fantastyczne, bez nadęcia i zazdrości, a ilu ludzi, tyle pomysłów! dzięki za dobre słowo!
UsuńCytat jako motto życiowe warto zapamiętać, zwłaszcza gdy dopada nas chandra!
Jestem naprawdę zachwycona. I to jest takie ważne, co napisałaś, że bez nadęcia i zazdrości. Od JoAnki wiem, że np. t" owarzystwo" poetów biorących udział w konkursach jest zawistne. Nie doświadczyłam tego na sobie, ale coś w tym jest.
UsuńMyśl, wymyślaj, szalej plastycznie, to jest jak zestaw witamin i minerałów dla psychiki 🤩
Dobrze powiedziane - to jak zestaw witamin i minerałów, a seniorom bardzo tego trzeba!
UsuńKażdemu potrzeba, nie tylko seniorom, do których zresztą się jeszcze nie zaliczasz. Jesteś jak wiosenka! 🌷🌷🌷
UsuńOch, wiosenka chodzi w sukienkach, a ja w portkach:-)
UsuńE tam, teraz każdy chodzi jak chce 🌷🪻🌹
UsuńPostanowiłam poświęcić dzisiejsze popołudnie próbie narysowania swojej własnej mandali.
Na pewno będzie super, już jestem ciekawa!
UsuńNarysowałam. Nie jestem z niej zadowolona, ale może jej użyję w art journalu. Taka byle jaka jest, ras do Sasa, raz do lasa. Twoje są takie "płytkowe" jak mozaika i bardzo mi się podobają. Moja jest taka... obła.
UsuńNie marudź, pokazuj, na pewno jest świetna...
UsuńDobrze już, dobrze. Wkleję ją do AJ, tylko muszę wymyślić, jak to rozwiązać taktycznie. Na razie myślę o kolejnych wpisach.
Usuń👍😊
UsuńPewnie, że zawsze warto próbować, szczególnie, jeśli jedyne ryzyko to takie, że nie wyjdzie dokładnie tak, jak by się chciało.
OdpowiedzUsuńW zeszłym roku zrobiłam dużo nowych rzeczy :D Żałuję, że jazda na skuterze mi średnio szła, bo to byłaby bardzo przydatna umiejętność :)
Bardzo fajne te mandale!
Nie ma to jak kupić droższy towar, którego się nie chce, żeby móc skorzystać z toalety... Dla mnie dostępność toalet to bardzo ważna kwestia na spacerach i wycieczkach, muszę mieć świadomość, że w razie potrzeby będzie gdzie iść.
Często nie wychodzi, bo to my uznajemy czy do pokazania czy do kosza!
UsuńToalety są ważne , zwłaszcza zimą, a spotkałam się i z tym, że w lokalu brak toalety dla klientów lub nieczynna, nawet rąk nie umyjesz, nie wiem co na to służby sanitarne...
Prace ręczne nigdy nie były moją mocną stroną, więc teraz, kiedy ledwo widzę, także nie sprawią mi przyjemności :) Co nie znaczy, że nic nie mogę. Lubię poszerzać swoją wiedzę; albo prościej - lubię wiedzieć. Po śmieci syna z dna rozpaczy oderwał mnie tenis, czego nigdy się nie spodziewałam. Nie, żebym była jakąś ekspertką :) ale całkiem dobrze orientuję się w tym, co, czemu i dlaczego. No i równie niespodziewanie polubiłam historię. Tyle, że nie tę z podręczników, a z beletrystyki. Przy okazji zaczęłam rozumieć moich przodków.
OdpowiedzUsuńWiedzę masz ogromna, co widać w Twoich wpisach na blogu i komentarzach i nigdy nie jest powierzchowna.
UsuńJa żałuję, że nie żyją już ci, których mogłabym dopytać, za późno się za to zabrałam...
Może powinnaś kupić spirograf do tworzenia mandali? Ja ostatnio prawie się skusiłam, ale potem pomyślałam o tym, że już i tak nie mam czasu na zjedzenie obiadu o stałych porach, a jeszcze nowego hobby sobie szukam 🤦♀️😄 No i to też fajna zabawa z wnukiem mogłaby być 🙂
OdpowiedzUsuńCo do 5 zł za WC... No cóż, może dużo z punktu widzenia klienta, ale czy chciałabyś sprzątać po kimś, nawet za 25 zł? 😉
Cyrkiel też da radę, ale pomysł dobry!
UsuńPracowałam kiedyś w kasynie jako sprzątaczka i toalety tez sprzątałam, a wierz mi, że po nocy w kasynie toalety nie pachniały fiołkami!
Wierzę Ci, bo pomagałam koleżance w sprzątaniu pubu na samych początkach mojego pobytu w UK, więc wiem jak wyglądają i "pachną" toalety 😁 Dlatego tym bardziej to 5 zł nie wydaje mi się wygórowane. Ale to moje subiektywne odczucie 😉
UsuńTak, cyrkiel może wiele, ale kiedy patrzę co ludzie tworzą spirografem, to aż dech zapiera 😁 I właśnie sobie przypomniałam, że kiedyś było coś takiego jak mały kreślarz, takie plastikowe szablony z kształtami do odrysowywania. Chyba trzeba piwnicę przejrzeć! 🤔😃
Konflikt interesów - my nie chcemy dużo płacić, właściciel ma koszty.
UsuńOch, zawróciłaś mi w głowie tym spirografem, a widziałam w sieci różności!!!!
A ty, imienniczko prowadzisz blog? bo na profilu nie widzę...
Nie prowadzę, bo ja to w sumie nudna jestem, więc co będę jeszcze ludziom głowę zawracać swoimi postami 😉🙃
Usuń😄
Ale lubię czytać, czasami przelotnie, czasami zostaję na długo, u jednych dodaję komentarze, u innych się nie odzywam 😃🤫
No weź przestań, z samych twoich komentarzy niezłe wpisy by powstały!
Usuń😂😂 dzięki 😄
UsuńMoja matka nie chciała mnie uczyć robótek ręcznych, gotowania, szycia. Sama wszystkiego próbowałam, bo było mi wstyd przed rówieśniczkami. Dziś siły już nie takie, ale cieszę się, że miałam odwagę. Dziękuję za kartkę urodzinową. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńO widzisz, próbowałaś sama, to tym bardziej cenne!
UsuńKartki jeszcze będą, Iwonko:-)
Masz wielorakie zainteresowania Jotko. To bardzo budujące. Mnie ta zima mocno przygasiła. Może z wiosną chwycę nowy haust życia.
OdpowiedzUsuńNa pewno, wiosna przynosi nowe siły i nowe chęci, trzymam kciuki kochana!
UsuńWpadam nadrobić zaległości, a tu takie ciekawe dzieła! Super :) Nie musimy być artystami, by mieć frajdę z tworzenia. Przecież ta nasza frajda jest ważniejsza niż samo to dzieło!
OdpowiedzUsuńDokładnie tak, wszystko co daje nam radość warte jest pielęgnowania:-)
UsuńSuper motywujący wpis. Karty AJ- światnie oddają nastrój notki. Moja AJ- nr.3. Nawet kredki i mazaki są wystarczające przy dobrym pomyśle.
OdpowiedzUsuńAnegdota skłania do refleksji : zapłacić , zakupić flaszkę czy następnym razem założyć wycieczkowego pampersa....
Pampersy dobra rzecz, aczkolwiek niewygodna. W lesie to nie tak źle, najwyżej robale nas oblezą, gorzej w mieście...
UsuńDzięki, muszę i samą siebie motywować czasami:-)
Raz w zyciu wzielam sie za mandale juz gotowa. Wypisalam wszystkie pisaki i konca nie bylo widac. Ja chyba nie lubie symetrii nawet tej artystycznej.
OdpowiedzUsuńPrzydasie mozna po swojemu przycinac, negatywami robic cienie, wszystkie gotowe elementy kolorowac wg wlasnego gustu. Jotko, Tobie potrzebna dluga zima aby wszystkie artystyczne plany spelnic :)))
Dlatego moje nie są takie bardzo symetryczne, nawet nie wiem czy to mandale, ale tak je nazwałam:-)
UsuńOdczuwam spokój na myśl, że w razie czego materiałów i pomysłów mi nie zabraknie...
Joasiu ! Jaki optymistyczny wpis ! Widzę, że tworzenie wciągnęło Cię na maxa ! Lubi e takie zabawy z mazakami, nieoczywiste malowanie, rysowanie i zawsze coś z tego wyjdzie. Ważne by próbować ! Naprawdę serce się raduje, gdy na to patrzę. Twoją cenną radę - biorę do serca ! Pozdrawiam ciepło :))
OdpowiedzUsuńTe mazaki są świetne, niczym farby!
UsuńMalowanie farbami muszę poćwiczyć, a zabieram się jak pies do jeża...
Uściski i zdrowia życzę:-)
Próbować, eksperymentować, cieszyć się samym procesem, nawet jeśli efekt nie jest „perfekcyjny”. Te małe kartki i mandale naprawdę pokazują, że radość płynie z tworzenia, a nie tylko z końcowego rezultatu.
OdpowiedzUsuńA ta historia z pijalnią wód – nie mogłem się nie uśmiechnąć 😄 Takie codzienne „przygody” pokazują, że życie potrafi zaskakiwać w najmniej oczekiwanych momentach. Twoja rada, by przełamywać obawy i robić czasem coś nietypowego, jest złotem – nawet zwykły spacer w nieznane może stać się przygodą.
Jeśli tylko jest kogo obdarować, to tworzenie ma sens!
UsuńNo właśnie z trzeba próbować nowych rzeczy, żeby potem nie żałować...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
A jakie emocje temu towarzyszą!
UsuńTeż jestem za podejmowaniem prób wszelakich, gdy pomysł zrodzi się w umyśle bądź w duszy... A ja z wielką radością oglądam, każdą twórczość. Dużo radości i relaksu życzę!
OdpowiedzUsuńI wzajemnie, patrzenie na Twoje obrazy, to też relaks:-)
UsuńNigdy nie wiadomo, czy i kiedy nas docenią? Świetna pasja!
OdpowiedzUsuńTy wiesz to doskonale:-)
UsuńTrzecia karta AJ wyraża to, co robię w swoim życiu:-) np. gdy nie mogłam znaleźć pracy, założyłam firmę i... nie spadłam lecz poleciałam!
OdpowiedzUsuńJa też mam takie pudełko skarbów pełne akcesoriów do scrapbookingu, AJ i decaupagu:-)
Tak trzymać, strach czasami ma wielkie oczy i bardzo nas ogranicza...
UsuńBardzo inspirujący post, Jotko.
OdpowiedzUsuńTwoja twórczość zachwyca pomysłami, nieszablonowymi rozwiązaniami.
Anegdotka z życia- super. Prawdziwa i śmieszna.
Pozdrawiam Cię serdecznie, dobrego wtorku!
Dziękuję serdecznie i życzę wielu zachwytów!
UsuńJa teraz najczęściej od razu idę prosto do toalety jeżeli potrzebuję, ale czasami jest otwierana na jakiś kod. Widzę te napisy, że płatna, ale nie zwracam na to uwagi.
OdpowiedzUsuńW Anglii też teraz widziałam kod, to podchodziłam do baru i prosiłam o ten kod. Raz gość poszedł ze mną i mi otworzył. Ale tam jest inaczej. U nas też się pozytywnie zmienia.
Praktyczne prace zawsze mama za mnie robiła 🤣 to nie mam talentu. Ale bardzo lubię oglądać malarstwo. Miałam dobrych nauczycieli w szkole średniej. Uwrażliwili mnie na sztukę.
Natomiast lubię pisać o życiu, szukać informacji o szeroko pojętej kulturze, utrwalać słówka z różnych języków których uczyłam się. Bardzo lubię historię.
Teraz zajęłam się prelekcjami na temat krajów, które dobrze znam. To jest dla mnie taka nowa -stara rzecz. Bo kiedyś już urządzałam takie prezentacje.
Za tydzień jadę na Dolny Śląsk, to tam zajmę się domem i Gospodarzem.
Pozdrawiam serdecznie.
Chciałabym kiedyś posłuchać takiej prelekcji, masz tyle ciekawych wspomnień i na pewno uzupełniasz je o nowe informacje:-)
UsuńPozdrowienia dla Gospodarza!
To motto jest takie prawdziwe. Mamy jedno życie i coś mi się wydaje, że powtórki to jednak nie będzie. Każdej działanie powoduje gimnastykę mózgu i wchodzenie w późną jesień życia spowoduje, że może nie będziemy dręczyli sobą całego otoczenia.Ludzie bez pasji narzekają ( hi, hi ci co mają pasje też, tylko mniej), plotkują, nudzą się, zajmują się cudzym życiem.
OdpowiedzUsuńJak widać pomysłów Ci nie brakuje, chęci i zapału też, więc jeszcze tyle pracy przed Tobą.
A co do toalety...też kiedyś wydawało mi się, że opłaty są nieadekwatne do sposobu używania. Na stacji paliw nie działał zamek i poszłam do obsługi to zgłosić. Pan się strasznie wkurzył (nie, nie na mnie) i w żołnierskich słowach wyjaśnił, że toalety publiczne to kula u nogi właściciela.
No z kulturą i higieną jest u nas na bakier, pamiętam toalety w szpitalu , strach było korzystać!
UsuńSą we mnie sprzeczności... z jednej strony wyznaję mieszankę filozofii stoickiej i epikurejskiej - dotyczy to mojej przeszłej postawy; z drugiej strony tu i teraz nie odnajduję żadnej inspiracji, nadziei i wiary, że można zdziałać cokolwiek dobrego. Nazywam siebie dobrze poinformowanym optymistą, czyli w gruncie rzeczy jestem pesymistą. Co mi zostaje? Zajęcia, które prowadzę, pisanie i czytanie - to niestety zbyt mało, aby...
OdpowiedzUsuńInspiracją może być wszystko, wiele zależy od chęci, samopoczucia i możliwości. Gdy zdrowie dopieka, to o chęci trudno...
UsuńPiękny wpis - i bardzo „życiowy”, w najlepszym sensie tego słowa. 😊
OdpowiedzUsuńMasz rację: lepiej próbować niż potem urządzać sobie całe sympozjum pod tytułem „a co by było, gdyby…”.
Podziwiam Twoją twórczą odwagę i lekkość, z jaką o tym piszesz - bez zadęcia, za to z sercem. Te karty i mandale pokazują, że najfajniejsze rzeczy rodzą się właśnie z ciekawości, a nie z przymusu bycia „ARTYSTKĄ” przez wielkie A. I bardzo dobrze - bo wtedy jest radość, a radość ma największy talent 😊
Podobno dobrze obudzić w sobie dziecko, a dzieci wszystko cieszy!
UsuńTa grafika z ptaszkiem trafia w sedno. :) Ja też już nic nie osiągnę jako artystka, ale lubię rysować i będę to robić już zawsze.
OdpowiedzUsuń"Lepiej próbować, niż żałować, że się nigdy nie spróbowało!" - u mnie to nie dotyczy tylko alkoholu, narkotyków i przygodnego seksu. xd
To tak jak u mnie, nic z tych rzeczy...
UsuńŚwietny wpis, Jotko! Tak, trzeba wierzyć w siebie, znaleźć swoją pasję, odkrywać, żyć po prostu...
OdpowiedzUsuńUściski już wiosenne ♥️
Oj tak, wykorzystać z sensem każdy dzień!
Usuń