Nie szata zdobi człowieka - to wiadomo, ale co szkodzi, by ubranie oprócz grzania i zakrywania golizny pełniło też funkcje estetyczne? Lubimy od czasu do czasu kupić sobie coś nowego...
Tu znowu na plan pierwszy wysuwa się różnorodność: propozycji rynkowych, wizji projektantów, naszych upodobań, stylów życia i okoliczności.
Jedni ubierają się na czarno, inni bardzo kolorowo; jedni pstrokato, inni monochromatycznie.
Wczoraj widziałam nietuzinkową panią , ubraną w różnych odcieniach beżu, rzucała się w oczy elegancją i wysmakowanym doborem każdego detalu. Zastanawiałam się, ile czasu przed lustrem i w sklepach spędza, by osiągnąć taki efekt.
Czasami spotykam tez inną mieszkankę mojego miasta, która niezależnie od pory roku i aury ubiera się cała na biało...
Nie wiem, jak u Was, ale dla mnie liczy się wygoda, najbardziej butów, bo sporo spaceruję i prostota, czyli nie mogą mi się majtać frędzle i inne takie wokół kończyn, nie lubię nic poprawiać co chwilę, no i dobrze gdy strój zakrywa pewne niedoskonałości.
Podobno dziś moda taka, że dozwolone jest wszystko, ale nie wszystko każdemu pasuje.
W temacie stylu - podobno styl ubierania się odzwierciedla naszą osobowość - wybrałam kilka przykładów, może któryś jest Wam najbliższy? panowie pewnie nic tu nie wybiorą dla siebie, za to mogą wypowiedzieć się, jaki styl preferują u kobiet.
Styl męski, czasem jest to garnitur i krawat na dokładkę, ale niektórym paniom bardzo pasuje.
Styl niby skromny, także kolorystycznie, ale na plecach przemycono niespodziankę...
Styl elegancki, pani czeka pewnie na oblubieńca z limuzyną, choć prawdziwa elegantka nie siadłaby na rurze :-)
Styl romantyczny/artystyczny, tu chyba impresja na temat obrazu "Dziewczyna z perłą"
Tzw. black total look - do pełnego obrazu brakuje kruczoczarnych włosów...
Monochromatycznie na niebiesko, elegancko, trochę jak pani z banku...
Styl turystyczno-hippisowski, nawet auto musi być stylowe.
Styl romantyczno-baśniowy, a może ma nawet jakąś fachową nazwę, podpowiedzcie proszę...
Styl niedbały, podarte dżinsy, rozciągnięty sweter, ale taki strój, wbrew pozorom może kosztować majątek.
Styl drapieżny, niektórzy nazywają go lateksowym, ma wiele wariantów, a moje skojarzenie, to raczej estrada...
A jaki jest Wasz styl, zdradzicie w komentarzu?
(*) wszystkie zdjęcia z Pixabay.com