sobota, 31 sierpnia 2019

Dla każdego coś :-)

Nazbierało się drobiazgów życia codziennego, którymi chcę się z Wami podzielić.
Lubię myśleć, że te drobiazgi właśnie, a nie spektakularne zdarzenia decydują, że czujemy się szczęśliwi, spełnieni, budzimy się z ochotą na przeżycie kolejnego dnia.
Taki plakacik oprawiony w ramkę podarowałam synowi i synowej w dniu ślubu. Plakacik zrobiłam w programie do obróbki zdjęć z wykorzystaniem ich fotki z sesji narzeczeńskiej. Mała rzecz, a cieszy:-)
Te roślinki, niby zwyczajne, mają swoją historię. W czerwcu, tuż przed zakończeniem roku szkolnego dostałam maleńkie sadzonki od uczennicy 8 klasy Vanessy, z którą przegadałyśmy wiele przerw na temat jej hodowlanej pasji.
Roślinki rosną jak szalone, już w tej chwili są dwa razy większe, niż na zdjęciach. To sympatyczny dar, dzięki któremu będę pamietac dziewczynę jeszcze długo po opuszczeniu przez nią szkoły.
Przeskakuję z tematu na temat, ale fotek różnych się uzbierało. Wspominałam, ze nowożeńcy przygotowali sami upominki dla gości weselnych.
najpierw syn zrobił nalewkę cytrynową, którą narzeczona rozlała do małych buteleczek, a następnie przyklejali nalepki z imionami i słowem Dziękujemy.Oczywiście nieletni goście otrzymali słodycze.
Byłam dumna, że sami to wymyślili i oszczędzali na wydatkach gdzie się dało.
W dzień Święta Wojska Polskiego wybraliśmy się do parku, a tam pokazy sprzętu i parada wojskowa. Oboje z mężem przymierzyliśmy to i owo, zwłaszcza sprzęt noktowizyjny i powiem Wam, że wszystko tyle waży, iż po założeniu tego ustrojstwa na siebie nie mogłam się ruszyć, nie mówiąc o aktywnym używaniu w terenie.
Takie gigantyczne pomidory hoduje dziadek mojej synowej, ledwie mieszczą się na dłoni, a ważą chyba ze 30 dekagramów lub więcej.
Smaku nie odda żadne zdjęcie ani opowieść...
I na koniec obiecałam pokazać efekty moich zmagań robótkowych.
Pierwszy to półgolf z delikatnej cieniowanej włóczki z ażurowym motywem także na rękawach, drugi to bawełniano-bambusowa bluzeczka, mocno ażurowa, więc muszę zakładać pod spód jakiś top. Zastosowałam dwa rodzaje włóczki, jedna jest lekko błyszcząca i metaliczna w dotyku, ale najlepszy jest kolor, bardzo twarzowy i dodający energii.

Życzę wszystkim równie optymistycznych drobiazgów codziennych, miłych jak pyszna kawa w dobrym towarzystwie:-)

czwartek, 29 sierpnia 2019

I do roboty...

Uchylam kotary i zapraszam do zajrzenia w mój warsztat pracy.
To tylko połowa owego warsztatu - w większości ćwiczenia dla uczniów.
Cała świetlica w stertach, a kartony ciągle przywożą.

Podręczniki w ilości większej jeszcze czekają w szafach na trzecim piętrze.
Gdy rozdam to, co w świetlicy, zajmę sie podręcznikami.

A niektórzy rodzice chcieliby , aby dzieci odebrały wszystko 1 września.
Tylko jak to zrobić, kiedy całość musi być sprawdzona (kartka po kartce), zaksięgowana, policzona i rozliczona, a wydawnictwa przysyłają podręczniki dopiero od wtorku...przynajmniej u nas.


Dziękuję odnośnym władzom za dbanie o rozwój moich mięśni i dewastację kręgosłupa.

Może ktoś chętny do rozfoliowania paczek lub pieczętowania podręczników?

poniedziałek, 26 sierpnia 2019

Z troski ...

Ze zdumieniem słyszę i czytam w mediach o sprawie donosu na dyrektorkę szkoły z małej miejscowości pod Kaliszem.
Rodzice uczniów napisali pismo do miejscowego proboszcza ze skargą na dyrektorkę szkoły.

Piszą w nim, że nie powinna pełnić swej funkcji z uwagi na to, że ma syna geja i w dodatku wspiera go, uczestnicząc w marszach równości i jak mają wychowywać swoje dzieci, skoro dyrektorka ma syna geja, a bycie gejem jest złem?

Pismo ma znamiona anonimowego donosu, gdyż nie zostało przez zatroskanych parafian podpisane, to zwykły, obrzydliwy proceder.

Na szczęście proboszcz okazał się przyzwoitym człowiekiem i pokazał pismo pani dyrektor, która ma zamiar nadal wspierać swojego syna.
Na szczęście szkoła jest szkołą publiczną, a nie katolicką czy prywatną i nie wszyscy rodzice podzielają zdanie anonimowych oburzonych.


W podstawie programowej kształcenia ogólnego dla szkoły podstawowej są m.in. takie zapisy :

* kształtowanie postawy otwartej wobec świata i innych ludzi, aktywności w życiu społecznym oraz odpowiedzialności za zbiorowość;

* szkoła dba o wychowanie dzieci i młodzieży w duchu akceptacji i szacunku dla drugiego człowieka, kształtuje postawę szacunku dla środowiska przyrodniczego, w tym upowszechnia wiedzę o zasadach zrównoważonego rozwoju, motywuje do działań na rzecz ochrony środowiska oraz rozwija zainteresowanie ekologią.

Być może rodzice donosiciele nie wiedzą, że bycie gejem nie jest zaraźliwe, a w ogóle jest to prywatna sprawa pani dyrektor i jej syna, a w ogóle, to chyba nie mają czystych sumień skoro anonim napisali.

Obawiam się, że w obliczu takiej, a nie innej postawy proboszcza zostanie on wkrótce odwołany ze swej funkcji w małej parafii...moze na skutek kolejnego anonimu, tym razem skierowanego do biskupa. Chociaż niekoniecznie, biskup też pewnie ogląda telewizję...