piątek, 31 stycznia 2020

Zdumienie w zenicie!


Trudno odgrodzić się od aktualnych doniesień mediów, bo jeśli nie w Tv, to w radiu, jeśli nie w radiu to w sieci, a i nagłówki czasopism krzyczą do nas politycznymi treściami.
Trudno też być obiektywnym, gdy miewa się określone poglądy, ale niektóre przykłady zachowań czołowych polityków czy przedstawicieli ważnych instytucji wprawiają mnie w prawdziwe zdumienie.

Zaznaczam, że mało znam się na prawie, meandrach dyplomacji itp. ale do zaobserwowania niektórych zjawisk nie trzeba być polityczną alfą i omegą.
Nie wszystkie też przykłady, które za chwilę to aż polityka, ot życie po prostu.
A zdrowy rozsądek jest chyba najlepszym miernikiem szaleństwa tu i ówdzie.

I tak, gdy przed snem słuchamy radia, przecieram uszy i wybijam się ze snu, gdy autor felietonu podaje takie oto rewelacje, że style wege i eko, tudzież sprzeciwy wobec wycinki drzew, co to je kornik toczył lub protesty przeciw wybijaniu dzików i żubrów to marksizm w czystej postaci i takie lewackie trendy zagrażają naszej tradycji.

Miłościwie panujący nam pan prezydent grzmi w telewizji, że wstajemy z kolan i nie będą nas w obcych językach pouczali, tymczasem sam w obcym języku za granicą przemawia, jego żona jest nauczycielką niemieckiego, a ostatnio pan premier chwali się, że kupiliśmy całą niemiecką linię lotniczą. Czyli co? niemieckie jednak nie jest be?

Pan Karczewski, były już marszałek senatu radził młodym lekarzom, by dla idei pracowali, a sam jako zawodowy senator dorobił na boku 400 tysięcy...ale nie, on nie zarabiał, on życie ludzkie ratował, wszak tylu młodych do pracy się nie pali.
Ja za pracę dla idei to najwyżej uśmiech dziecka dostanę...ale to więcej warte, niż 400 tysięcy.

Straszą nas wszystkich przepisami RODO, skomplikowane są bardzo, ale zdumiałam się, ze przepisy owe obowiązują jedynie dla sędziów, co są na listach poparcia do KRS, bo zwykłych obywateli na innych listach już nie...ale ja miałam szkolenie dla szaraków, a nie dla polityków.

Z jeszcze większym zdumieniem czytam, że kilku magistrów z otoczenia pana Ziobry czuje się bardziej umocowanych w prawie, aniżeli profesorowie wyższych uczelni czy sędziowie Sądu Najwyższego. Nie wspomnę nawet o pewnym mędrcu, który krzyknął, że w nosie ma 60 sędziów SN i ich wyroki...

Nie jest także zabawne przekonywanie nas do walki z komunistycznymi naleciałościami w dzisiejszym państwie, podczas gdy obsadza się urzędy osobami o podejrzanej przeszłości, byle swoimi i wiernymi. Nie mówiąc o wieku emerytalnym kandydatów... gdy pani Gersdorf za stara była, ciekawe.

Niewiele mniej zdumiał mnie pomysł podniesienia podatku od wyrobów słodkich z dodatkiem cukru, wszak cukier nie krzepi, a źle wpływa na nasze zdrowie i trzeba klientów zniechęcać poprzez podnoszenie cen. Zapomniał ów ktoś od pomysłu cukrowego, ze zacząć należałoby od producentów i receptur oraz edukacji konsumentów. o dziwo, dzisiaj w sklepie chciałam kupić jogurt i serek bez dodatku cukru, a tu niespodzianka - wyroby bez cukru dwa razy droższe od słodzonych. Fajny pomysł na zniechęcanie do cukru.

Ale wisienką na torcie jest wprowadzanie najniższej krajowej kwoty wynagrodzenia pracowników.
Kwota ta ma wynosić 2600 zł. W rozmowie z koleżanką, która teraz zarabia 2580 zł dowiaduje się, że podniosą jej pensję o 20 zł do najniższej krajowej, ale nowy pracownik przyjęty do pracy też dostanie 2600! Ona po 30 latach pracy dostanie jedynie o dodatek stażowy więcej. Bo premie zależą od humoru pracodawcy.
Powie ktoś - niechaj zmieni pracę. No cóż, teoretycznie może, ale w pewnym wieku i przy zdrowotnych ograniczeniach pracy już się raczej nie zmienia, ani nie robi rewolucji, więc głos takiego wyborcy nie liczy się...

Media i wypowiedzi polityków robią nam wodę z mózgu, bo okazuje się, że każda opcja ma rację, przepisy można interpretować dowolnie, a my zwykli obywatele i tak na nic nie mamy wpływu.

wtorek, 28 stycznia 2020

Bajzel...

Bajzel w domu i bajzel na blogu, bo o różnych różnościach będzie.
Zanim zaczęliśmy ferie zimowe dzieciaki z mojej szkoły świętowały dzień śmiesznych skarpet, było kolorowo i wesoło.

Ferie miały zacząć się u mnie remontem - niestety, firma remontowa jak na razie nie dojechała, a szef nie pofatygował się zadzwonić, przysłał tylko sms-a, że następnego dnia rano zadzwoni.
Nie dzwonił, więc mój chory mąż wykonał telefon, by dowiedzieć się, że auto firmowe się popsuło...taki pech. A my od soboty przygotowywaliśmy mieszkanie, by nie zrujnowali nam podłogi i okien z wymienionymi dopiero co szybami...
Zdarliśmy nawet stare tapety, by robota majstrom szybciej szła.
Tak wygląda mój salon, siedzę w kuchni i tak pewnie całe ferie...
Robiąc porządki przed wywiezieniem starych mebli natknęłam się na skarb prawdziwy.
Oto nasze karykatury wykonane przez syna, gdy miał 7 lat, nawet nie pamiętam na jaką okazję, czy w szkole, czy może w domu?
Oj, ta pamięć, co nie zapisane, przepada...

A taka nagroda dla strudzonych porządkami i przygotowaniami do remontu, pyszna pizza z mozzarellą, własnej roboty, rzecz jasna:-)

W telefonie znalazłam także zdjęcie z pleneru, na który wybraliśmy się na poczatku stycznia, tuż po Nowym Roku...taką teraz mamy zimę!

I ostatni akcent wspomnianego bałaganu w treści posta - zrobiłam zdjęcie uczennicy przed feriami - nowa fryzura na lepszy humor, podziwiam wykonawcę za cierpliwość, podobno powstawała trzy dni, nosić można miesiąc, podobno nie przeszkadza...tylko jak ona myje włosy?

Trzymajcie kciuki, bym przetrwała ten remont, o ile się zacznie, przy zdrowych zmysłach...

sobota, 25 stycznia 2020

Kapsuły czasu...

Każdy z nas coś tam wie o mumiach, ale zawsze znajdzie się jakaś garść informacji, które mogą nas zadziwić.
Tak było i ze mną.
Uczymy się całe życie i to jest fajne, póki nas coś ciekawi, czujemy, że żyjemy, a świat wart jest zachodu.
Z książki, której okładkę widzicie wynotowałam kilka ciekawostek, może i Wam przypadną do gustu.
Jeśli jednak nie lubi ktoś szczegółów na pograniczy medycyny sądowej niechaj sobie daruje czytanie...

1. Mumie dzielimy na preparowane przez człowieka lub naturalne.

2. W pewnych warunkach naturalnych ciało ludzkie i zwierzęce potrafi przybrać pustać mumii. Czynnikiem konserwującym może tu być lód, powietrze wewnątrz jaskiń, torf, piasek pustynny.

3. Pierwszymi twórcami mumii byli członkowie ludu CHINCHORRO, a słowo to oznacza sieci rybackie. Chinchorro żyli na wybrzeżu Północnego Chile.
Wiek najstarszych zmumifikowanych ciał sięga 7 tysięcy lat.
Mumie zmarłych pokryto gliną i pochowano wraz z harpunami i kościanymi haczykami na ryby. Sposób mumifikacji był odmienny, niż w Egipcie. Ciała rozbierano na czynniki pierwsze, składano ponownie, malowane były na kolor czarny lub czerwony, nakładano na twarz gliniane maski i peruki na głowę.
grafika - Pablo Trincado [CC BY (https://creativecommons.org/licenses/by/2.0)]

4. Mumie naturalne dają badaczom więcej wiedzy, niż preparowane – jest w nich bowiem utrwalony obraz przeszłości bez ingerencji człowieka, często w chwili śmierci.

5. W grobowcach znajdowano także mumie zwierząt – kotów, sokołów, krokodyli, węży, psów.
Wierzono, że towarzyszące ludziom domowe zwierzęta też zyskają życie wieczne.

6. Najbardziej znane mumie naturalne to:
Juanita – dziewczyna znaleziona na terenie Peru, w wysokich górach.
Otzi – człowiek z lodowca, znaleziony na terenie Pn Włoch.
Dziewczyna z Windeby – znaleziona na terenie Pn Niemiec na bagnach (utopiona nago z opaską na oczach)
Człowiek z Tollund – znaleziony na duńskich bagnach, choć zmarł na skutek powieszenia.

7. Wiele naturalnych mumii znaleziono na terenach Ameryki Pn i Grenlandii, gdyż lód doskonale zachowuje szczegóły ludzkiego ciała.

8. Od ok.400 r.p.n.e praktykowano tworzenie mumii FARDO – konserwowanie ciała metodami naturalnymi. Nie usuwano wnętrzności, a ciało krepowano linami, owijano wieloma warstwami tkanin, tworząc jednolity tobołek. Tkaniny absorbowały wodę, prowadząc do wysuszenia zwłok.
grafika (Internet Archive Book Images - No restrictions)

9. Bardziej współczesne mumie to:
- Ciało Abrahama Lincolna
- mumie Włodzimierza Lenina, Józefa Stalina czy komunistycznych przywódców Azji
- ciało Evity Peron, żony prezydenta Argentyny

10. Do pocz. XX wieku egipskie mumie mielono na proszek, który po zmieszaniu z olejem dawał farbę dla artystów zwaną brązem mumiowym.
W Europie używano go przez setki lat, aż do wyczerpania zapasów mumii. Znany angielski malarz Edward Burne-Jones był tak przejęty zawartością tubki z farbą, że sprawił jej godny pogrzeb we własnym ogrodzie, a na grobie posadził stokrotki.

11. W XIX w. w Wielkiej Brytanii użyźniano glebę sproszkowanymi mumiami zwierząt, zwłaszcza psów i kotów.

Mam nadzieję, że choć trochę zaciekawiłam...